Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 20 listopada. Imieniny: Anatola, Edyty, Rafała
13/06/2014 - 11:33

Na placach i skwerkach z drutami i gałgankami

Już jutro, na ławeczkach w parkach, kawiarniach, ogródkach – mogą pojawić się osoby z drutami i kłębkami włóczek. I nie będzie to nic dziwnego – 14 czerwca bowiem obchodzony jest Światowy Dzień Robienia Na Drutach W Miejscach Publicznych. Nowy Sącz, dzięki Polskiej Agencji Socjo-Kulturalnej Pegaz przyłącza się do tej akcji. - Ja wiem, że nie tylko starsze panie drutują, ale także młode dziewczęta a nawet ....mężczyźni! Tylko nie wiem, czy uda się ich zmobilizować, aby na ulice z robótkami wyszli – mówi pomysłodawczyni akcji, Elżbieta Leśniak.
Święto nietypowe, ale dlaczego by się do niego nie przyłączyć? Choć robienie na drutach kojarzy się większości przede wszystkim ze starszymi paniami, nie da się ukryć, że coraz częściej za robienie na drutach zabierają się młode osoby. – Chcielibyśmy także zaangażować się w obalanie stereotypów co do tego, że „drutowanie” to bezpowrotna przeszłość i że jeśli już, to tylko babcie na drutach robią sweterki – zaznacza Elżbieta Leśniak.

Pierwszy Światowy Dzień Robienia Na Drutach w Miejscach Publicznych obchodzono w 2005 roku. Pomysłodawcy doszli do wnioski, że miłośnicy robienia na drutach powinni mieć swój jeden, wyjątkowy dzień, kiedy będą mogli się poznać i wspólnie rozwijać swoją pasję. Takie publiczne obchody mają również obalać mit, że takimi robótkami zajmują się wyłącznie „babcie”. Coraz więcej młodych osób uczy się i „produkuje” akcesoria z włóczki, wśród nich – również mężczyźni. Nie każdy ma jednak na tyle odwagi, by się publicznie do takiej pasji przyznać. A szkoda. Podobno robieniem na drutach zajmuje się także jeden z najsłynniejszych aktorów młodego pokolenia, uwielbiany przez rzesze pań – Ryan Gosling.

- Zaproponowałam akcję "drutowania" w Nowym Sączu z nadzieją, że będzie to spontaniczne wychodzenie z robótkami na skwerki, do parku czy ogródków piwnych. Pojęcia nie mam nawet najmniejszego co do społecznego odzewu i reakcji – mówi Elżbieta Leśniak z Polskiej Agencji Socjo-Kulturalnej Pegaz. - Myślę tylko, że fajnie byłoby, gdyby ludziska "drutujący" ujawnili się w różnych punktach także Nowego Sącza. Dlatego zadaję pytanie: "Wyobrażacie sobie "drutujących" z kolorowymi gałgankami na ławkach w parkach, kafejkach, lodziarniach, w ogródkach piwnych, na schodach przed Ratuszem i przed pomnikiem Mickiewicza na Plantach”…

Aby takie wyobrażenia mogły się spełnić, nie jutro każdy, kto potrafi zrobić na drutach chociażby ściągacze – wyjdzie w miasto z kłębkiem włóczki i parą drutów i pokaże innym, że takie zajęcie nie jest mu obce, a wręcz przeciwnie – że to lubi, a taka umiejętność napawa go dumą. Do przyłączenia się do akcji zaproszeni są również pasjonaci fotografii – spacerując po mieście, może komuś uda się złapać w kadr siedzącą na ławce osobę, dziergającą sweter na przyszłą zimę?...

KID
Źródło: własne, www.kalbi.pl
Fot. sxc.hu
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu