Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
05/08/2020 - 06:35

Artur Kapelko o trenerze, finansach i nowej Sandecji w nowym sezonie

Po utrzymaniu się w pierwszej lidze, Sandecja już jutro rozpoczyna przygotowania do nowego sezonu. Kto będzie w tych rozgrywkach trenerem sądeczan? Czy są planowane wzmocnienia? Jak wygląda kwestia finansów w klubie? Zapraszamy na rozmowę z prezesem Arturem Kapelko.

Panie prezesie, czy jest już pewne, że duet Piotr Świerczewski i Marcin Jałocha, nie poprowadzi Sandecji w nowym sezonie, biorąc pod uwagę fakt, że byli oni jedynie ustnie dogadani z klubem? Czy były rozmowy z dotychczasowymi trenerami na temat ich ewentualnej dalszej pracy w Sandecji?

Zgodnie z wymogami licencyjnymi współpraca klubu ze sztabem szkoleniowym musi być sformalizowana a dokumenty złożone w PZPN. Piotr Świerczewski bardzo utożsamia się  z Sandecją i bardzo chciał pomóc klubowi w sytuacji zagrożenia spadkiem do niższej klasy rozgrywkowej. W chwili obecnej ma inne plany osobiste. Z Marcinem Jałochą jestem w kontakcie, nawet wczoraj rozmawialiśmy o Sandecji i szczerze mu dziękowałem za to, co w duecie z Piotrem Świerczewskim zrobili dla klubu i miasta. Co przyniesie życie jeszcze nie wiemy.

Jakie są nazwiska potencjalnych następców na stanowisku pierwszego trenera? Mówi się o tym, że może to być Janusz Świerad lub Jurij Szatałow, czy potwierdza Pan, że trwają rozmowy z tymi osobami?

Nazwisk na giełdzie trenerskiej zawsze jest dużo i z pewnością nie inaczej jest tym razem. Uważam, że Janusz Świerad byłby dość naturalnym wyborem do pracy w Sandecji. W Mielcu potwierdził swoją wartość, ale w piłce nożnej nie ma zbyt wielu pewnych rzeczy, sytuacja jest niezwykle dynamiczna. Dopóki coś nie jest podpisane to nie istnieje.

W nowym sezonie drużyna ma się opierać o młodych zawodników, czy wobec tego są planowane transfery graczy "z zewnątrz" do klubu? Również wielu piłkarzom z obecnej kadry kończą się kontrakty, czy toczą się rozmowy o ich przedłużeniu?

Oczywiście, że w oknie transferowym rozmawia się o ewentualnych transferach. Często okazje pojawiają się w ostatniej chwili, czyli w ostatnim dniu okna transferowego. Teraz jest to jeszcze dodatkowo skomplikowane poprzez sytuację związaną z pandemią. Ruch transferowy na pewno będzie dynamiczny, gdyż większości piłkarzy skończyły się umowy. Mamy zdolną młodzież, która w większości do tej chwili ogrywała się w II drużynie, ale musimy mieć świadomość, że potrzebują oni wsparcia ze strony doświadczonych piłkarzy

Zobacz także: Sandecja rozpoczyna przygotowania do sezonu. Znamy pierwsze zmiany kadrowe

Odnośnie drugiej drużyny, pojawiają się głosy, że ma ona zostać wycofana z rozgrywek IV ligi, czy potwierdza Pan tę informację?

Osobiście nie widzę żadnych plusów takiej ewentualnej decyzji. Każdy piłkarz musiał przejść przez etap II drużyny. Może jedynie Boniek, Pele albo Maradonna byli natychmiast w I drużynie.

Niedawno wiceprezesem klubu, pełniącym jednocześnie funkcję dyrektora sportowego, został Arkadiusz Aleksander, jak doszło do nawiązania z nim ponownej współpracy i jakie będzie miał zadania w klubie?

Jak doszło do zawiązania ponownej współpracy z Arkadiuszem Aleksandrem należy zapytać Radę Nadzorczą MKS Sandecja Nowy Sącz SA to jest organ, który ma kompetencje, żeby powoływać skład zarządu. Natomiast Wiceprezes Arkadiusz Aleksander jest osobą powszechnie znaną w Nowym Sączu i byłoby rewelacyjnie gdyby klub mógł skorzystać z jego wiedzy i doświadczenia, które z pewnością jest nietuzinkowe. Oczywiście Rada Nadzorcza postawiła przed nim przede wszystkim cele i zadania sportowe, czyli esencję działania klubu piłkarskiego.

Sandecja ostatecznie zajęła 3. miejsce w Pro Junior System, mimo że długo prowadziła w tej klasyfikacji. Czy ma Pan żal do trenerów, że nie udało się utrzymać prowadzenia do samego końca?

Panie redaktorze rok temu (czyli de facto przed moim przyjściem do Klubu) Sandecja zajęła miejsce poza pierwszą szóstką, czyli nie otrzymała znaczącej gratyfikacji finansowej, natomiast dziś jest w ścisłej czołówce! A różnice punktowe są minimalne. Jakby Pan zadał pytanie prezesowi Wigier Suwałki, które wygrały klasyfikację PJS, czy zamieniłby się z nami miejscami to jak Pan myśli co by odpowiedział? Jako klub, który utrzymał się w I lidze dostajemy 100 % nagrody a zwycięzca, który spadł o klasę niżej 50%.  Woli Pan 1 mln zł czy 0,5 mln? Chciałby Pan być na całym weselu czy na połowie?

Jak zatem wygląda kwestia finansów w klubie i jaki  wpływ będzie miał na nią fakt, że rozmowy z potencjalnymi inwestorami, które prowadzono, zakończyły się niepowodzeniem ?

O sytuacji finansowej mogę się wypowiadać z odrobiną dumy. Inna była ona w poprzednim sezonie a inna w tym zakończonym niedawno. Zwielokrotniliśmy przychody do klubu o prawie 100%. Złożyło się na to kilka czynników : miejsce w Pro Junior System, transfer Thiago, otrzymanie Złotej Gwiazdki PZPN przez Akademię Sandecja Nowy Sącz. Muszę w tym miejscu serdecznie podziękować współpracownikom w szczególności Pani Monice Świderskiej (Głównej Księgowej) oraz trenerowi Mateuszowi Dwojakowi - Dyrektorowi Akademii. Oczywiście nie zapominam, że nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Chcemy i będziemy nad tym pracować, żeby się rozwijać. Piłka nożna uczy, w szczególności uczy pokory.

Co do inwestorów, to w Nowym Sączu jest to bardzo wrażliwa kwestia. W mojej ocenie jest duże zainteresowanie Sandecją. Oczywiście, w znacznej mierze sami to wypracowaliśmy, ale musimy podkreślić kilka kluczowych aspektów: młodzież sądecką, która jest ponad przeciętnie zdolna, stadion na który wszyscy czekaliśmy (w tym miejscu należy podziękować władzom miasta Nowy Sącz, gdyż wczoraj ogłoszono przetarg na budowę stadionu) oraz sytuację kryzysową związaną z pandemią, która dotknęła całą gospodarkę. Niemniej inne kluby o takim zainteresowaniu jakim cieszy się Sandecja mogą tylko pomarzyć i westchnąć.

Zobacz także: Przetarg na budowę stadionu Sandecji ogłoszony! [WIZUALIZACJE]

Niedługo rozpoczynają się przygotowania do nowego sezonu, jakie cele będzie miała Sandecja na te rozgrywki i jaki jest cel długofalowy?

Cele możemy sobie stawiać różne, jednak na koniec i tak wszystko weryfikuje boisko. Piłka nożna uczy pokory. Niektóre kluby z pokaźnymi budżetami miały walczyć o awans, a broniły się przed spadkiem. W innych dziś piją szampana. Sandecja powoli, drobnym krokiem idzie do przodu. Najlepiej pokazuje to wynik w Pro Junior System i związana z nim gratyfikacja finansowa, a także decyzja o budowie stadionu i ogłoszeniu przetargu.

Rozmawiał: MP, fot.: Archiwum sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe