Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 20 maja. Imieniny: Bazylego, Bernardyna, Krystyny
19/04/2024 - 11:05

Obalamy mity żywieniowe! Nie daj się na to nabrać, czyli pięć prawd nieprawdziwych

Żyjesz w przeświadczeniu, że aby nie tyć, ostatni posiłek trzeba jeść o 18, alkohol tuczy tylko w towarzystwie jedzenia, a intensywny trening powinien być codziennie? Czas, aby poznać prawdę i nie dać się więcej nabrać na jakże często powtarzane mity!

Po godzinie 18 nie wolno jeść

To mit, który został stworzony przez osoby starsze, które nie wyobrażają sobie, by o godzinie 21 jeszcze nie spać. Jednak co w przypadku, gdy o 18 kończysz pracę, bądź o 19 masz trening? Oczywiście, że w takim wypadku możesz, a nawet musisz jeść. Godziny spożywania  ostatniego posiłku nie wyznaczają żadne ogólne standardy, ale to, kiedy chodzisz spać.

Ważne, by nie jeść już nic 2 godziny przed snem, a ostatni posiłek powinien być lekkostrawny, by zbyt nie obciążać żołądka, a dzięki temu zapewnić sobie dobry sen. Jeżeli chodzisz spać o północy, spokojnie możesz zjeść kanapkę o 21 i wcale bardziej od niej nie przytyjesz, niż gdybyś zjadł ją w trakcie dnia. Zasypianie głodnym może być trudne. Należy pamiętać jedynie o tym, by nie przejadać się na wieczór, ale nie aby nie jeść w ogóle. 

Tuczy nas śniadanie, obiad, kolacja, a nie to, co jemy między nimi

Przez ten mit firmy cateringowe, przygotowujące diety pudełkowe, zarabiają na równi z producentami słodyczy. Wielu ludzi spożywa naprawdę zdrowe śniadania, obiady i kolacje, ale nie chudną właśnie przez przekąski pomiędzy nimi. Batonik, soczek i dwa jabłka (to też kalorie) i robi się z przekąsek kolejny posiłek, kolejna dawka kalorii i kolejna przeszkoda w odchudzaniu.

Tyjemy od przekroczenia naszego zapotrzebowania kalorycznego (średnio wynosi około 2000 kcal), a nie od konkretnego posiłku. Ważne, by uwzględniać każdy spożywany produkt w trakcie dnia — również mały batonik i kilka chipsów. Posiłki główne są o tyle dla nas korzystne, że potrafią zapewnić poczucie sytości nawet na kilka godzin. Z kolei po zjedzeniu batona możesz zgłodnieć już po kilkunastu minutach. Dlatego zwracaj uwagę na wszystko, co jesz w trakcie całej doby. 

Woda mineralna = soki i słodzone napoje

Ten błąd często popełniają rodzice, dając swoim dzieciom (które przecież nie lubią wody) liczne soki. Wydawać by się mogło, że to dodatkowa dawka witamin i w ogóle super, ale tymczasem każdy sok to potężna dawka cukrów prostych. I z tego właśnie powodu ani soki, ani woda smakowa (także słodzona) nigdy nie zastąpią zwykłej wody mineralnej, której powinniśmy wypijać 2 litry dziennie. Co gorsza, większość soków dostępnych w sklepie nawet nie widziała świeżych owoców.

To często nie soki, a zwykłe słodzone napoje z namalowaną na opakowaniu pomarańczą czy jabłkiem. Jeżeli pijemy soki świeżo wyciskane, przynajmniej dostarczamy organizmowi witamin, ale trzeba pamiętać, że nawet najzdrowszy sok to też cukry, więc 200 ml jest w porządku, ale dwa litry to naprawdę przesada. Jeżeli naprawdę nie lubisz wody, możesz dorzucić do niej kawałek cytryny czy pomarańczy, aby uzyskała lepszy aromat. Ewentualnie dobrze nawadniają herbaty ziołowe. 

Dobrze jest intensywnie trenować 7 razy w tygodniu

Jeżeli trenujesz codziennie, kiedy Twój organizm ma się zregenerować? Nie chodzi tu o spacery czy wędrówki, ale o naprawdę intensywny trening siłowy czy wytrzymałościowy, który wyczerpuje organizm. Nie zawsze wystarczy noc na regenerację. Daj sobie przynajmniej jeden dzień w tygodniu wolny od wszelkich treningów. Być może, gdy po intensywnym tygodniu czujesz wyraźną niechęć do kolejnego treningu, to nie lenistwo, a prośba mięśni i układu nerwowego: „daj nam odpocząć”.  Nie lekceważ tego.

Możesz chodzić na siłownię 3 razy w tygodniu, mogą być 4. Jeżeli dajesz radę 5 lub 6. Ale nigdy 7. Wyobrażasz sobie pracować 7 dni w tygodniu, miesiąc w miesiąc? Długo byś nie wytrzymał. Dlatego zafunduj swojemu ciału „niedzielę”. No i w końcu – nie zapominaj też o rozciąganiu!

Alkohol nie tuczy

Dawniej bardzo często, ale i obecnie, w niektórych miejscach, można znaleźć informację, że nie tyje się od picia alkoholu, a od tego, co jesz między kieliszkami. To prawda, że alkohol zwiększa apetyt i powoduje, że masz ochotę zjeść więcej, ale nie oznacza to, że jak będziesz tylko pić, to nie przytyjesz. Niestety, alkohol kaloryczny jest sam w sobie. 1 gram etanolu to aż 7 kcal.

Do tego dochodzą jeszcze cukry (np. soki, z którymi pijesz drinka) i okazuje się, że podczas jednej imprezy można wypić całe dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. Dlatego bądź ostrożny. Od 1 lampki wytrawnego wina nikt jeszcze nie przytył. Natomiast od codziennego wypijania dwóch piw przed telewizorem jak najbardziej. Dlatego warto zachować umiar. Zwłaszcza jeżeli zależy Ci na zgrabnej sylwetce. (KC)









Dziękujemy za przesłanie błędu