Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 19 września. Imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda
24/03/2014 - 12:00

Wycieczka rowerowa „Na Dąbrowską Górę”

Trasa: Nowy Sącz – Wielogłowy – Ubiad – Dąbrowska Góra – Wola Kurowska – Ubiad – Kuminowiecka Góra – Łęka – Librantowa – Naściszowa – Nowy Sącz (33 km)
Zaczynamy pod Bramą Kowalską. Tu tradycyjne zdjęcie, a następnie ulicą Tarnowską wyruszamy w kierunku północnym. Pierwszy podjazd Góra Zabełecka pokonany, trochę zjazdu i już po chwili przejeżdżamy pod „bramą triumfalną” Wiśniowskiego. Jesteśmy w Wielogłowach. Skręcamy w prawo w kierunku widocznego już kościoła w centrum miejscowości. Po drodze mijamy budynek zespołu szkół i na dłuższą chwilę zatrzymujemy się obok zabytkowego, gotyckiego z XIV wieku kościoła w Wielogłowach. Oglądamy również pobliski dwór pochodzący z XVII wieku.
Ruszamy w dalszą drogę, przejeżdżamy wzdłuż ogrodzenia cmentarnego i po chwili dojeżdżamy do drogi z Wielogłów do Klimkówki. Zaczyna się łagodny podjazd, ale im dalej tym nachylenie większe. Wznoszące się po lewej stronie stoki należą do Dąbrowskiej Góry, która jest celem naszej wycieczki. W miejscowości Ubiad skręcamy w prawo w wąska asfaltową drogę. Zaczyna się prawdziwie górska wspinaczka. Kilkaset metrów dalej znajdujemy się na skrzyżowaniu lokalnych dróg. Tu za jakiś czas wrócimy, ale teraz skręcamy w lewo i rozpoczynamy ostatni etap wspinaczki. Wokół roztaczają się piękne widoki na pola i małe zagajniki porastające wzgórza Pogórza Rożnowskiego. Droga wchodzi w las, a my już łagodniej podążamy betonową drogą w kierunku najwyższego punktu Dąbrowskiej Góry 583 m n.p.m. Jadąc najpierw oglądamy fragmenty Kotliny Sądeckiej z wijącym się przez nią Dunajcem, a kiedy już zatrzymujemy się przy małej wieżyczce triangulacyjnej ( najwyższy punkt), naszym oczom ukazuje się przecudnej urody panorama z Jeziorem Rożnowskim w roli głównej. Ale cóż, nic nie trwa wiecznie, ruszamy dalej. Od tego miejsca, polną drogą kierujemy się w kierunku wschodnim, by po chwili przez piękny las bukowy, jadąc serpentynami, dojechać do asfaltowej drogi prowadzącej z Nowego Sącza do Gródka nad Dunajcem. Jesteśmy w Woli Kurowskiej, skręcamy w prawo, kilkaset metrów jedziemy główną drogą, a następnie skręcamy ponownie w prawo. Lokalna wąska drogą wśród rzadko rozrzuconych gospodarstw Woli Kurowskiej otacza Dąbrowską Górę od północy. Droga prowadzi wśród pól, mijamy usytuowane po prawej stronie boisko sportowe we wsi Ubiad, z lewej dochodzi lokalna droga z Jelnej. Kilkaset metrów dalej znajdujemy się na „naszym” skrzyżowaniu skąd wyruszaliśmy na ostatni etap wspinaczki na Dąbrowską Górę. Skręcamy w lewo i wąską lokalną drogą dojeżdżamy do głównej prowadzącej z Wielogłów do Klimkówki i Librantowej. Skręcamy w lewo. Zaczynają się zabudowania należące do Klimkówki. Lekko po lewej, w oddali, na przeciwległym stoku, widać Słowikową i charakterystyczną białą wieżę kościoła w Siedlcach. Dojeżdżamy do odchodzącej w lewo wąskiej asfaltowej drogi. Tu skręcamy, bo naszym kolejnym celem jest Kuminowiecka Góra 542 m n.p.m. Wznoszący się nad Librantową szczyt słynie z przepięknych panoram Tatr, ale warunek bardzo dobrej widoczności musi być spełniony. No trudno, dzisiaj nie będzie nam dane oglądać Tatr, ale to przecież nie ostatnia nasza wycieczka po Pogórzu Rożnowskim. Z Kuminowieckiej Góry zjeżdżamy do Łęki. Jesteśmy na głównej drodze, skąd kierujemy się w prawo do Librantowej. Przed nami ostatni już podjazd na tej ponad 30 km trasie. Zatrzymujemy się na krótki postój obok zabytkowych dwóch kapliczek w samym centrum miejscowości. Przed nami ostatni odcinek trasy. Jedziemy główną drogą, a ponieważ ruch na niej dość duży, więc ostrożnie zaczynamy jazdę w dół doliny Naściszówki. Do Nowego Sącza wjeżdżamy ulicą Barską a następnie kierujemy się do punktu startu.

Z turystycznym pozdrowieniem
Marek Ryglewicz







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe