Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 8 sierpnia. Imieniny: Izy, Rajmunda, Seweryna
19/03/2020 - 13:10

Płoną trawy na Sądecczyźnie. Strażacy jeżdżą od pożaru do pożaru

Sezon na wypalanie suchych traw można uznać za otwarty. Strażacy od kilku dni mają pełne ręce roboty. Jeżdżą od pożaru do pożaru gasząc płonące trawy, które ktoś bezmyślnie podpala.

Co roku w porze wiosennej ludzie bezmyślnie wypalają suche trawy i nieużytki rolne. Nie dość, że w ten sposób niszczą przyrodę, to jeszcze często sami sobie szkodzą. Tylko przez wczorajszy dzień i minioną noc sądeccy strażacy interweniowali aż dwanaście razy. Dwukrotnie gasili płonące trawy w Podrzeczu, Olszanej oraz Gaboniu. Interweniowali również w Mochnaczce Niżnej, Januszowej, Marcinkowicach, Łącku, Brzeznej oraz Woli Kroguleckiej.

- Wypalanie suchych traw jest zabronione oraz karalne – przypominają strażacy.

Wypalanie traw przynosi więcej szkody niż pożytku. Dawniej ludzie wierzyli, że w ten sposób użyźnia się glebę i naturalnie oczyszcza po zimie suche resztki. To jest nieprawda. W trawach znajduje się wiele pożytecznych robaków i owadów, które giną od ognia. Ponadto niszczymy rośliny, a chwasty i tak przeżyją.

Zobacz też Korzenna: podpalili suchą trawę. Mogły zginąć dzieci i kobieta w ciąży

Nie ma żadnych zalet wypalania traw. Dodatkowo jest mnóstwo zagrożeń. Można się poparzyć, a nawet zginąć, nie wspominając już o tym, że uśmiercamy taką zwierzynę, jak jeże, lisy i gady. Giną zwierzęta i rośliny objęte ścisłą ochroną.

RG [email protected] Fot. OSP Kryg







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)