Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 26 czerwca. Imieniny: Jana, Pauliny, Rudolfiny
11/06/2019 - 23:35

Piotr Wożniak: „Garbusy to auta wdzięczne, z duszą”

Piotr Woźniak pochodzi z Rożnowa, jest absolwentem Zespołu Szkół Elektryczno-Mechanicznych w Nowym Sączu. Należy do Klubu Sądeckie Garbusy i jest zafascynowany zabytkowymi modelami Volkswagena Garbusa. Jego przygoda z tymi autami zaczęła się sześć lat temu.

Skąd u młodego człowieka zainteresowanie starymi autami?
- Pierwsze, co zrobiłem po otrzymaniu prawa jazdy, to rozglądanie się za jakimś autem. Chciałem jakiś stary, wzbudzający emocje i aby się podobał.

I wybór padł na nietypowego Volkswagena ?
- Miałam kilka opcji, ale wybrałem garbusa. Auto jest piękne i wdzięczne, wzbudza same pozytywne emocje. Poza tym garbus był w zasięgu cenowym. Polskie marki raczej nie wchodziły w grę. Rocznik 83, to mój pierwszy egzemplarz.

Pana model jest wyjątkowy, w stylu hippisowskim, szczególnie rzuca się w oczy…
- Pierwszy model kupiłem na aukcji internetowej. Pochodził z Łabowej i częściowo był wyremontowany. W jego renowacji pomagał mi młodszy brat. Przez te lata auto zmieniało swoje wcielenia. Było pomarańczowe, dwa lata temu zostało przemalowane. Potem trafił się kolejny egzemplarz, potem jeszcze dwa. Tak więc trochę garbusów przeszło przez moje ręce. Wszystkie jeździły, część została sprzedana.

Ta pana pasja nie jest tania…
- To jest, jak się mówi, studnia bez dna. Ale, jak się już coś zrobi to cieszy. Auto nie jest tylko na pokaz. Jeżdżę nim codziennie, poza okresem zimowym. Od wiosny do jesieni jest w ciągłej eksploatacji. Najdłuższa trasa, jaka nim przejechałem to trasa do Włocławka i Jeleniej Góry. Ze spalaniem benzyny jest bardzo różnie. Silnik -1200, pali na trasie poniżej sześciu, a w mieście od 8 do 10 litrów.

Jaki jest zamysł funkcjonowania Klubu Sądeckie Garbusy?
- Sądecki Klub Garbusów zrzesza miłośników tych starych aut i transporterów z terenu Nowego Sącza i Limanowej. Łączy nas pasja do nich. Chcemy też spędzać w przyjemny sposób wolny czas. Garbusy są niezawodne, jeśli się o nie dba dowiozą nas wszędzie. Dzięki nam żyją. Sezon rozpoczynamy i kończymy zlotem, ten ostatni będzie w Gołkowicach Dolnych, jesienią w październiku.

Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Małgorzata Kareńska, fot. aut.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji

Masz ciekawe zdjęcia lub wideo? Przyślij do nas!






Dziękujemy za przesłanie błędu


Czerwcowy miesięcznik "Sądeczanin" już w kioskach

Najczęściej Czytane ________________________________________________________________________________________________________________________________________________