Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 26 września. Imieniny: Cypriana, Justyny, Łucji
18/12/2019 - 16:00

Jakie kolędy lubicie najbardziej? Może tę sądecką, która ma swoją tajemnicę...

"Nie było miejsca dla Ciebie" to jedna z piękniejszych polskich kolęd. Podczas jej śpiewania trudno się nie wzruszyć. Ma zarówno piękną melodię jak i głęboką treść. Nierzadko można usłyszeć, że kolęda powstała w czasie II wojny, w obozie zagłady Gusen. Prawda jednak jest zupełnie inna. Kolędę napisał jezuita w Nowym Sączu.

Kolęda sądecka, bo tak na początku ją nazywano powstała w nowosądeckim klasztorze ojców jezuitów w 1932 roku. Napisał ją Matusz Jeż SJ, jezuita pochodzący z Mielca, a pełniący posługę w Krakowie. Inspiracją dla tekstu Ojca Mateusza były słowa Ewangelisty Łukasza „Nie było miejsca w gospodzie" (Łuk 2,7). Muzykę do słów duchownego skomponował w 1938 roku Józef Łaś SJ. Ojciec Józef urodził się w 1907 roku w Starym Sączu, był synem organisty. W latach 1940-46 pełnił posługę kapłańską w parafii kolejowej NSPJ w Nowym Sączu.

Kolęda po raz pierwszy ukazała się w zbiorze „Największa kantyczka z nutami na 2-3 głosy”, opracowanym przez Józefa Albina Gwoździowskiego.  Irena Styczyńska na łamach czasopisma Nasze Spotkania tak wspomina chwilę, kiedy po raz pierwszy usłyszała "Nie było miejsca dla Ciebie": Pierwszy raz usłyszałam tę kolędę w styczniu 1939 roku. Otóż przez katechetę Żeńskiego Gimnazjum i Liceum im. Marii Konopnickiej ks. Jana Czerwińskiego zaproszony został do Nowego Sącza chór uczniowski z jego rodzinnego miasta Miechowa, który śpiewał kolędy w kaplicy szkolnej podczas mszy świętej dla młodzieży szkół średnich o godz.9.00, a wśród nich po raz pierwszy słyszaną Nie było miejsca dla Ciebie. Kolęda ta zachwyciła słuchających głęboką treścią i piękną melodyką. Natychmiast prosiłyśmy swojego katechetę o podanie nam słów tej kolędy i nauczenie melodii. Z kaplicy szkolnej przeniosła się ona do naszych domów i dalej. Przyszedł wrzesień 1939 roku i jego następstwa. Dużo sądeckiej młodzieży gimnazjalnej stało się od wiosny 1940 roku więźniami hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Sporo sądeczan pozostało po wojennej ucieczce na wschodnich terenach Polski, skąd władze radzieckie dokonywały wywozu ludności polskiej do sowieckich gułagów. Sądecka kolęda szła razem z nimi, a śpiewana pośród towarzyszy niedoli zyskała niezwykłą wśród nich popularność. 

Kolęda sądecka to jedna z wielu, które lubimy śpiewać przy świątecznym stole, czy w kościele. Słowa kolęd pisali najznamienitsi poeci polscy, a muzykę do nich tworzyli wielcy kompozytorzy. Rola kolęd nie ogranicza się do aspektu religijnego. Wiele z nich ma także związek z twórczością ludową. Co więcej w niektórych okresach historycznych bożonarodzeniowe pieśni miały charakter patriotyczny, stawały się symbolem polskości.

Jaka jest wasza ulubiona kolęda?

[email protected], fot. pixabay







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe