Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 lipca. Imieniny: Anny, Mirosławy, Joachima
16/06/2021 - 17:25

Stara miłość nie rdzewieje: walnęła byłego motyką

Turystka z Warszawy przyjechała na wczasy do Zakopanego. Wynajęła pokój w górskim hotelu. Gdy nie wróciła na noc, a jej plecak z rzeczami został znaleziony na szlaku, pracownicy schroniska powiadomili służby ratunkowe. Zaginiona kobieta odnalazła się cała i zdrowa w policyjnym areszcie.

Turystka z Warszawy przyjechała do Zakopanego na wczasy. Wynajęła pokój w górskim hotelu PTTK. 3 czerwca wyszła z niego i nie wróciła na noc, choć miała opłacony pobyt do 5 czerwca. Jakby tego było mało, w rejonie Hali Kondratowej turyści znaleźli plecak z jej rzeczami.

Pracownicy schroniska obawiali się, że mogło jej się stać coś złego, dlatego poinformowali ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy natychmiast powiadomili policję i rozpoczęli poszukiwania zaginionej kobiety. Po sprawdzeniu policyjnych rejestrów bardzo szybko okazało się, że turystce nic złego się nie stało. Przebywała w policyjnym areszcie. Co takiego zrobiła, że tam trafiła?

4 czerwca przyjechała do miejscowości Kłodne koło Limanowej. Tam mieszkał jej były mąż, którego postanowiła odwiedzić. Kobieta wszczęła awanturę, w trakcie której uderzyła 41-latka motyką w głowę. W trakcie kłótni groziła, że spali mu dom, dlatego funkcjonariusze zatrzymali ją i osadzili w pomieszczeniach dla zatrzymanych w nowosądeckiej komendzie.

- Kobieta usłyszała zarzut gróźb karalnych, zniszczenia mienia oraz uszkodzenia ciała. Policjanci ustalili także, że małżeństwo jest w trakcie rozwodu i to nie pierwsza taka awantura. W minionym miesiącu kobieta uszkodziła zewnętrzną elewację budynku i podpaliła deski przeznaczone do wykończenia budowy domu 41-latka – informują policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.   

7 czerwca Sąd Rejonowy w Limanowej na wniosek miejscowej prokuratury zastosował wobec kobiety trzymiesięczny areszt. Grozi jej nawet do pięciu lat więzienia. Na rozprawę poczeka w areszcie śledczym. (r.gajewski@sadeczanin.info Fot. Ilustracyjna policja.pl)







Dziękujemy za przesłanie błędu