Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 kwietnia. Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa
23/08/2022 - 14:50

Dzisiaj mijają cztery lata od śmierci Angeliki. Winnych tej tragedii wciąż nie ma

Dzisiaj mijają cztery lata od tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w Zaskalu, w którym podczas egzaminu na prawo jazdy zginęła osiemnastoletnia Angelika. Winnych tej tragedii wciąż nie ma. A w Sądzie Rejonowym w Nowym Targu proces w tej sprawie ciągnie się od 2020 roku. Kolejna rozprawa odbędzie się we wrześniu. Być może wtedy zapadnie wyrok.

Minęły cztery lata od tragicznego wypadku w Zaskalu koło Szaflar

Dramat rozegrał się dokładnie cztery lata temu – 23 sierpnia 2018 roku. W tym feralnym dniu, osiemnastoletnia Angelika zdawała egzamin na prawo jazdy. Przejeżdżając przez niestrzeżony przejazd kolejowy w Zaskalu koło Nowego Targu, nagle na torach zgasł jej samochód. Za chwilę tamtędy miał przejeżdżać pociąg relacji Nowy Targ – Zakopane.

Zobacz też Tragiczny wypadek. Pociąg częściowo wykoleił się i zaczął się palić

Egzaminującemu ją Edwardowi R. w ostatnim momencie udało się uciec. Niestety, Angelika nie miała tyle szczęścia. Rozpędzony pociąg uderzył w auto egzaminacyjne. Ciężko ranna kobieta była zakleszczona w pojeździe. Strażacy musieli rozcinać samochód, aby ją wyciągnąć. 18-latka została zabrana do szpitala w Nowym Targu, ale mimo starań lekarzy, jej życia nie udało się uratować.

Śledczy zarzucili egzaminatorowi z Gorlic nieumyślne spowodowanie wypadku i nieudzielenie pomocy kursantce. Według nich mężczyzna nie wydał żadnego polecenia kobiecie, aby opuściła pojazd. Nie pomógł jej odpiąć pasów, a po wypadku nie udzielił pomocy. Według prokuratury to był błąd, który przyczynił się do tego tragicznego zdarzenia.

W tej sprawie końcem września 2019 roku dobiegło końca postępowanie prokuratorskie i akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu. Jak się jednak okazało, śledztwo musiało zostać uzupełnione. Według sędziego, w aktach przesłanych przez prokuraturę były braki, które uniemożliwiały rozpoczęcie procesu.

Zobacz też Tragiczny wypadek w Zaskalu. Prokuratorskie śledztwo dobiegło końca

Nie było w nich opinii biegłego do spraw wypadków kolejowych, a biegły do spraw ruchu drogowego nie przebadał jeszcze kilku wątków. Sędzia uznał również, że zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, jaki usłyszał egzaminator, powinien zostać doprecyzowany. Po tych uwagach akta wróciły z sądu do prokuratury i po wielu miesiącach proces znów ruszył na nowo.

- Końcem czerwca do Sądu Rejonowego w Nowym Targu wpłynęła uzupełniająca opinia, co do przyczyn wypadku, którą na ostatniej rozprawie zlecił sąd – powiedział redakcji „Sądeczanina” sędzia Bogdan Kijak, rzecznik Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.

Zobacz też 18-latka zginęła na przejeździe. Po dwóch latach rusza proces egzaminatora

Jak udało nam się dowiedzieć, kolejna rozprawa odbędzie się 20 września o godzinie 11.30 w Sądzie Rejonowym w Nowym Targu. Być może właśnie na tej rozprawie zapadnie wyrok, chyba że znów pojawią się jakieś nowe wątki. ([email protected] Fot. KWP Kraków)







Dziękujemy za przesłanie błędu