Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 21 sierpnia. Imieniny: Franciszka, Kazimiery, Ruty
16/07/2019 - 20:45

Z "Sądeczaninem" rowerem poznacie urokliwą dolinę Przysietnicy

Dzisiaj kolejna propozycja wycieczki rowerowej z "Sądeczaninem". Tym razem z naszym przewodnikiem Markiem Ryglewiczem, pasjonatem turystyki rowerowej, sądeckim nauczycielem i autorem wielu przewodników zapuszczamy się w piękną dolinę Przysietnicy.

Zwiedziliśmy na rowerze niezwykle urokliwe zakątki Rytra i okolic, a teraz warto poznać coś nowego. Może właśnie sąsiednią gminę Stary Sącz. Nasz wybór padł na dolinę Przysietnicy, a więc czekają nas kolejne kilometry do pokonania.

Zapewniamy, że nie będzie to nudna wycieczka.

W dolinę Przysietnicy, a powrót żółtym szlakiem

Proponuję kolejną rodzinną wycieczkę. Długi łagodny podjazd doliną Przysietnicy, a powrót grzbietem, wraz z żółtym szlakiem, skąd mamy możliwość oglądania pięknych widoków. To właśnie one czynią tę wycieczkę bardzo atrakcyjną. Długość trasy wynosi 17 km.

Wyruszamy z rynku w Starym  Sączu w kierunku na Rytro i Piwniczną. Najpierw wśród staromiejskiej zabudowy ulicy Sobieskiego, a od starego cmentarza szeroką ulicą Węgierską. Przejeżdżamy przez tory kolejowe i wyjeżdżamy na drogę krajową. Zaczynają się Barcice, mijamy odejście w lewo lokalnej drogi do Woli Kroguleckiej i znajdujemy się w centrum wsi obok ponad stuletniego kościoła, z charakterystyczną, białą, widoczną z daleka, wieżą.

Pokonujemy dwa ostre zakręty - droga prowadzi wzdłuż torów kolejowych i kilkaset metrów dalej skręcamy w lokalną drogę do Przysietnicy.

Jedziemy teraz doliną potoku Przysietnica, które swe źródła ma na stokach Wietrznych Dziur. Tam też zamierzamy dotrzeć, ale na razie jesteśmy u wylotu doliny, mając po prawej czynny kamieniołom  piaskowca. Przed laty był na tyle mocno eksploatowany, że urobek wywożono wagonami, korzystając z bocznicy kolejowej. Droga cały czas łagodnie się wznosi, dolina w tym miejscu szeroka, wzdłuż drogi liczne domy i gospodarstwa, a wyżej pola uprawne i łąki. Kończą się Barcice i zaczyna Przysietnica, stara wieś wymieniana już w dokumentach świętej Kingi. Mijamy duży budynek zespołu szkół. Potok, który początkowo płynął po lewej stronie drogi, co chwilę przechodzi na drugą stronę. Mijamy dużą kaplicę, która przed wybudowaniem nowego kościoła pełniła jego funkcję. Mijamy odejście w lewo bocznej drogi w kierunku Wżar Wyżnych (to pomysł na inną wycieczkę) i pedałujemy dalej w górę Przysietnickiego potoku. Odchodzące w prawo wąskie asfaltowe drogi prowadzą: pierwsza do Teatru Lalek „Pinokio”, a następna jest łącznikiem z grzbietową drogą, którą biegnie żółty szlak PTTK (znamy z innej wycieczki).

Mijamy po prawej duży, wybudowany staraniem mieszkańców kościół i kilkaset metrów dalej znajdujemy się na dużym placu, z ostatnim przystankiem komunikacji zbiorowej. Stąd główna droga skręca w prawo na grzbiet, za którym znajduje się dolina Moszczenicy, a na wprost prowadzi wąska asfaltowa droga do Wietrznych Dziur (trasa znana z innej wycieczki). Podjazd nie jest zbyt wyczerpujący, bo to zaledwie dwieście metrów i już znajdujemy się na grzbiecie obok wielkiej lipy. Zaczyna się Moszczenica Wyżna, a w lewo odchodzącą wąską asfaltową drogą prowadzi żółty pieszy szlak PTTK na Przehybę. My skręcamy w prawo w bitą drogę biegnącą między dwoma gospodarstwami. Jedziemy grzbietem, wśród pól i łąk, rozglądamy się dookoła, bo widoki są naprawdę niepowtarzalne. Z tyłu za nami główny grzbiet z Wielką Przehybą, po prawej w dole dolina Przysietnicy i dalej masyw Makowicy w Paśmie Jaworzyny Krynickiej, a po lewej zalesione stoki Miejskiej Góry i wznoszące się nad nim szczyty Beskidu Wyspowego.

Pojawiają się pojedyncze zabudowania, zaczyna się droga asfaltowa, a my po chwili dojeżdżamy do starej gruszy z małą kapliczką. Tu na prawo odchodzi droga prowadząca do centrum Przysietnicy. Jedziemy dalej prosto, wokół nas pola uprawne, łąki i pastwiska. Kilkaset metrów jedziemy wzdłuż małego zagajnika i znowu pola, a przy drodze pojawiają się rzadko rozrzucone domy. Zaczyna się łagodny zjazd i po kolejnych kilkuset metrach wjeżdżamy szeroką drogą w las. Przyjemny chłód nie trwa zbyt długo, bo już zaczynają się pierwsze domy dzielnicy Starego Sącza, Lipia, położonego na grzbiecie w połowie drogi (ulica Witosa) między doliną Przysietnicy, a ulicą Węgierską.

Moglibyśmy pojechać dalej prosto (polną, trochę kamienistą drogą) i wówczas wyjechalibyśmy w obok ogrodzenia cmentarza w Starym Sącz (jechaliśmy tak podczas innej wycieczki). Decydujemy się jednaj skręcić w lewo i szeroką asfaltową drogą zjeżdżamy w dolinę Moszczenicy. Stąd już znaną trasą pokonując ostatnie kilkaset metrów ulicami Starego Sącza wracamy do punktu startu mając na liczniku 17 km.

Marek Ryglewicz, fot. marek Ryglewicz

Z Sądeczaninem rowerem do Przysietnicy




Dzisiaj kolejna propozycja wycieczki rowerowej z "Sądeczaninem". Tym razem z naszym przewodnikiem Markiem Ryglewiczem, pasjonatem turystyki rowerowej, sądeckim nauczycielem i autorem wielu przewodników zapuszczamy się w piękną dolinę Przysietnicy.
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"