Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 23 czerwca. Imieniny: Albina, Wandy, Zenona
15/07/2023 - 02:40

Adriaport. Czy Czechosłowacja mogła mieć własne morze?

W 1975 powstał projekt profesora Karela Žlábka, który miał spowodować, że obywatele Czechosłowacji będą docierać do wybrzeża morza Adriatyckiego w ciągu rekordowych 2,5 godziny. Tunel kolejowy miał zaczynać się w mieście Czeskie Budziejowice, a kończyć na sztucznej wyspie Adriaport. Długość trasy miała wynosić 410 kilometrów, z czego 350 kilometrów miało prowadzić pod powierzchnią ziemi. Codziennie na tory miało trafiać 220 pociągów towarowych i 36 pociągów pasażerskich, jadących z prędkością do 160 kilometrów na godzinę. Projektu nie udało się zrealizować z powodu wysokich kosztów budowy, a także dlatego, że tory kolejowe miały prowadzić m.in. przez państwo spoza Żelaznej Kurtyny – Austrię, czemu sprzeciwiły się władze ZSRR.

Dostęp do morza jest dla każdego państwa ważnym czynnikiem, tzw. „oknem na świat“. Przynosi korzyści gospodarcze, ale również rozwija potencjał turystyczny danego kraju. Większość Czechów i Słowaków za „swoje“ morze uważa Morze Adriatyckie, co może mieć swoje korzenie w czasach Austro-Węgier, kiedy to monarchia sięgała aż do Adriatyku.

Mało kto wie, że Czechosłowacja miała w historii kilka projektów, które miały ją przybliżać do morza. Pierwszym projektem był tzw. korytarz pierwszego prezydenta Czechosłowacji – Tomáša Garrigue Masaryka. Projekt ten Masaryk przygotował jeszcze przed powstaniem Czechosłowacji, już w 1915 roku. Jego celem miało być połączenie Słowian zachodnich z południowymi (Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców) i oddzielenie Węgier od Austrii. Masaryk zakładał, że będzie to jedno państwo w formie monarchii, ale swoje poglądy zrewidował pod koniec wojny, kiedy to w Czechach popularność monarchii spadła praktycznie do zera. Po zakończeniu wojny i powstaniu Czechosłowacji Masaryk przestał forsować swoją koncepcję politycznie i nigdy już do niej oficjalnie nie powrócił.

Na Konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku czechosłowaccy negocjatorzy domagali się przyłączenia do Czechosłowacji dwustukilometrowego i szerokiego na 80 kilometrów korytarza między Austrią a Węgrami, który umożliwiłby osiągnięcie wspólnej granicy z przyjazną Serbią. Jak wiadomo, korytarz nie został Czechosłowacji przyznany, ale doszło do kompromisu. Traktat pokojowy zawarty pomiędzy państwami Ententy, mocarstwami sprzymierzonymi i stowarzyszonymi a Niemcami oraz protokół podpisany w Wersalu 28 czerwca 1919 roku, konkretnie rozdział piąty - Klauzula przyznająca państwu czechosłowackiemu możliwość korzystania z portów północnych, artykuł 363 zadecydował o następującym: „W portach w Hamburgu i Szczecinie Niemcy wydzierżawią państwu czechosłowackiemu na okres 99 lat tereny, które będą podlegać ogólnemu rozporządzeniu o wolnych obszarach celnych i przeznaczone do bezpośredniego tranzytu towarów pochodzących z tego państwa lub do niego przeznaczonych.” Wówczas Szczecin wydawał się Czechosłowacji mało atrakcyjny, dlatego umowa dzierżawy została podpisana jedynie z niemieckim Hamburgiem. Po II wojnie światowej sytuacja się zmieniła i doszło do podpisania umowy pomiędzy Republiką Czechosłowacji i Rzeczpospolitą Polską dotyczącą dzierżawy terenów w porcie szczecińskim, wynegocjowanej w Pradze dnia 15 lipca 1949 r. Dotyczyła ona wydzierżawienia 30 000 m2 (0,03 km2) we wschodniej części Półwyspu Ewa. Umowa dzierżawy została podpisana na 80 lat z możliwością wypowiedzenia po pięciu latach. Czechosłowacja obsługiwała w Szczecinie wybrzeże o długości 400 m. Jednak już w 1955 roku Czechosłowacja wystąpiła z traktatu i zwróciła wydzierżawione terytorium polskiej administracji, co potwierdził traktat podpisany 13 stycznia 1956 roku, ale korzystała z polskiego portu nadal, już nie w formie dzierżawy, ale płacąc za usługi polskiej stronie.

Po drugiej wojnie światowej komunistyczne władze Czechosłowacji opracowały jeszcze bardziej ambitny projekt. Czechosłowacja miała być połączona z Adriatykiem tunelem kolejowym. Obywatele Czechosłowacji w wizji projektantów mieli dotrzeć na słoneczne plaże nad Adriatykiem w rekordowym czasie 2,5 godziny. Projekt ten powstał w 1975 roku w głowie profesora Karela Žlábka. W planach było także wybudowanie sztucznej wyspy u wybrzeży Słowenii, którą nazwano Adriaport. W pierwszej kolejności trzeba było zbudować tory kolejowe o długości 410 kilometrów łączące miasto Czeskie Budziejowice z wybrzeżem Adriatyku. Z tego 350 kilometrów miało prowadzić pod powierzchnią ziemi. Codziennie na tory miało trafiać 220 pociągów towarowych i 36 pociągów pasażerskich, jadących z prędkością do 160 kilometrów na godzinę. Pociąg miał się zatrzymywać tylko w miastach Linz oraz Klagenfurt. Dla porównania, linia z Bratysławy do Koszyc ma 443 kilometry, a pociąg z czterema przystankami po drodze pokonuje ją obecnie w mniej niż pięć godzin. Wyspa Adriaport miała mieć również port, który miał być oknem na świat i sprzyjać nowym możliwościom handlowych.

W 1979 roku projekt został profesjonalnie przeanalizowany pod kontem możliwości realizacji przez Pragoprojekt. Plany wskazywały, że rzeczywiście można zbudować tunel, ale koszt budowy wyniósłby wówczas około 300 miliardów koron, co stanowiło astronomiczną wartość. Według współczesnych obliczeń koszt zrealizowania ambitnego projektu oszacowano na około 3 bilionów koron (około 564 miliardów złotych). Budowa miała trwać 30 lat. Ostatecznie cały plan został odrzucony z powodu sprzeciwu Związku Radzieckiego, któremu nie spodobał się fakt, że Czechosłowacja zyska w ten sposób niezależną trasę poza terytorium państw żelaznej kurtyny. Oficjalnie projekt został wstrzymany z powodu braku funduszy.

Co ciekawe, zdaniem BBC projekt ten posłużył jako inspiracja przy budowie Eurotunelu i w 1994 roku połączono w ten sposób Francję z Anglią. Adriaport był bardzo ambitnym projektem, zwłaszcza w kontekście faktu, że najdłuższym obecnie tunelem na świecie jest tunel w Szwajcarii, który ma długość „jedynie“ 57 kilometrów. Jeszcze zabawniej wygląda fakt, że przyspieszony pociąg relacji Praga-Split, który nosi nazwę Jadran, jedzie przez Słowację i Węgry, a pokonanie tej trasy zajmuje 21 godzin, co znacząco odbiega od megalomańskiego projektu Adriaport, który z tego punktu widzenia można śmiało nazwać utopijnym.  

W przypadku, gdyby realizacja projektu doszła do skutku, długość trasy miała być następująca: 44 kilometry przez Czechosłowację, 127 kilometrów przez Jugosławię oraz 239 kilometrów przez Austrię. Tunel miał się kończyć na wysokości miast Triest i Koper. Stacja wyjściowa miała znajdować się na sztucznej wyspie, która miałaby powstać ze skał wydobytych przy drążeniu tunelu. Po ukończeniu tunelu miało go obsługiwać aż 2 823 pracowników. (Martin Barčík, Fot. Pixabay)







Dziękujemy za przesłanie błędu