Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 sierpnia. Imieniny: Alfreda, Maksymiliana, Selmy
14/02/2014 - 08:00

Witold Kaliński o sobie: Nikogo świadomie nie naśladuję

Kandydat z Wierchomli to humanista w pełnym tego słowa znaczeniu. Witold Kaliński ceni w ludziach szlachetność i dystans do siebie samych.
Jak by Pan opisał siebie w kilku zdaniach?
Dawniej mówiło się: sangwinik. Mówią też: optymista, czyli pogodny idiota. Zachwycony urodą tego, co Stworzone, przerażony jego okrucieństwem. Nieco niecierpliwy. Ekstrawertyk.

Kto jest dla Pana wzorem do naśladowania i dlaczego?
Nikogo świadomie nie naśladuję. Co innego wzór w zakresie jakiejś wiązki cech, np. wzór intelektualnej otwartości: Władysław Tatarkiewicz w swej „Historii filozofii”, mistrz w humanistyce: Wiesław Juszczak, mistrz w dydaktyce: Ireneusz Opacki. Mistrzynią mądrego i w głębi gorzkiego usuwania się w cień była moja Matka.

Jakie cechy najbardziej ceni Pan u drugiego człowieka?
To zapewne zależy od sytuacji, wymagającej ujawnienia konkretnych cech. Mogą to być na przykład: szlachetność lub zacność, powściągliwość lub ofiarność, humor, dystans do samego siebie…

Pana największa wada i zaleta?
Nie wiem, ale typowałbym jako wadę – brak uporczywości w dobrym, jako zaletę – umiejętność zmiany perspektywy.

Największy sukces i największa porażka w sporcie?

Przyjaciel przegonił mnie za młodu przez wiele polskich łańcuchów górskich. Czy to sukces? Tak, jeśli się ma wadę serca. Porażek nie odnosiłem, bo traktuję sport jako miłą rozrywkę, czasem kształcącą. Dodam, że nie szanuję boksu czy wrestlingu. Gdzie tu miejsce na porażki? Nie muszę wygrywać.

Jaki talent chciałaby Pan mieć?
Muzyczny. I większą wrażliwość na drugą istotę.

Najważniejsze cele na ten rok?
Dobrze go przeżyć, oczywiście.

Czym jest dla Pana nominacja do tytułu Sądeczanin 2013 Roku?
Znalezieniem się w dobrym, jak mniemam, towarzystwie i zabawą.

Pańskie motto?
Nie ma go w internecie, co znamienne. Jest to cytat z W. B. Yeatsa: „Początek i kres chwały rozważ w równej mierze / I mów, że moja chwała z przyjaciół się bierze”. Drugie motto jest mocną dyrektywą (tu też w wersji Yeatsa): „Tak samo chłodno spójrz / Na życie i na śmierć.” Poza tym warto mieć pod ręką odę Horacego „Do Deliusza”.

Wiek: 69
Wykształcenie: wyższe, dawnego typu
Stan rodzinny: mam żonę, syna, synową
Zawód: przechodzeń
Pasja: chyba to już opowiedziałem. Jeśli nie…

(oprac. JB)


Partnerem Przedsięwzięcia jest Województwo Małopolskie
 







Dziękujemy za przesłanie błędu