Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 czerwca. Imieniny: Gerwazego, Protazego, Sylwii
08/10/2023 - 19:05

Zdarzyło się to pierwszy raz na świecie. Nie uwierzycie co zobaczyli na dnie morza. Zdumiewające!

Czegoś takiego jeszcze nie było. Niedawno otwarto pierwszą podwodną wystawę sztuki na portugalskim wybrzeżu. Ta podmorska galeria została ulokowana w rejonie Algarve, w okolicach miejscowości Albufeira, i docelowo obejmie 12 obiektów, z których część ujawni się dopiero za kilka lat, w wyniku działania natury. Autorem instalacji jest portugalski artysta Vhils, uznany malarz i twórca grafitti, kojarzony przede wszystkim z serią wielkoformatowych portretów rzeźbionych w elewacjach budynków.

Projekt „EDP Art Reef” połączył w działaniu studio Vhilsa oraz koncern energetyczny EDP, chcący w ten symboliczny sposób podkreślić swoje zaangażowanie w produkcję czystej energii. Podczas wernisażu podkreślano, że podwodna instalacja – poza potencjałem zwiększania morskiej bioróżnorodności – przyczyni się do zwiększenia różnorodności oferty turystycznej Albufeiry, na czym gmina z pewnością skorzysta.

Proces twórczy obejmował m.in. odwiedzanie zdemontowanych elektrowni, skąd pochodzą materiały wykorzystane przy tworzeniu instalacji. Wszystkie materiały zostały poddane zabiegom dekontaminacji i dekarbonizacji, dzięki czemu można je było umieścić na dnie morza i stworzyć z nich struktury sprzyjające rozwojowi koralowców oraz pojawieniu się morskiej fauny i flory, co ma doprowadzić do powstania nowej sztucznej rafy. W skład instalacji wchodzi pięć rzeźb wykonanych z betonu i zaprawy oraz osiem rzeźb z żelaza zebranego w nieużytkowanych już elektrociepłowniach EDP.

Przez ostatnie sześć miesięcy prace były stopniowo zatapiane na obszarze 150 metrów kwadratowych, w odległości około dwóch mil od wybrzeża Albufeiry. Niektóre z nich stanowią część rafy i są w całości zaprojektowane tak, aby zapewnić morskim stworzeniom przestrzeń do życia, więc dopiero z czasem nabiorą atrakcyjnego dla widza charakteru; z kolei inne elementy umożliwiają zwiedzającym wchodzenie (wpływanie) w interakcje. Prace są zanurzone na głębokości około 12 metrów, więc mogą być odwiedzane tylko przez wykwalifikowanych nurków. Dla tych zwiedzających, którzy wolą pozostać na powierzchni, możliwe jest również obejrzenie wystawy z łodzi, o ile woda danego dnia jest spokojna i przezroczysta.

Artysta bez wahania przyznał, że był to jego najbardziej złożony i wymagający projekt, nie tylko dlatego, że wymagał zaangażowania licznego zespołu, ale też ze względu na umiejscowienie instalacji. Dno morskie jest wszak w ciągłym ruchu, stale poddane działaniom pływów, a obecność człowieka w tym środowisku nie jest naturalna. Vhils musiał z resztą nauczyć się nurkować na głębokość 15 metrów, co było zupełnie nowym doświadczeniem w jego karierze.

W odczuciu artysty projekt wart był tych wysiłków, ponieważ stanowi nieocenioną okazję do "stworzenia bliskości [ze środowiskiem naturalnym], stworzenia pewnej relacji między ludźmi a morzem, ze wszystkimi jej ograniczeniami i wyzwaniami, a także do edukacji na temat szacunku, jaki powinniśmy mieć wobec morza". Szczególnie istotny dla autora był też metaforyczny przekaz, jaki niesie ze sobą harmonijne połączenie dawnej infrastruktury przemysłowej z naturą, zagrożoną przez ekspansywną działalność człowieka. „Mam nadzieję, że jest to pierwszy z wielu kroków w kierunku coraz bardziej świadomej i zrównoważonej przyszłości".

Zaangażowanie EDP miało, według dyrektorki spółki, Catariny Barradas, wynikać z chęci wywarcia wpływu, który zaprezentowałby światu zdolność "regeneracji i transformacji". W czasach, gdy recykling jest hasłem przewodnim dla budowania marki, czwarty co do wielkości gracz na rynku energii wiatrowej na świecie postanowił opowiedzieć trochę swojej historii w sposób inspirowany gospodarką o obiegu zamkniętym - rehabilitując morski ekosystem za pomocą "kultowych elementów, które miały niegdyś kluczowy wkład w produkcję energii elektrycznej w Portugalii, a teraz zyskują nowe życie".

Wystawa „EDP Art Reef” stanowi więc niejako pomnik zaangażowania koncernu w dekarbonizację krajowej gospodarki. W istocie, EDP zobowiązało się do zaprzestania produkcji energii z paliw kopalnych do 2030 roku. Jednym z kroków ku temu celowi było np. zamknięcie elektrowni węglowej w Sines przed dwoma laty i poświęcenie się ambitnym projektom związanych z energią wodorową. Według dyrektorki "przejście z paliw kopalnych na źródła odnawialne, promowanie transformacji energetycznej i dopilnowanie, aby odbywało się to w sposób sprawiedliwy i wkluczający, nigdy nie było ważniejsze". Reprezentantka koncernu zapewniała też, że dodatkowym celem tej inicjatywy jest stworzenie wartościowego naddatku turystycznego i kulturalnego.

Ten ostatni aspekt jest szczególnie istotny z perspektywy lokalnej społeczności i jej włodarzy, spodziewających się wzrostu zainteresowania turystów Albufeirą w związku z utworzeniem podwodnego muzeum. Nie bez znaczenia jest też walor ekologiczny – burmistrz miejscowości José Carlos Rolo z nadzieją mówił o tym, że elementy umieszczone na dnie morskim będą miały korzystny wpływ dla różnorodności biologicznej. Bardziej namacalna korzyść to jednak ta, że "Albufeira, jako miejscowość turystyczna, stała się dziś bardziej zielona i bogatsza, (…) a EDP Art Reef będzie również istotna dla turystyki w Portugalii” która, jego zdaniem, "musi się zdywersyfikować i wzbogacić".

Opis projektu, jaki EDP przedłożyło do akceptacji przed Turismo de Portugal, od początku zwracał uwagę na potencjalne korzyści finansowe związane właśnie z pobudzeniem ruchu turystycznego i skonsolidowania wizerunku Portugalii jako destynacji tzw. "turystyki zrównoważonej". "Według danych Światowej Organizacji Turystyki, w samej Europie jest około 3,2 miliona aktywnych nurków uznawanych przez główne agencje certyfikujące, takie jak PADI (Professional Association of Diving Instructors) i SSI (Scuba Schools International). Nurkowanie na sztucznych rafach to prężnie rozwijający się biznes, o czym świadczą tysiące użytkowników nurkujących na statkach zatopionych w tym celu w Portimão, na Maderze, i w innych miejscach oraz na modułach rafowych wprowadzonych od 1990 r. przez IPIMAR (Portugalski Instytut Badań Morskich)".

Podwodna wystawa zainaugurowana w Portugalii nie jest bynajmniej pierwszą tego typu inicjatywą. Wystarczy wspomnieć o brytyjskim artyście Jasonie deCaires Taylorze, którego sława jako autora podwodnych rzeźb obiegła niemal cały świat. Jego dzieła spoczęły na dnie mórz i oceanów u wybrzeży m.in. Meksyku, Norwegii i Australii, a w 2021 roku instalacja złożona z sześciu ponad dwumetrowych rzeźb jego autorstwa została zaprezentowana we Francji, w okolicach Cannes. Pod wodą można podziwiać nie tylko rzeźby, ale także fotografie, czego przykładem jest wystawa zdjęć Viktora Lyagushkina zorganizowana pod arktycznym lodem skuwającym Morze Białe w 2019 roku. Nawet Polska przetarła już szlaki jeśli chodzi o organizację podwodnego muzeum, choć skala przedsięwzięcia była skromniejsza: w styczniu 2022 w podwarszawskim Mszczonowie – gdzie znajduje się najgłębszy w Europie basen do nurkowania – można było podziwiać 14 zdjęć umieszczonych pod powierzchnią wody. Być może więc, o ile podwodna wystawa w Albufeirze okaże się sukcesem, polskie samorządy odważą się na realizację podobnego projektu, dzięki czemu nurkowanie w Bałtyku czy mazurskich jeziorach stanie się jeszcze atrakcyjniejsze dla turystów. (ISW Gabriela Kozakiewicz) fot. MD







Dziękujemy za przesłanie błędu