Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
31/03/2020 - 16:40

ZOSTAŃCIE W DOMU – apeluje zakażony koronawirusem lekarz z ośrodka w Ropie

Jak już pisaliśmy, Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Ropie w powiecie gorlickim od wczoraj jest zamknięty. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że u jednego z lekarzy, pracującego w tym ośrodku, stwierdzono zakażenie koronawirusem. Po naszym artykule odezwali się do naszej redakcji czytelnicy mieszkający w Mszalnicy w gminie Kamionka Wielka.

- Jestem mieszkańcem wsi Mszalnica i doszły do mnie informacje o kwarantannie, którą został objęty lekarz POZ, który przyjmuje w lokalnym ośrodku zdrowia – zwrócił się do naszej redakcji o pomoc jeden z naszych czytelników. - Po przeczytaniu artykułu o sytuacji w Ropie, przypuszczam, że chodzi o tego samego lekarza, który pracuje również w Mszalnicy. 

Od wczoraj, decyzją Sanepidu, Ośrodek Zdrowia w Mszalnicy jest zamknięty. Ma być otwarty prawdopodobnie za kilka dni po dezynfekcji pomieszczeń. Część personelu medycznego została objęta kwarantanną. Na razie nieczynny jest również Ośrodek Zdrowia w Ropie, którego funkcjonowanie, decyzją służb sanitarno-epidemiologicznych zostało zawieszone.

Co wspólnego mają ze sobą oba ośrodki? Otóż Ośrodek Zdrowia w Mszalnicy jest filią Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Ropie. Portalowi Sądeczanin.info udało się dotrzeć do lekarza, który kieruje obiema tymi placówkami i z nim porozmawiać. Medyk zastrzega jednak, że nie jest jedynym lekarzem przyjmującym w tych obu placówkach.

- Tak potwierdzam, że jestem zarażony koronawirusem - mówi lekarz. - W momencie, gdy dowiedziałem się, że miałem kontakt z kimś, kto również ma pozytywny wynik, natychmiast przestałem chodzić do pracy. Jak mówi nasz rozmówca, jeszcze tego samego dnia pojechał do szpitala, aby zrobić sobie test na obecność koronawirusa.

Zobacz też: Nowe ograniczenia od 1 kwietnia - zamknięte zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, markety budowlane zamknięte w weekendy. Co jeszcze?

- Zakażenie zostało, w moim przypadku, potwierdzone. Wynik przeprowadzonego u mnie testu okazał się dodatni – stwierdził nasz rozmówca. – Do dzisiaj nie mam żadnych dolegliwości. Do tej pory zakażenie u mnie przebiega bezobjawowo. Uważam, że to też jest istotna informacja dla ludzi, aby mieli świadomość tego, że od każdego można się zarazić.

- Nie mam kataru, nie kaszlę, nie mam temperatury, bólów pleców. Proszę mi wierzyć. Absolutnie niczego. Ktoś w ogóle nie musi mieć dolegliwości, o jakich „dudni” się w mediach. Mogą pojawić się i inne dolegliwości, albo wcale nie muszą wystąpić. Ja zaraziłem się od członka mojej rodziny, ale nie wiemy, gdzie nastąpiło zakażenie.

Dalej czytaj na następnej stronie







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe