Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 czerwca. Imieniny: Gerwazego, Protazego, Sylwii
07/03/2024 - 05:40

Sądecczyzna jest kobietą sukcesu. Ukazał się marcowy numer miesięcznika „Sądeczanin” z prawdziwą niespodzianką

Żyjemy coraz szybciej i coraz szybciej połykamy coraz większą ilość informacji, pogrążając się w internetowym infozgiełku. Chwała Bogu, ciągle nie brak takich, którzy lubią czytać teksty drukowane na papierze i oczekują pogłębionej analizy otaczającej nas rzeczywistości, także tej lokalnej. Takich treści poszukują czytelnicy miesięcznika „Sądeczanin”, który teraz ukazuje się w nowej odsłonie, z nową szatą graficzną i nowymi działami. Warto sięgnąć po marcowe wydanie pisma, w którym piszmy o wszelkich przejawach kobiecości, także w biznesie.

Czy kobiety przebiły męski sufit?  To pytanie, które jest nawiązaniem do obchodzonego 8 marca  Dnia Kobiet zadajemy w naszym „Temacie numeru”. Przedstawicielki płci pięknej nie tylko muszą  się wdzierać w zawodowy męski świat, ale także na szczyty zawodowej kariery. Mówi się o zjawisku szklanego sufitu, subtelnych, często nieświadomych barier i ograniczeń, które utrudniają awans. To metafora opisująca nieprzezroczystą barierę, która wydaje się być widoczna dopiero wtedy, gdy kobiety próbują przebić się do wyższych stanowisk lub osiągnąć zawodowy sukces.

Na sam szczyt weszła Krystyna Baran, prezes zarządu firmy Wiśniowski, Bożena Damasiewicz trzyma w garści biuro zarządu firmy Fakro. Jak one przebijały swój szklany sufit? Czy jest coś takiego jak kobiecy styl zarządzania? Co kobiety wnoszą do branżowego świata mężczyzn?  Jakie wyniki osiągają kobiety w biznesie? A jeśli tak, to dlaczego ten sukces bywa  czasem gorzki, bo „blondynka musi zarabiać mniej.” Odpowiedzi na te pytania przyniesie lektura naszego raportu  „pisanego szminką” .

W dziale „Sukces po sądecku” także króluje kobieta. To  Zuzanna Długosz, która  z samej siebie uczyniła znaną markę. Cała Polska zna ją jako Babę z gór. W tej nazwie jest wszystko: miłość do Beskidu Sądeckiego, pracowitość, zaradność, góralski temperament i pomysł na biznes.Ta niebanalna bizneswoman wymyśliła siebie na nowo, bo chciała zostać własnym szefem. Jej historia jest  naprawdę niesamowita!

 Kolejna kobieta w naszym marcowym numerze, bohaterka działu „Gwiazdozbiór”,  to Joanna Kulig, gwiazda pierwszego formatu.  Jej  najeżoną trudności mi drogę do sukcesu opisujemy w artykule „Z Muszynki zaszła do Hollywood.

W miesięczniku pojawia się też kolejna, niezwyczajna kobieta, limanowska  położna Karina Gamoń, która pisze poczytne książki dla dzieci. Przerażający dla  maluchów świat przychodni czy szpitala, którego nie znają i nie rozumieją, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamienia w  zabawne opowieści. Strzykawka z długą ostrą igłą zamienia się w życzliwą panią Strzykawkę, zimny, metalowy stetoskop staje się fajnym panem Stetoskopem. Serce, żołądek, jelita, które w środku ma każdy człowiek, przybierają ludzkie cechy.  Jak to się stało, że położna stała się też pisarką?  O tym wszystkim opowiada w rozmowie z Igą Michalec.

W dziale „Gospodarka” jak zawsze  pojawiają się ciekawe analizy. Tym razem bierzemy na warsztat zakaz handlu w niedziele. Choć jeszcze niedawno prawie 60 procent społeczeństwa było przeciwko temu rozwiązaniu, to obecnie wynik ten spadł poniżej 50 procent.  Biznes także różnie podchodzi do zakazu. Za jego zniesieniem są galerie i centra handlowe, ale sieci spożywcze są dalekie od jednoznacznych ocen. Czy jest jakieś kompromisowe rozwiązanie tej spornej kwestii? Te kwestie w naszej publikacji analizują przedsiębiorcy i ekonomiści.  

O czym jeszcze piszemy w dziale „Gospodarka”? Ludzie wydali pieniądze na docieplenie domów, wymienili kopciuchy na piece gazowe, bo mieli dostać refundację poniesionych kosztów z rządowego programu Czyste Powietrze. I co? I nic. Pieniędzy nie ma i nie wiadomo, kiedy będą, bo program jest na skraju bankructwa. Na alarm bije Polski Alarm Smogowy. Aktywiści organizacji domagają się natychmiastowej interwencji premiera i wyliczają, że do końca lutego kwota niewypłaconych pieniędzy wzrośnie do 700 milionów złotych.

„Nie samym chlebem żyje człowiek”,  w tym z kolei dziale można przeczytać  rozważania brata Macieja Zinkiewicza, o tym, że życie i śmierć od zawsze, trwają w nieustannym uścisku. „Nie ma życia bez śmierci, a śmierć nie jest możliwa bez życia. Życie i śmierć są jak stare małżeństwo, gdzie mąż zawsze przepuszcza przodem swą żonę, lecz zaraz za nią kroczy pewnym i zdecydowanym krokiem, nigdy nie zostawia jej samej”.  To tylko początek tego znakomitego artykułu.  Jaka jest konkluzja ?  Ten artykuł po prostu trzeba przeczytać.

O czym jeszcze piszemy w tym dziale? O swoistego rodzaju fenomenie. Upadają wysokonakładowe pisma, za którymi stoją wielkie medialne koncerny, a po wydawany w Nowym Sączu miesięcznik dla dzieci „Promyczek dobra”  sięgają kolejne pokolenia. Jaka jest tajemnica tego sukcesu? To pytanie zadajemy dyrektorowi wydawnictwa, księdzu Andrzejowi Mulce.

 W dziale sport Mateusz Pogwizd pisze o  biegoholikach. To artykuł  otwierający cykl o tych, którzy nie wyobrażają sobie życia bez biegania.  Jest też rozmowa z Zygmuntem Berdychowskim, twórcą Festiwalu Biegowego,  fantastycznej imprezy, która do Piwnicznej przyciąga tysiące Biegaczy.  

Miesięcznik zamykają kolejne przepisy na przysmaki z lachowskiej kuchni serwowane przez sądeckiego etnografa Zenona Szewczyka  i felieton kpiarza i  znakomitego dziennikarza Leszka  Mazana, który tym razem snuje rozważania na temat sądeckiej gastronomii za czasów głębokiej, mrocznej komuny.

Na  końcowych stronach, gratka dla miłośników historii.  Zaczynamy publikację „Elementarza historycznego Sądeczanina” autorstwa Jakuba Bulzaka, Łukasza Połomskiego, Sylwestra Rękasa i  Sławomira Wróblewskiego.  To wydawnictwo stało się prawdziwym hitem i dobrem luksusowym na wydawniczym rynku. Cały nakład rozszedł się jak ciepłe bułki,   bo lokalni historycy, pokusili się o coś, czego nikt wcześniej nie dokonał. W sposób chronologiczny uporządkowali daty związane z dziejami naszego regionu. To przystępne kompendium wyjaśnia co działo się na Sądecczyźnie przez wieki.  Kto nie miał szczęścia  książki kupić, może ją  mieć, po kawałku. Teraz publikujemy ją częściach na łamach miesięcznika.   

 Zachęcam Państwa do lektury nie tylko tradycyjnego, drukowanego wydania, ale także e-wydania

Jagienka Michalik
redaktor naczelny miesięcznika „Sądeczanin”([email protected])

Gdzie można kupić  miesięcznik "Sądeczanin"?

Nowy Sącz

  • Księgarnia-Antykwariat BESTSELLER, Nowy Sącz, ul. Sobieskiego 1
  • Firma Handlowa DANEK, Nowy Sącz, ul. Barbackiego 45
  • MUSICBAN, Nowy Sącz, ul. Barbackiego 15
  • Kiosk wielobranżowy, Nowy Sącz, ul. Jagiellońska 23
  • Spółdzielnia Ogrodnicza Ziemi Sądeckiego, Nowy Sącz, ul. Chopina 10
  • Sklep Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej, Nowy Sącz, ul. Sobieskiego 22
  • ADeeM – Dariusz Migacz, ul. Lwowska 66A, Nowy Sącz

Poza miastem

  • Kamianna: Pasieka Barć Kamianna, Kamianna 17 (gmina Łabowa)
  • Brzezna: Sklep spożywczo-przemysłowy BEATRICZE, Brzezna (gmina Podegrodzie)
  • Łącko: Firma Handlowa PASOŃ, Łącko 214
  • Grybów: SHP SKŁADNICA GRYBÓW, ul, Rynek 1, Grybów
  • Stary Sącz: Kiosk TRAFIKA, ul. Rynek 12, Stary Sącz
  • Łacko: QSi Sport Leszek Pasoń

Przypominamy o ofercie prenumeraty naszego miesięcznika, którą można rozpocząć w dowolnym momencie. Po wykupieniu prenumeraty "Sądeczanina" co miesiąc na wskazany adres będziemy wysyłać za pośrednictwem poczty najnowsze wydanie periodyku. Więcej informacji: Bogusława Berdychowska - tel. 18 475 16 26, mail: [email protected]

 






Dziękujemy za przesłanie błędu