Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 20 czerwca. Imieniny: Bogny, Rafaeli, Rafała
13/05/2024 - 16:30

Kręgosłupy dzieciaków wołają o pomstę, społeczeństwo się starzeje a fizjoterapeutów jak na lekarstwo!

Kręgosłupy dzieciaków wołają o pomstę, społeczeństwo się starzeje a fizjoterapeutów jak na lekarstwo! Czy ten tytuł można nazwać tylko prowokacją? Jak to wygląda na terenie Sądecczyzny? Rozmawiamy o tym z kolejną specjalistką zaproszoną do udziału w XI Seminarium o Zdrowiu Sądeczan, Karoliną Ferenc z Krajowej Izby Fizjoterapeutów.

Ewa Stachura: W Nowym Sączu, w powiecie nowosądeckim nieustannie mówi się o zbyt małej ilości fizjoterapeutów i terminach wizyt nieprzystających do potrzeb związanych z rehabilitacją. Oczywiście trzeba tu podzielić na pewno pacjentów na tych, którzy chcą korzystać z pomocy w oparciu o NFZ i tych, których stać na korzystanie z pomocy prywatnie, ale i tak konkluzja pacjentów jest jedna – fizjoterapeutów jest za mało. Pani z tym stwierdzeniem się nie zgadza. Dlaczego?

Katarzyna Ferenc: Nie zgadzam się, ale tylko częściowo. Myślę, że ten temat jest wielowątkowy. Natomiast nie uważam, żeby ilość fizjoterapeutów w naszym regionie była mała. Jak pokazują dane jesteśmy miastem i powiatem w którym natężenie fizjoterapeutów na ilość mieszkańców jest duża. Faktycznie problemem nie tylko naszym regionalnym, ale także ogólnopolskim jest ograniczona dostępność do fizjoterapii. W dalszym ciągu mimo zmian jakie zachodzą w naszym zawodzie, korzyści jakie niesie fizjoterapia to finansowanie jej jest niewystarczające do rosnących potrzeb. Nie będzie tutaj odkryciem jak powiem, że jako społeczeństwo się starzejemy. Tym samym wzrasta ilość pacjentów wymagających fizjoterapii i to na wczesnym etapie choroby.  Kolejną kwestią, którą chciałabym podkreślić jest moim zdaniem brak nacisku na programy i działanie profilaktyczne. Pewne schorzenia, ich konsekwencje można byłoby opóźnić lub im zapobiec. Dzięki edukacji, podkreślaniu istotności aktywności fizycznej, wcześnie wprowadzonej fizjoterapii. Bo jak wiadomo lepiej zapobiegać niż leczyć. 

Co certyfikacja produktów i usług ma wspólnego ze zdrowiem Polaków?

Nie odkryję Ameryki mówiąc, że cały czas rośnie ilość małych pacjentów, dzieci. Szczególnie jeśli chodzi o wady postawy. Tu rodzice nie zostawiają suchej nitki na naszym systemie opieki. W przypadku wad postawy liczy się czas. Tym bardziej, że wady postawy potrafią generować dodatkowe problemy – bóle głowy czy problemy z oddychaniem. A tu praktycznie z każdej strony słyszymy – na wizytę trzeba czekać miesiącami a wada się pogłębia. I w tym wypadku jest Pani w opozycji do podobnych twierdzeń.
- Tak, to prawda. Od dłuższego czasu obserwujemy tendencje wzrostową ilości dzieci z wadami postawy. Czas oczekiwania jest faktycznie długi, a w wielu przypadkach dzieci zgłaszają się do nas w momencie, kiedy deformacje wywołane np. skoliozą są znaczne, bądź na horyzoncie pojawia się konieczność ingerencji chirurgicznej.

I tu, po pierwsze, jest kwestia profilaktyki o której wspomniałam wcześniej, czyli badania dzieci przez fizjoterapeutów, wykrycie wady na wcześniejszym etapie, edukacja i ukierunkowanie na odpowiednią terapię. Należy podkreślić także, że nasze dzieci mają dużo mniej aktywności fizycznej, szczególnie tej spontanicznej. Według badań 32 procent dzieci w wieku 7-9 lat cierpi na nadwagę i otyłość, a to wszystko bezpośrednio ze sobą koreluje.

Koszmar! Na to umiera dziś 80 procent Europejczyków! W Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego nie owijają w bawełnę

Pacjenci z Sądecczyzny zastanawiają się nie raz, i nie dwa, czy przed wizytą u fizjoterapeuty rzeczywiście trzeba najpierw zastukać do ortopedy. W jakich wypadkach jest to konieczne a kiedy można zapukać bezpośrednio do Was skracając tym samym cały okres oczekiwania na pomoc i wsparcie? 
- To zależy. Nie można powiedzieć w jakim przypadku wystarczy wizyta u fizjoterapeuty, a kiedy najpierw trzeba pójść do lekarza. Na każdego pacjenta musimy patrzeć indywidualnie. Jako fizjoterapeuci jesteśmy samodzielnym zawodem medycznym. W momencie kiedy w gabinecie pojawia się pacjent, który po wywiadzie i badaniu funkcjonalnym będzie wymagał poszerzonej diagnostyki, jego problem będzie przekraczał nasze kompetencje, bądź uznamy że wymaga konsultacji z lekarzem specjalistą, to każdy fizjoterapeuta odeśle takiego pacjenta do lekarza.

Jak na dziś wygląda w naszym powiecie kwestia pomocy dla pacjentów pokowidowych? Czy najgorsze jest już za nami czy nadal stanowią ono znaczący odsetek Waszych pacjentów
Jeszcze w trakcie pandemii był program obejmujący fizjoterapie dla pacjentów po przebytej chorobie Covid 19, pacjenci mogli z niej korzystać w ramach m. in fizjoterapii ambulatoryjnej. W tym momencie pacjenci pojawiają się z powikłaniami opóźnionymi w czasie, tzw. long covid.

Nie wiem, jaki jest to odsetek pacjentów, bo nie prowadzimy w tym temacie żadnych statystyk. Natomiast jako fizjoterapeuci widzimy istotny wpływ na stan funkcjonalny pacjentów i ich potrzeby w zakresie fizjoterapii. Ale to już inna forma terapii niż ta, którą zajmowaliśmy się w trakcie pandemii.

Więcej o fizjoterapii, bezpośrednio z Katarzyną Ferenc oraz dwojgiem kolejnych przedstawicieli Krajowej Izby Fizjoterapeutów Dominiką Batycką i Rafałem Trąbką, będzie można porozmawiać już 20 maja w siedzibie Akademii Nauk Stosowanych przy ul. Kościuszki 2 w Nowym Sączu. Wstęp wolny – zapraszamy!

([email protected] Fot.: archiwum Katarzyny Ferenc) © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu