Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 6 grudnia. Imieniny: Dionizji, Leontyny, Mikołaja
09/11/2019 - 20:05

Tomasz Kafarski: kibice zobaczą inną Sandecję. Czy uda się ta metamorfoza?

Piłkarze Sandecji Nowy Sącz po dwóch porażkach z rzędu wreszcie odnieśli zwycięstwo w Fortuna 1 Lidze. Nie dali szans wyżej notowanej, siódmej Olimpii Grudziądz, wygrywając przed własną publicznością 3:1. Sprawili swoim kibicom prezent także na 727. urodziny miasta.

Sztab szkoleniowy SandecjiPo przegranym meczu w Bielsku powiedział pan na konferencji prasowej, że w najbliższym spotkaniu z Olimpią kibice zobaczą inną Sandecję. Co udało się naprawić w tym zespole w ciągu kilku dni, że przeszedł taką metamorfozę na boisku?
- W ostatnich meczach czegoś nam brakowało, szwankowały elementy naszej gry, nie mogliśmy zagrać na miarę oczekiwań i uzyskać korzystnego rezultatu. Wreszcie mecz z Olimpią nam wyszedł i tym razem niczego nie brakowało w naszej grze. Wszystko funkcjonowało już jak należy. Cieszę się, że pokazaliśmy jako drużyna, że potrafimy się podnieść w trudnych momentach. To z pewnością sygnał, że w kolejnych spotkaniach stać nas na grę na wyższym poziomie.

Przed spotkaniem z Olimpią stwierdził pan, że będzie to dla was kluczowy mecz. Czy w razie porażki byłoby gorąco?
- Każdy, kolejny mecz jest dla nas kluczowy. Potrzebujemy wygranych i kompletów punktów. W naszym piłkarskim życiu liczą się tylko zwycięstwa. Liczę, że wygrana z Olimpią spowoduje, że jakość naszej gry będzie w kolejnych spotkaniach wyższa i zbliżymy się jak najszybciej do strefy środkowej w tabeli.

Co pan poczuł po końcowym gwizdku? Czy była to ulga, że wreszcie udało się wygrać?
- Poczułem ogromne zadowolenie z tego, co moja drużyna pokazała na boisku. Od pierwszej do ostatniej minuty graliśmy konsekwentnie. Widać było w naszych poczynaniach dążenie do zdobywania bramek i zwycięstwa, co udało się osiągnąć.

Kiedyś pracował pan w Olimpii jako trener. Czy serce mocniej zabiło podczas piątkowego meczu?
- Miło wspominam okres trenowania Olimpii, ale w piątek sentymentów nie było. Skupiłem się tylko na występie swojej drużyny. Cieszę się, że wygraliśmy w takim stylu i zdobyliśmy cenne punkty.

Spotkanie 17. kolejki zakończyło nieformalnie rundę jesienną. Jak trener ją ocenia?
- Czujemy wszyscy niedosyt. Zdajemy sobie sprawę, że za nami okres, który nie dał tyle radości i sukcesów kibicom, co rok temu. Żaden dzień nie jest jednak taki sam. Zostały nam jeszcze trzy kolejki do końca roku (rozgrywane awansem z rundy wiosennej - przyp. red.). Postaramy się zmienić oblicze, sposób postrzegania Sandecji w tym sezonie. W ostatnich meczach tego roku łatwo nie będzie, ale postaramy się sięgnąć po maksymalną ilość punktów, która jest możliwa do zdobycia.

Zwycięstwo w rocznicę urodzin Nowego Sącza cieszy podwójnie?
- Zdecydowanie jest to bardzo miły prezent dla wszystkich sądeczan. Jesteśmy klubem miejskim i chcemy godnie reprezentować Nowy Sącz w całej Polsce. Okazała wygrana nie mogła przyjść w lepszym momencie.

Rozmawiał: Paweł Swarlik ([email protected])

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu