Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
12/12/2019 - 13:10

Jak mieszkańcy ulicy Kamiennej wytropili w Nowym Sączu mostową katastrofę

Tu jest dziura w jezdni, a tam chodnik, na którym można sobie połamać nogi, na innej ulicy nie ma oświetlenia i strach chodzić samemu nocą… niemal na każdym sądeckim osiedlu słychać takie utyskiwania mieszkańców, którzy często nie bardzo wiedzą, kto sprawą powinien się zająć. Tymczasem mamy ciągle chyba niedoceniane zarządy osiedli, które są najniższym szczeblem samorządu i dzięki którym skutecznie można rozwiązać bolączki i problemy. Dowodem na to jest sądeckie osiedle Zawada.

- Ludzie do nas przychodzą, dzwonią, mailują zgłaszają różne sprawy, na przykład, że uszkodzona jest latarnia na ulicy, że gdzieś jest zatkana kratka ściekowa, że gdzieś jest dziura w drodze i proszą, żeby to załatwić – mówi    Paweł Terebka, członek zarządu Osiedla Zawada.

Niedawno mieszkańcy Zawady interweniowali w sprawie zabezpieczenia przeciwpowodziowego Kamienicy. Chodziło o wycięcie zarośli, które sprawiały, że przy większych ulewach dochodziło tam do podtopień.  Wystarczyło pismo do magistratu i chaszczowisko zostało wycięte, także to w korycie rzeki, które zasłaniały pęknięte dźwigary mostu na Kamienicy.

Czytaj też Most się wali na Kamienicy. Katastrofa wisi na włosku! [ZDJĘCIA]

Czy to zarząd osiedla Zawada odkrył, że most na kamienicy to ruina i nie dopuścił, do katastrofy?  Co znalazło się na liście załatwionych spraw, a co czeka jeszcze w kolejce?  Jaki pomysł mają mieszkańcy na wykorzystanie budżetu obywatelskiego – na te i inne pytania Paweł Torebka odpowiada w rozmowie z „Sądeczaninem”.   

[email protected]



Dziękujemy za przesłanie błędu

Styczniowy miesięcznik "Sądeczanin"