Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 19 października. Imieniny: Michaliny, Michała, Piotra
14/09/2021 - 20:50

To monumentalne dzieło „wyskoczyło na świat, jak Atena z głowy Zeusa”

Ta publikacja „wyskoczyła na świat, jak Atena z głowy Zeusa” – tak Witold Kaliński w przenośni rekomendował podczas tegorocznej uroczystej Gali konkursu o Nagrodę im. ks. prof. Bolesława Kumora – epokowe dzieło, jakie ukazało się drukiem w 2020 roku i wpisało się między innymi Sandecjanów. Dziesięciotomowa książka „Krakowiacy, Lachy, Górale – stroje wsi małopolskiej” pod redakcją wybitnej etnograf Marii Brylak Załuskiej.

- Nie było bogini i jest. Przystrojona po lachowsku, góralsku, łemkowsku. Ta publikacja wprowadza w kontekst historyczny, osadza w dziejach stroju w dziejach społeczności, gdzie człowiek  zyskuje tożsamość. Tutaj stroje uwodzą swoją urodą – podgrzewał atmosferę podczas uroczystej Gali.

Publikacja „Krakowiacy, Lachy, Górale – stroje wsi małopolskiej” to dzieło monumentalne liczące dziesięć tomów. Do Konkursu o Nagrodę im. ks. prof. Bolesława Kumora zostały zgłoszone trzy tomy.

III – Lachy Sądeckie, Pogórzanie

IV – Lachy Limanowskie, Lachy Szczyrzyckie

IX – Górale Sądeccy, Górale Nadpopradzcy

X – Łemkowie Sądeccy i Gorliccy, Rusini Szlachtowcy.

Nad dziesięciotomowym albumem przez kilka lat pracował zespół redakcyjny: Maria Brylak Załuska (redaktor serii), Piotr Kulig, Małgorzata Wójtowicz Wierzbicka, Jerzy Starzyński (teksty, wybór materiału ilustracyjnego), Elżbieta Pobiegły, Maria Magdalena Kroh (konsultacja merytoryczna).

Jest to gigantyczna praca etnografów, etnologów, regionalistów. Prawie dwudziestu autorów. Publikacja powstawała pod patronatem Małopolskiego Centrum Kultury „Sokół” w Nowym Sączu kilka lat. To wydawnictwo, wśród rekomendowanych publikacji, zgłoszonych do konkursu w kategorii „Książka o Sądecczyźnie” okazała się bezkonkurencyjna. I to ta właśnie publikacja otrzymała tytuł laureata 2020 roku.

Podczas uroczystej Gali Konkursu im. ks. prof. Bolesława Kumora, która odbyła się podczas 12. Festiwalu Biegowego w Piwnicznej Zdroju Maria Brylak Załuska dziękowała w imieniu wszystkich osób pracujących nad tym dziełem za tak zaszczytny tytuł.

Co na temat tej publikacji miała do powiedzenia Maria Brylak Załuska po odbiorze statuetki nagrody pieniężnej, które co roku odbierają laureaci konkursu.

Ta publikacja, jak mówią etnografowie, etnolodzy, regionaliści i ci, którzy mieli okazję nie tylko przewertować, ale dogłębnie się z nią zapoznać to wybitne, monumentalne dzieło, które ukazuje się raz na kilkadziesiąt lat. Tak jest bez wątpienia w tym przypadku, bo to właśnie to dzieło, wśród innych bardzo ciekawych zostało docenione. Skąd wyszła inicjatywa wydania takiej ponadczasowej publikacji?

- Ta inicjatywa powstała w Małopolskim Centrum Kultury „Sokół” w Nowym Sączu przed kilkoma laty. Co najmniej pięcioma. Ówczesny dyrektor – nieoceniony Antoni Malczak, któremu sprawy tradycyjnej kultury ludowej i Sądecczyzny i szerzej regionu Małopolski bardzo leżały na sercu. Jako miłośnik muzyki ludowej doceniał potrzebę dania ludziom, którzy łakną takiej wiedzy i o swoim i o szerszym regionie. My to nazywamy etnograficznym, a oni – mieszkańcy – swojszczyzną. Swoją ziemią. Antoni Malczak doceniał potrzebę dania ludziom wiedzy o tym, jak ich pradziadkowie, dziadkowie żyli, jak się ubierali, jak śpiewali w karczmie, jak się bawili …W tej publikacji zostało zawarte wszystko to, czym zajmują się zawodowo etnografowie, co jest ich celem badań. Można powiedzieć, że wydanie tego dziesięciotomowego dzieła jest można powiedzieć „cudownym zbiegiem okoliczności”, bo musiało się poskładać w jedną całość wiele elementów, aby ta książka ujrzała w 2020 roku światło dzienne…

- Tak się, szczęśliwie stało. W grupie ludzi, którzy od lat tą kulturą, w węższym kontekście – Sądecczyzny i szerszym – Góralszczyzny i innych regionów etnograficznych interesują się. A chciałabym zaznaczyć, że ta publikacja obejmuje ponad dwadzieścia regionów etnograficznych Małopolski.

Dlaczego strój regionalny, którym interesuje się pewna grupa ludzi stał się motywem przewodnim tej publikacji. Takim elementem, wokół którego i na kanwie, którego zbudowana jest treść tego dziesięciotomowego dzieła?

- Bo ten strój regionalny jest niepowtarzalnym elementem, z którego poszczególne regiony etnograficzne w Małopolsce są dumne. Wiedzą coś o tym ludzie, którzy śpiewają, którzy należą do Kół Gospodyń Wiejskich, do zespołów regionalnych. W Małopolsce (dawnym województwie krakowskim) jest ponad trzysta zespołów regionalnych, w tym około 150 dziecięcych.

Ubrać osoby związane z zespołami regionalnymi tak, aby ten ubiór oni sami zaakceptowali i co ważniejsze zaakceptowali to znawcy tematu czyli etnografowie nie jest tak prosto…

- O nie. Czasami zespoły błądzą, jeśli chodzi o ten właściwy strój regionalny dla danego regionu. Owszem starają się dobrać strój jak najlepiej, ale bywa, że ich starania nie zawsze odnoszą właściwy skutek.

Dziękuję za rozmowę.

Całą rozmowę z etnograf Marią Brylak Załuską można będzie przeczytać w październikowym numerze miesięcznika Sądeczanin.

i.michalec@sadeczanin.info, fot i film: Daniel Szlag.







Dziękujemy za przesłanie błędu