Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 24 września. Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny
08/11/2012 - 14:53

Burmistrz Bogaczyk: znają nas tylko z Piwniczanki, stacja Kicarz to zmieni

Edward Bogaczyk, burmistrz Piwnicznej Zdroju ma nadzieję, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie inwestycji na Kicarzu będzie pozytywny dla spółki, która chce tę górę zamienić w centrum sportowo- rekreacyjne.
Jeszcze tylko jedna decyzja sądu dzieli górę Kicarz od wjazdu na jej teren ciężkiego sprzętu. Tymczasem Marek Czop, geolog z krakowskiej Akademii Górniczo Hutniczej uważa, że dopuszczenie do tych prac grozi katastrofą. Gdy mówił o tym kilka tygodni temu na konferencji „Uzdrowiska górskie i podgórskie” w Krynicy - Zdroju pan już opuścił salę. Celowo?

- Nie zależy mi na eskalacji konfliktu, ani nie szukam sobie na siłę wrogów. Musiałem po prostu wyjść. Tu nie ma podtekstów

Czy zagrożenie osunięcia się ziemi ziemi i zniszczenia wód mineralnych jest realne?


- Twierdzenie ekologów i osób ich popierających nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Już w latach 60. góra Kicarz była niezalesiona, znalazłem nawet ostatnio zdjęcia to dokumentujące. To przeczy teorii, że jakoby wycinka drzew miała spowodować negatywne skutki.

Od początku podważał pan tezy przedstawiane przez ekologów oraz doktorów: Czopa, Lucynę Rajchel, Janusza Herziga i profesora Jacka Motykę…

- Te dwa ostatnie nazwiska przestały się ostatnio pojawiać w tych opracowaniach. To też jest ciekawe. Przecież ekspertyzy nie robił ktoś przypadkowy. Doktor Jan Fistek to ekspert Ministerstwa Środowiska, tymczasem praca podpisane przez ludzi a AGH jest jedynie opracowaniem naukowym i zgodnie z definicją nie jest ekspertyzą a jedynie publikacją popularno - naukową. 

To nie wystarczy? 


- Jeżeli pani Rajchel pisze, że jest to osuwisko czynne, a w dokumentach pana Fistka czytamy, że jest to osuwisko stabilne to co o tym myśleć? Oprócz doktora Fistka nikt inny tych badań nie prowadził, nie występował o zgodę na ich przeprowadzenie.

Pojawiają się zarzuty, że z niejasnych powodów wspiera pan, jak by nie było, prywatną inwestycję…


- Bronię jej, bo to jest koło zamachowe dla Piwnicznej Zdroju. Popatrzmy na Szczawnicę, która zrobiła duży skok do przodu dzięki stawianiu na turystykę. U nas tego brakuje. Według statystyk kojarzymy się rodakom tylko z wodą Piwniczanką a Szczawnica i inne miejscowości uzdrowiskowe postarały się o coś więcej. 

To „więcej” oferują inwestorzy z Warszawy?


- Ilu ludzi przyjedzie tu zimą, żeby napić się Piwniczanki? Już raczej kupią ja w Krakowie,w Nowym Sączu lub w Tarnowie. Ośrodek na Kicarzu byłby pakietem dodatkowych atrakcji. Eksperci twierdzą, że turystyka narciarska ma zwiększyć się o 30 procent, a ogólnie nawet od 35 do 40 procent. O wszystkim rozstrzygnie kasacja NSA,ale jak jestem dobrej myśli. Ożyją wszystkie domy wczasowe a mamy ich 36. Niestety dziś on umierają. Goście są w nich jedynie okresowo i to trzeba zmienić. W USA można bez przeszkód wjechać do Parku Narodowego, u nas wymyśla się sztuczne problemy.

Czytaj też: Geolog ostrzega: stacja na Kicarzu to nadal zagrożenie

Rozmawiał Bogumił Storch
Fot: BOS
 






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe