Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 15 grudnia. Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny
17/11/2019 - 06:50

Z łódki na stadion. Jak spełnia się włoski sen?

Jednym ze zjawisk silnie obecnych na włoskich stadionach jest rasizm. Władze piłkarskie bezskutecznie próbują poradzić sobie z tym problemem. Nadzieję na poprawę sytuacji może dać mały klub z Neapolu, który oprócz osiągania coraz lepszych wyników sportowych pomaga imigrantom w integracji.

FIFA i UEFA nieustannie promują akcje przeciwko rasizmowi, w których udział biorą największe gwiazdy piłki nożnej, a poparcie dla inicjatywy płynie solidarnie ze wszystkich stron świata. Jednak rzeczywista sytuacja wygląda zgoła inaczej. Problem z obecną na stadionach nienawiścią wobec graczy innej rasy jest niestety powszechny w wielu krajach, a Włochy plasują się ciągle w czołówce. Sypią się kolejne kary, zamykane są trybuny i całe stadiony, na niższych szczeblach rozgrywkowych przerywane są mecze, jednak są to tylko rozwiązania doraźne i nie sprawią, że sam problem oraz jego źródło zostają wyeliminowane.

Prawdziwa odpowiedź na rasizm obecny na włoskich stadionach znajduje się w Neapolu. W październiku 2009 roku w jednym z barów na Piazza Garibaldi, w pobliżu głównego dworca stolicy Kampanii, z inicjatywy Antonio Gargiulo, Sow Hamath’a oraz Watt Samba Babaly’ego powstał projekt piłkarski o nazwie Afro-Napoli United. Jak można przeczytać na stronie zespołu, jest to „Amatorskie Stowarzyszenie Sportowe, którego celem działalności jest pokazanie, iż sport, który oprócz bycia prostą dyscypliną aktywności fizycznej, może i powinien być środkiem, poprzez który przekazywane są wartości społeczne i etyczne, oraz metodą służącą do obalenia rasowego tabu”. Klub rozgrywa swoje mecze na boisku w Mugnano na przedmieściach Neapolu (strefa pełna kontrastów społecznych), które nosi imię ofiary Kamorry – Alberto Vallefuoco. W zespole grają zawodnicy pochodzący z Ghany, Sierra Leone, Senegalu, Argentyny, Portugalii, Francji oraz Włoch (przede wszystkim Neapolu). Włodarze Afro-Napoli United chcą, by ich klub zwalczał dyskryminację oraz wspierał równe i wspólne życie neapolitańczyków i imigrantów. Pomagają obcokrajowcom również poza boiskiem – w codziennym życiu, w uzyskaniu pozwolenia na pobyt, w znalezieniu miejsca zamieszkania, w zapisaniu do szkoły, w przezwyciężeniu wszelkich biurokratycznych przeszkód. Klub wspierają istotne podmioty jak Urząd Miasta Neapolu, Włoskie Stowarzyszenie Sportu i Kultury (AICS), czy obecne ze swym logo na koszulkach graczy GESCO, będące grupą przedsiębiorstw społecznych.

Pięknym ukoronowaniem dziesięciu lat działalności Afro-Napoli United oraz dowodem na to, że włoski sen dla imigrantów z Afryki może się ziścić, jest bez wątpienia historia Ndiaye Maissa Codou. W 2018 roku ten szesnastoletni wówczas chłopak pochodzący z Senegalu przypłynął do wybrzeży Lampedusy. Nie mówił nawet słowa po włosku, przeszedł przez kilka ośrodków przyjęcia dla nieletnich, by w końcu wylądować w Neapolu. Jeden ze skautów Afro-Napoli dostrzegł jego niebanalne umiejętności i ściągnął do drużyny. Podobnie jak inni zawodnicy został objęty programem zakładającym między innymi zapewnienie miejsca noclegowego oraz pomocy profesjonalistów, którzy ułatwią im odnalezienie się we włoskiej rzeczywistości. Dyrektor sportowy Afro-Napoli Pietro Varriale spędził z chłopakiem najwięcej czasu, pomagając mu w przejściu włoskiej ścieżki biurokratycznej. Zapisał go do szkoły, wyrobił dokumenty i osiągnął to, co wielu wydawało się niemożliwe i trwało długimi miesiącami – doprowadził do wydania karty zawodniczej młodego Senegalczyka. Wkrótce piłkarz przyciągnął uwagę wysłanników najmocniejszych włoskich klubów. Zainteresowane sprowadzeniem sportowca, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej nie posiadał nawet dokumentów, były: Juventus, Napoli i Benevento. Jednak najwięcej zdecydowania było w działaniach AS Romy i w październiku 2019 roku Ndiaye Maissa Codou podpisał kontrakt i został oficjalnie zawodnikiem rzymskiego klubu. Co prawda na razie będzie wchodził w skład drużyny Primavera (młodzieżowych rezerw i bezpośredniego zaplecza pierwszej drużyny), ale stamtąd już tylko krok do debiutu w jednej z najlepszych piłkarskich lig świata.

Włodarze Afro-Napoli United są bardzo dumni ze swojego, byłego już, podopiecznego, jednak należy dodać, że to nie pierwszy zawodnik, który wybił się dzięki temu klubowi (choć żaden do tej pory nie podpisał kontraktu z tak ważnym klubem jak AS Roma). Ndiaye Maissa Codou jest bowiem piątym piłkarzem, który znalazł zatrudnienie w profesjonalnej piłce: wcześniej dwóch graczy trafiło do włoskiej Serii D (czwarty poziom rozgrywek), jeden do pierwszej ligi na Malcie, oraz kolejny do pierwszej ligi w Algierii.

Jak podkreśla kierujący Afro-Napoli United Pietro Spaccaforno, transfer Ndiaye Maissa Codou do AS Romy jest nie tylko spełnieniem marzeń samego zawodnika, ale i całego klubu. Przejście młodego Senegalczyka do rzymskiej drużyny pokazuje, że zespół z Neapolu skutecznie realizuje przyświecające mu cele i dzięki niemu integracja imigrantów z włoskim społeczeństwem oraz znalezienie przez nich zatrudnienia przy jednoczesnym spełnieniu marzeń są możliwe. I jak zapowiada Spaccaforno będą ciężko pracować, by pomóc kolejnym imigrantom odnaleźć się we Włoszech oraz umożliwić swoim wychowankom grę w klubach Serii A.

Historia małego klubu z Neapolu stała się inspiracją dla innych oraz nadzieją na to, że wyeliminowanie rasizmu z włoskich stadionów jest możliwe. W 2015 roku powstał nawet film dokumentalny pt. „Loro di Napoli” (Oni z Neapolu), który przedstawia losy członków drużyny oraz włodarzy klubu.

Mural na stadionie im. Alberto Vallefuoco głosi „LOVE SPORT HATE RACISM” (Kochaj Sport, Nienawidź Rasizm) i pomimo zdarzających się niekiedy sytuacji, gdy mecz Pucharu Włoch musiał zostać przerwany przez rasistowskie okrzyki kibiców drużyny przeciwnej, Afro-Napoli United jest wierne swoim ideałom i będzie dalej się rozwijać. W tym momencie piłkarze z Neapolu są na najlepszej drodze do awansu do Serii D, a stamtąd już tylko krok do wielkiej piłki.

Fot. Ilustracyjna Pixabay






Dziękujemy za przesłanie błędu