Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 5 czerwca. Imieniny: Bonifacego, Kiry, Waltera
30/03/2020 - 10:45

Czy przez koronawirusa można zmienić warunki zawartej umowy, albo ją rozwiązać?

Realizacja niektórych umów może okazać się niemożliwa, przychody z dnia na dzień znacząco spadają… takie problemy w dobie kryzysu związanego z koronawirusem, ma teraz wielu przedsiębiorców. Czy w takiej sytuacji można zmienić warunki zawartej umowy dotyczącej na przykład najmu biura, maszyn czy albo nawet ją rozwiązać. Co radzi prawnik?

Jeżeli prowadzisz firmę budowlaną, transportową lub inną działalność, gdzie zawierane są różnego rodzaju umowy, a może chciałbyś negocjować stawkę czynszu dzierżawnego lub umowy najmu pomieszczeń twojej firmy, biura, maszyn i urządzeń, tylko zastanawiasz się czy jest ku temu podstawa prawna, poniższe zasady mają zastosowanie niezależnie od tego czy twoja firma zatrudnia kilka osób czy też znacznie większą ilość pracowników, jest mała czy duża, jest to jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka prawa handlowego.

Obecnie większość przedsiębiorców zastanawia się czy w dobie kryzysu związanego z koronawirusem, kiedy realizacja niektórych umów może okazać się niemożliwa, a przychody z dnia na dzień znacząco spadają, sięganie do treści i zmiana zawartych umów może okazać się koniecznością, aby ustrzec się negatywnych skutków w postaci różnego rodzaju kar umownych, płacenia tzw. kosztów stałych itp.

- Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest zawsze partnerska rozmowa z naszym kontrahentem, wszak kryzys dotyka wszystkich w podobny sposób, i następnie próba zawarcia stosownego porozumienia w formie pisemnej, które zabezpieczy nasze interesy i ustrzeże nas przed wątpliwościami interpretacyjnymi – wskazuje adwokat Andrzej Krzyk prowadzący kancelarię w Nowym Sączu, który na co dzień specjalizując się w obsłudze prawnej firm, pomaga swoim klientom w sposób bezpieczny prawnie przejść ten trudny czas i zoptymalizować skutki kryzysu.

Gdy rozmowa z kontrahentem nie przynosi spodziewanego rezultatu, należy sięgnąć po argumenty prawne. Poszukiwania należy zacząć od treści samej umowy, w której być może m.in. znalazły się zapisy definiujące np. zawieszenie czy rozwiązanie umowy na skutek „siły wyższej”.

Jeżeli okazuje się, że zapisy umowne nie chronią nas przed taką sytuacją, z pomocą przychodzą przepisu kodeksu cywilnego, które mają zastosowanie.

Przykładowo można wskazać na dwie poniższe regulacje będące bardzo poważną i mocną argumentacją prawną w negocjacjach: 

Zgodnie z art.  495 §  1 kodeksu cywilnego  [Niemożliwość świadczenia, za którą nie odpowiada żadna strona] „Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.”

Zaś dyspozycja art. 3571 kodeksu cywilnego [Klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków - rebus sic stantibus] stanowi,  „Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym."

Oczywiście to tylko jedne z przykładów możliwości jakie niesie nam z pomocą obowiązujące prawo, a ponieważ każda sytuacja jest inna, konieczna jest analiza konkretnych umów w oparciu o ich zapisy i stan faktyczny – dodaje mecenas Krzyk (www.adwokaci-nowysacz.com.pl).

Artykuł sponsorowany







Dziękujemy za przesłanie błędu