Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 31 maja. Imieniny: Anieli, Feliksa, Kamili
05/02/2020 - 15:00

To była dramatyczna walka o życie. Niestety, nie udało się...

Padał śnieg. Panowały bardzo trudne warunki do jazdy, bo drogi były oblodzone, a w niektórych miejscach nawet chwilowo nieprzejezdne. W takich warunkach przyszło strażakom, goprowcom i ratownikom medycznym toczyć nierówną walkę o ludzkie życie.

Dramat rozegrał się we wtorkowe popołudnie. O godzinie 15.34 oficer dyżurny odebrał zgłoszenie, że u jednego z mieszkańców Wierchomli Wielkiej doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Niestety karetka mogła dotrzeć do mężczyzny dopiero po dwudziestu pięciu minutach, a w takiej sytuacji każda sekunda jest na wagę złota i może decydować o życiu lub śmierci.

Strażacy z Wierchomli i Piwnicznej natychmiast ruszyli na sygnale pod wskazany adres. Gdy weszli do domu, zastali znajdującego się na łóżku mężczyznę i jego siostrę, która prowadziła reanimację.

Ratownicy natychmiast przenieśli około 60-letniego mężczyznę na podłogę i  sprawdzili jego funkcje życiowe. Niestety okazało się, że nie oddycha, a jego serce nie bije. Strażacy kontynuowali reanimację. Po kilku minutach na skuterze śnieżnym przyjechali goprowcy, a chwilę później na miejsce dotarła załoga pogotowia ratunkowego. Ratownicy medyczni wspólnie ze strażakami i goprowcami przez kilkadziesiąt minut walczyli o życie mieszkańca Wierchomli. Niestety nie udało się. Mężczyzna zmarł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

RG [email protected] Fot. Ilustracyjna







Dziękujemy za przesłanie błędu