Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 20 czerwca. Imieniny: Bogny, Rafaeli, Rafała
20/02/2022 - 23:05

Mnóstwo wypadków na stokach Beskidów. Goprowcy liczą je w setkach

Ferie zimowe dobiegają końca. Na stokach narciarskich Jaworzyny Krynickiej, na Słotwinach i Wierchomli doszło w tym sezonie w sumie do ok. 360 wypadków z udziałem narciarzy i snowboardzistów.

Od początku sezonu do 19 lutego doszło do ok. 360 wypadków na trzech stacjach narciarskich: Jaworzynie Krynickiej, Słotwinach oraz Wierchomli. To dużo, średnio wypada sto na jedną stację. 

Na terenie stacji narciarskiej w Wierchomli działa dyżurka Grupy Krynickiej GOPR, przygotowana do niesienia natychmiastowej pomocy.

- Najczęstsze wypadki to złamania kończyn, nadgarstków albo kości przedramienia. To typowy uraz snowboardzistów, natomiast narciarze najczęściej doznają złamania kości podudzia, skręcenia stawu skokowego, wstrząśnienia mózgu po uderzeniu o twardą nawierzchnię śniegową. -mówi Wiktor Percz, starszy ratownik Grupy Krynickiej GOPR.  

- Dość poważny wypadek wydarzył się w poniedziałek (14 lutego. przyp. red.), gdy dziecko na stoku doznało złamania kości udowej i potrzebne było wezwanie śmigłowca, który zabrał je do szpitala w Prokocimu.

Czytaj też: Ogrody Żywiołów w Krynicy: ile będzie kosztowało ich utrzymanie - pyta radna

Na stokach narciarskich ratownicy do dyspozycji, oprócz własnego, specjalistycznego sprzętu, mają karetki pogotowia oraz śmigłowiec. W przypadku ciężkich wypadków przylatuje on z Krakowa w ciągu pół godziny lub z Sanoka, na co potrzebuje ok. 40 minut. (MK) fot. (MK) 







Dziękujemy za przesłanie błędu