Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
23/12/2019 - 10:00

Pięć prostych sposobów, by nie cierpieć z przejedzenia po świętach

Suto zastawione stoły w święta Bożego Narodzenia sprzyjają przejadaniu się. Brak nam ruchu, co, niestety, odbija się na naszym zdrowiu. Po świętach czujemy się przejedzeni i ociężali. Co zrobić by w święta nie przesadzić i nie cierpieć po ich zakończeniu?

Mnóstwo razy słyszeliśmy rady typu: nie jedz tyle, zrezygnuj z ciasta czy idź na spacer. Czy ktokolwiek z nich skorzystał? To raczej słabe hasła, na pewno nie motywują i nie działają. Co więc robić, żeby ani nie odbierać sobie przyjemności z jedzenia świątecznych potraw, ani nie cierpieć z przejedzenia po świętach?

Pierwszą sprawą jest dzień wigilii. Przyzwyczailiśmy się, że w ciągu dnia należy zjeść bardzo mało albo najlepiej nic, żeby „zachować miejsce” na kolację wigilijną. Tymczasem to najgorsze, co możemy zrobić. Kiedy siadamy do stołu z burczącym brzuchem, możemy być pewni, że rzucimy się na jedzenie, a tym samym wystawimy swój przewód pokarmowy na ciężką próbę.

Nasz organizm nie jest przystosowany do strawienia jednego ogromnego posiłku wieczorem. A więc doprowadzi to nie tylko do niestrawności, ale i odłożenia się nadmiaru kalorii w postaci tłuszczu. Zatem dużo lepszym pomysłem będzie zjedzenie (jednak) zdrowego śniadania i lekkiego, pożywnego obiadu. Dzięki temu wieczorem zjemy mniej. Poza tym, siadając do stołu wybierajmy te potrawy na które faktycznie mamy ochotę, a nie wszystko co wpadnie nam w ręce. 

Czytaj też: Wigilijny savoir vivre. Zasady etykiety świątecznej

Po drugie zrezygnuj z dodatków. Masz ochotę na pysznego śledzia albo pasztet babci? Czemu nie, ale nie bierz do tego chleba. Do smażonego karpia nie nakładaj ziemniaków, tylko sałatkę. Zamiast sosów na bazie masła i mąki, wybierz oliwę z oliwek z ziołami i octem. Ewentualnie sos na bazie jogurtu naturalnego. Nie zapominaj o nawadnianiu się. Świetnym pomysłem będzie tradycyjny kompot z suszu.  Oprócz dużej zawartości witamin z grupy B, witaminy E i K, potasu i przeciwutleniaczy, jest też doskonałym źródłem błonnika, który przyspiesza przemianę materii i ułatwia trawienie.

Rada numer trzy: dobrym trikiem dietetycznym jest jedzenie na małym talerzu. Badania amerykańskiego psychologa Briana Wansinka dowiodły, że jeśli używamy małego talerza, to nakładamy sobie mniejsze porcji, czyli jemy mniej. Badacz podkreśla także, że warto zastosować się do zasady „zero dokładek”. Dzięki temu zjemy aż 14 proc. mniej niż ci, którzy są zwolennikami dokładek. Dobrze jeśli te najbardziej niezdrowe, tłuste i kaloryczne potrawy znajdują się na końcu stołu. Tym razem lenistwo może się do czegoś przydać. Po prostu nie będzie nam się chciało chodzić co chwilę na drugi koniec, żeby wziąć takie danie.

Jeśli jesteś głodna, to się najadłaś
Jeśli się najadłaś, to się przejadłaś
Jeśli się przejadłaś, to się zatrułaś

Rada numer 4, skierowana bardziej do kobiet, chociaż u panów też może znaleźć zastosowanie. A mianowicie - załóż obcisłe ubrania. Dopasowane spodnie, spódnica czy sukienka sprawią, że nie objesz się za bardzo, bo… już po pierwszym daniu zrobi Ci się nieco ciasno w okolicy pasa. Oczywiście, nie na wszystkich to zadziała, ale może warto spróbować.

I już ostatnia, piąta sprawa, zgłoście się jako pomocnicy w kuchni. Jak to mówią - sport to zdrowie. Wiadomo jednak, że po wigilijnej wieczerzy nikt z nas nie pójdzie biegać, czy też nie wskoczy na orbitrek. A tak, jeśli zajmiemy się noszeniem potraw, zbieraniem brudnych talerzy, myciem naczyń, dostarczymy sobie choć trochę ruchu, jeśli nie wybraliśmy się na pasterkę.

[email protected], fot. pixabay.com







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe