Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 lipca. Imieniny: Anny, Mirosławy, Joachima
18/06/2021 - 16:10

Stał na krawędzi dachu, groził nożem. Sąsiedzi patrzyli z zapartym tchem

Stał na dachu budynku i krzyczał, że ma przy sobie nóż. Policyjni negocjatorzy przez dwie godziny namawiali go, aby zszedł na ziemię. Na szczęście rozmowa przyniosła zamierzony efekt.

Niewiele brakowało, a w Mostkach koło Starego Sącza dzisiaj rano doszłoby do tragedii. Było kilkanaście minut przed godziną dziewiątą, jak policjanci ze Starego Sącza odebrali zgłoszenie, że na dachu jednego z budynków stoi 43-letni mężczyzna, który chce skoczyć. Według relacji świadków, miał również krzyczeć, że ma przy sobie nóż.

Pod wskazany adres natychmiast ruszyły patrole policyjne, straże pożarne i pogotowie ratunkowe. Na miejsce zostali skierowani także policyjni negocjatorzy z Nowego Sącza i Tarnowa. Funkcjonariusze po rozmowie z mężczyzną, przekonali go do dobrowolnego zejścia z dachu budynku.

- 43-letni mieszkaniec gminy Stary Sącz, jak się okazało, wyszedł na dach po rodzinnej kłótni – wyjaśnia Aneta Izworska z biura prasowego sądeckiej policji.

Mężczyzna został przetransportowany ambulansem do szpitala. Wspólne działania policji, straży pożarnej oraz pogotowia ratunkowego trwały około dwóch godzin. Dzięki szybkiej reakcji służb, życiu mężczyzny nie zagraża już niebezpieczeństwo. (r.gajewski@sadeczanin.info Fot. Ilustracyjna RG)







Dziękujemy za przesłanie błędu