Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 kwietnia. Imieniny: Anicety, Klary, Rudolfina
10/07/2014 - 12:27

W obronie doktora Fugla. Co z nami - pacjentami?

Kilka dni temu informowaliśmy naszych Czytelników o zamiarze wypowiedzenia przez dyrekcję sądeckiego szpitala umowy o pracę kilku lekarzom. Wśród nich znalazł się m.in. lek. med. Andrzej Fugiel, były już zastępca dyrektora ds. lecznictwa.
Międzyzakładowa Organizacja Terenowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, działająca w szpitalu, wyraziła swój sprzeciw w tej sprawie, ale jak już pisaliśmy opinia związkowa nie jest wiążąca dla kierownictwa szpitala.
Po naszym artykule – Czytaj: Nowy Sącz: Doktor Fugiel do zwolnienia? Związkowcy bronią zasłużonego lekarza – napisała do naszej redakcji Czytelniczka z Nowego Sącza (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), która podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat tej sprawy i pracy doktora Andrzeja Fugla.
Za jej zgodą publikujemy poniżej treść listu (pisownia oryginalna).
Red.

**
(...) Pacjenci są regularnie leczeni, objęci opieką specjalistów nefrologów. Taką opieką, że wybrali Pana Fugla Lekarzem Roku. Wielu z nas zawdzięcza Mu, dzięki Jego wiedzy, praktyce i dociekliwości we wnikliwym dociekaniu i leczeniu chorób głównych i współistniejących, zdrowie i życie.
Właśnie częstotliwość (czytaj - pilnowanie postępów w leczeniu) wizyt u nefrologa w trakcie leczenia sprzyja utrzymywaniu w miarę potrzebnym do funkcjonowania takim stanie organizmu.

A jest tych wizyt tyle, ile lekarz (bardzo dobry specjalista) uzna, że jest konieczne, by pomóc pacjentowi.
Przenosi się to na papier i liczby 170 % wykonania  kontraktu...
Smutne, że w taki sposób Pan Dyrektor, któremu obronił Pan Fugiel stanowisko, tłumaczy  sposób pozbycia się specjalisty wykształconego, sprawdzonego i cenionego w Nowym Sączu przez pacjentów.
Ja sama, wierząc Panu Fuglowi, organizującemu w obronie Pana Puszko pacjentów, Związki Zawodowe i media, z innymi pacjentami pisałam do Pana Marszałka Kozaka.
A teraz Pan Dyrektor chce nas pozbawić lekarza specjalisty, który jest nie tylko nefrologiem, hipertensjologiem i specjalistą chorób wewnętrznych ale przede wszystkim NASZYM LEKARZEM -CZŁOWIEKIEM, szanującym pacjenta, umiejącym nam wytłumaczyć (a mamy różne zawody, pochodzimy z różnych środowisk i jesteśmy w różnym wieku) potrzebę takiego a nie innego leczenia, czasem i operacyjnego. Zna nasze organizmy, na bieżąco dokształca się, by i nowymi metodami  nas leczyć.
Lepiej, żeby Pana Doktora Fugla zatrudnił ktoś, bez potrzeby wydawania na kształcenie nowego specjalisty i na nowo "uczącego" się chorób naszych organizmów a może i eksperymentującego na nas?
A co z nami, pacjentami, którym Pan Dyrektor odebrał tego specjalistę ze szpitala specjalistycznego? Kontraktem bardzo łatwo może się Go pozbyć, kiedy zechce. I jeszcze mówi, że nasze leczenie (jego częstotliwość) przynosi straty. Poradnia Nefrologiczna nigdy nie przynosiła strat!
Proszę o to zapytać nefrologów, jak często pacjenci by przychodzili do nich, zamiast do lekarzy rodzinnych (bo nie zawsze przedłużona recepta i wykupiony ostatnio brany lek przynosi ulgę).
Zarządzający też powinien być CZŁOWIEKIEM i działać dla DOBRA PACJENTÓW. A wynika z tego, że w jakim pędzie, z nieznanych nam przyczyn Pan Dyrektor robi czystkę w naszym przecież szpitalu specjalistycznym.
Czy warto było starać się utrzymać kogoś takiego  na stanowisku dyrektora placówki specjalistycznej?
Wszystkim aktualnym i przyszłym pacjentom życzę, żeby naszym szpitalem zarządzał ktoś, kto ceni zdrowie i fizyczne i psychiczne innych. Bo świadome i przemyślane działanie na niekorzyść człowieka psychologia dawno temu już określiła...









Dziękujemy za przesłanie błędu