Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 30 listopada. Imieniny: Andrzeja, Maury, Ondraszka
10/06/2020 - 14:25

Zygmunt Berdychowski: ksiądz prałat Stępień, nasz bohater czasu bez wojen

- Uroczystości pogrzebowe księdza prałata Mariana Stępnia, jakie odbyły się pierwszego i drugiego czerwca br w Niskowej-Szymanowicach i w Trzetrzewinie, pewnie długo jeszcze będą wspominane zarówno przez samych parafian, jak i przez wszystkich, którym dane było w nich uczestniczyć - pisze dla "Sądeczanina" Zygmunt Berdychowski.

Najpierw, pierwszego czerwca, niespotykana już dziś determinacja, jaką pokazali mieszkańców Niskowej, Szymanowic i Biczyc Dolnych, doprowadziła do tego że można było pożegnać księdza prałata Mariana Stępnia w kościele w Niskowej-Szymanowicach, wybudowanym przecież dzięki  jego ogromnej pracy. A potem, drugiego czerwca, do małej wiejskiej parafii w Trzetrzewinie, położonej z dala od wielkich miast, w której mogłoby się wydawać że czas się zatrzymał, bo nic szczególnego się w niej nie działo, przybyło kilka tysięcy sądeczan.

Kilometry zaparkowanych przy drodze krajowej samochodów, wypełnione wszelkie możliwe parkingi, prawie dwustu kapłanów, którzy pragnęli pożegnać tego wielkiego człowieka. Wyjątkowego nie dlatego że był wielkim budowniczym (choć wybudował dwa kościoły w Michalczowej i w Niskowej-Szymanowicach, dwie kaplice: w Trzetrzewinie i Niskowej-Szymanowicach, Dom Parafialny w Trzetrzewinie), ale przede wszystkim dlatego, że był skromnym i dobrym człowiekiem, który przez całe swoje  życie bardzo ciężko pracował, zawsze z takim samym zaangażowaniem, niezależnie od formalnego urzędu, który sprawował. Był katechetą, proboszczem, misjonarzem i rezydentem. Wierzył w głęboki sens tego co robił i tą swoją wiarą zarażał innych.

Bez medialnego szumu, bez telewizyjnej propagandy, w zasadzie bez udziału lokalnych mediów, bez samorządowców, celebrytów i polityków sądeczanie postanowili (w czasie, kiedy w mediach rekordy popularności biją filmy, w których tak łatwo pluje się na księży) manifestacyjnie podziękować Księdzu Prałatowi (w poniedziałek i we wtorek zamówili ponad 700 intencji za duszę śp. Mariana Stępnia) za dobro, które od niego otrzymali. Swoją tak liczną obecnością zdają się Sądeczanie mówić, że wiara w Boga i praca dla innych to jedyna droga do ich serc... 

Na koniec koniecznie trzeba to powiedzieć, że na czas bez wojen Sądecczyzna ma swojego bohatera, człowieka, którego ogromną pracę trzeba nam teraz pokazać zwłaszcza młodemu pokoleniu. Ale to już jest rola dla sądeckich mediów; tych małych i dużych, samorządowców; tych ważnych i mniej ważnych, i dla polityków; oby tym razem nie brakło im animuszu do pracy. W świecie ciągle zmieniających się wartości w świecie, w którym wszystko podlega moralnemu  relatywizmowi przypominanie takich ludzi i ich dzieła jest na dziś wszystkim  bardzo potrzebne, to dla naszego świata taki fundament, na którym możemy budować naszą przyszłość. (Zygmunt Berdychowski)







Dziękujemy za przesłanie błędu