Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 lipca. Imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego
17/03/2019 - 00:10

Sandecja przegrała z Garbarnią Kraków. Ekstraklasa przechodzi nam koło nosa?

Mecz między Sandecją a Garbarnią Kraków rozegrany 16 marca w Nowym Sączu nie był szczęśliwy dla sądeckiej drużyny. To krakowianie wyszli z potyczki zwycięsko strzelając naszej drużynie jednego gola.

Choć sytuacji „bramkowych” było sporo – w tym zakresie zdecydowanie drużyna z Nowego Sącza górowała nad przeciwnikiem - to przez kilkadziesiąt minut żadnej z drużyn nie udało się ostatecznie trafić do bramki.

Zobacz też: Nowy Sącz: jaka przyszłość Sandecji? Audyt gotowy i wiele pytań

- W 57. minucie sądeczanie stworzyli najlepszą w tym meczu okazję do zdobycia gola. Gabrych minął defensora, zagrał na środek pola karnego, lecz tam nie było nikogo kto wpakowałby piłkę do pustej bramki. 180 sekund później sędzia Sebastian Jarzębak po raz pierwszy sięgnął po kartkę. Został nią napomniany Maciej Małkowski, co oznacza, że nie zagra on w meczu z Wartą Poznań - czytamy we fragmencie relacji zamieszczonej na stronie internetowej MKS Sandecja.

Ostatecznie bramkowy impas przerwał i bramkę dla gości strzelił w 76 minucie spotkania Serhii Krykun. Tym samym to piłkarze z Krakowa zabrali do siebie trzy punkty. Meczowi sędziował sędzia Sebastian Jarzębak z Bytomia.

Co ta przegrana oznacza dla naszej drużyny? Po pierwsze Garbania Kraków jest czerwoną latarnią, czyli drużyną zajmującą najniższe miejsce w tabeli Fortuny I Ligii. Przegrana z takim przeciwnikiem oddala od biało-czarnych szansę powrotu do Ekstraklasy. 

ES [email protected] Fot.: MKS Sandecja

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik