Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 25 lutego. Imieniny: Almy, Cezarego, Jarosława
25/01/2021 - 14:15

Turystka była nieprzytomna. Przyleciał po nią śmigłowiec LPR

Miniony weekend był bardzo pracowity dla ratowników Grupy Podhalańskiej GOPR. Aż cztery razy wyruszali w góry na ratunek poszkodowanym turystom. W jednym przypadku potrzebna była interwencja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

W sobotnie popołudnie około godziny piętnastej, ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR otrzymali zgłoszenie, że na niebieskim szlaku prowadzącym z Jurkowa na Mogielicę doszło do wypadku. Młoda dziewczyna schodząc w dół straciła równowagę i uszkodziła sobie kostkę.

Z pomocą poszkodowanej turystce niezwłocznie ruszyli goprowcy. Po dotarciu na miejsce opatrzyli kończynę, a następnie przetransportowali kobietę do szpitala.

Tego samego dnia do podobnego zdarzenia doszło przy schronisku na Turbaczu. Na szczęście i w tym przypadku wszystko dobrze się zakończyło. Goprowcy ewakuowali poszkodowaną turystkę w bezpieczne miejsce.

Niedziela również była bardzo pracowita dla podhalańskich ratowników GOPR. Przed godzina piętnastą zostali powiadomieni, że w rejonie Mogielicy, podczas biegu, kobieta straciła przytomność. Z pomocą turystce ruszyli goprowcy z Limanowej i Kamienicy, a także Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Po niespełna trzydziestu minutach zespół z Limanowej dotarł na miejsce i udzielił poszkodowanej niezbędnej pomocy. Kilka minut później, na drodze w pobliżu miejsca wypadku, wylądował śmigłowiec.

Ratownicy przenieśli turystkę na pokład, a następnie załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowała ją do krakowskiego szpitala.

Tego samego dnia, goprowcy interweniowali jeszcze w rejonie kaplicy papieskiej pod Turbaczem. Pomocy potrzebowała wyczerpana turystka. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

- Kiedy słyszycie sygnały pojazdów GOPR, prosimy o zejście z drogi na bezpieczną odległość́. W zimowych warunkach, kiedy jest ślisko i zalega śnieg, nie jest łatwo dojechać́ na miejsce wypadku. Często musimy jechać́ z dużą̨ prędkością̨, nie tylko ze względu na bezcenny dla poszkodowanych czas, ale i samą możliwość́ dojazdu w trudnym terenie. Choć́ takie informację wydawać́ się mogą̨ banalnie oczywiste, niestety spotykamy się z irracjonalnymi zrachowaniami turystów. Prosimy więc, aby umożliwić́ nam przejazd - oddalając się, zapewnicie sobie bezpieczeństwo, nam ułatwicie pracę, a poszkodowanym dotarcie niezbędnej pomocy – apelują ratownicy górscy. (r.gajewski@sadeczanin.info Fot. Grupa Podhalańska GOPR)







Dziękujemy za przesłanie błędu