Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 9 sierpnia. Imieniny: Klary, Romana, Rozyny
16/11/2013 - 07:55

Kapituła rozdzieliła stypendia. Twardy orzech do zgryzienia

Około 263 tys. zł rozdzieliła wczoraj (15 listopada) Kapituła Funduszu Stypendialnego im. Braci Potoczków. Stypendia trafią do zdolnej młodzieży z niezamożnych rodzin wiejskich. Na pomoc finansową może liczyć ok. 200 gimnazjalistów i uczniów szkół średnich z naszego regionu.
Kapituła obradująca pod przewodnictwem Zygmunta Berdychowskiego nie miała łatwego zadania. W regulaminowym terminie do siedziby Fundacji Sądeckiej wpłynęło 597 podań, stypendia otrzymał co trzeci aplikujący uczeń. Decydowała średnia z ocen na ostatnim świadectwie i dochód w rodzinie. Po raz pierwszy wprowadzono dodatkowe kryterium: osiągnięcia pozaszkolne (artystyczne, sportowe), w tym zaangażowanie w akcje Fundacji Sądeckiej (akcja charytatywna „Serce Sercu”, Festiwal Biegowy itd.). Przyznano także kilkanaście stypendiów socjalnych z osobistej puli przewodniczącego Z. Berdychowskiego (dieta radnego Sejmiku Wojewódzkiego w Krakowie). Skala biedy w niektórych rodzinach jest bowiem zatrważająca Kapituła rozpatrywała wnioski stypendialne, gdzie dochód na osobę w rodzinie wynosi poniżej 100 złotych. Tak bywa w rodzinach wielodzietnych i niepełnych, utrzymujących się z roli.
- Z czego ci ludzie żyją! – zastanawiali się uczestnicy posiedzenia. Padały głosy, że biedę łagodzi trochę praca za granicą i szara strefa.
Stypendium wynosi 100-150 zł miesięcznie w roku szkolnym, płatne w dwóch transzach (po pierwszym i drugim semestrze). Nie są to wielkie pieniądze, ale jeśli nie ma się nic, to i taka kwota się liczy. Jak pokazują rozmowy ze stypendystami w minionych latach, przeznaczają te pieniądze przeważnie na książki i pomoce szkolne, bilety miesięczne, drobne przyjemności, a często dają mamie na podreperowanie budżetu domowego.
Na Fundusz Stypendialny im. Braci Potoczków składają się środki własne Fundacji Sądeckiej (w bieżącym roku szkolnym ponad 200 tys. zł), a reszta to wpłaty samorządów gminnych, partycypujących w Funduszu. W tym roku było to gminy: Rytro, Grybów, Łososina Dolna, Gorlice i Stary Sącz. Stypendia trafiły ponadto do kilku szkół Nowego Sącza (I LO, Zespół Szkół nr 1, Zespół Szkół nr 3, Zespół Szkół Ekonomicznych, Gimnazjum nr 5), Marcinkowic, Chełmca, Podegrodzia, Łomnicy-Zdrój i Limanowej,
Należy podkreślić, że w posiedzeniu Kapituły po raz pierwszy wziął udział przedstawiciel sądeckiego Ratusza w osobie Marty Mordarskiej, pełnomocnika prezydenta Ryszarda Nowaka ds. społecznych. Miasto Nowy Sącz do dzisiaj nie dopracowało się żadnego programu stypendialnego dla młodzieży z ubogich rodzin.
                                                                                                                        *
Kapituła obradowała w piątek w składzie: Zygmunt Berdychowski (przewodniczący); Grzegorz Garwol, dyr. Zespołu Szkół w Barcicach; Kazimierz Gizicki, wiceburmistrz Starego Sącza; Marta Mordarska, pełnomocnik prezydenta Nowego Sącza ds. społecznych; Aleksander Rybski, dyrektor I LO im. J. Długosza w Nowym Sączu; Danuta Suder, dyr. ZAE w gm. Grybów; Barbara Świętoń, dyr. Zespołu Szkół nr 1 im. KEN w Nowym Sączu; Barbara Wiatr , szefowa oświaty w gm. Gorlice; Władysław Wnętrzak, wójt Rytra; Monika Fikiel-Szkarłat, dyrektor Fundacji Sądeckiej i Henryk Szewczyk, miesięcznik „Sądeczanin”.

Warto wiedzieć
Fundusz Stypendialny powstał przy Sądeckiej Fundacji Rozwoju Wsi i Rolnictwa (obecnie Fundacja Sadecka) w 1992 roku. To jeden z najstarszych, jeżeli nie najstarszy program stypendialny w kraju. Przez te lata z pomocy finansowej FS skorzystało ponad 4 tysięcy uczniów z niezamożnych rodzin wiejskich (były chude i tłuste lata w działalności Funduszu, ale nigdy nie przerwał działalności). Pierwsi stypendyści już dawno skończyli studia, zajmują często ważne miejsce w społeczeństwie. Są lekarzami, prawnikami, biznesmenami i z wdzięcznością wspominają „stypendia od Berdychowskiego” , jak potocznie nazywa się te stypendia.
(s), fot. własne







Dziękujemy za przesłanie błędu