Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 16 września. Imieniny: Jagienki, Kamili, Korneliusza
23/08/2019 - 11:05

5 osób nie żyje, ponad 150 jest rannych. Ratownicy TOPR wznowili poszukiwania

Pięć osób nie żyje, w tym dwoje dzieci, a ponad 150 jest rannych. To bilans wczorajszej tragedii w Tatrach. Niestety wciąż nie ma kontaktu z pięcioma osobami. Służby ratunkowe dzisiaj rano wznowiły poszukiwania w górach. Niewykluczone, że wciąż mogą tam się znajdować poszkodowane osoby.


Mieszkańcy Zakopanego wciąż nie mogą otrząsnąć się po wczorajszej tragedii w górach. Nad Tatrami przeszła gwałtowna burza. Z opowiadań turystów wynika, że nic nie zapowiadało, że tak szybko dojdzie do zmiany pogody. W tym czasie w górach przebywały setki osób.

Pioruny uderzały w krzyż na Giewoncie, ale także w okolice szczytu i Czerwone Wierchy. Osoby, które trzymały się łańcuchów zamontowanych na ścianie Giewontu, po uderzeniu pioruna zostały rażone i pospadały w dół.

Zobacz też Burza w Tatrach. Pioruny zabiły 4 osoby, ponad 100 jest rannych

Niestety pięć osób zginęło na miejscu. Były to dwie kobiety oraz dzieci w wieku 10 i 13 lat. Jak poinformował Portal Tatrzański, dzieci które zginęły to rodzeństwo. Ich rodzice przeżyli i aktualnie przebywają w szpitalu. Śmierć poniósł także turysta, który znajdował się w Tatrach po stronie Słowackiej. Kilkaset osób zostało rannych.

Do tej pory w szpitalach w Krakowie, Zakopanem, Nowym Targu, Myślenicach, Suchej Beskidzkiej i Limanowej personel udzielił pomocy ponad 150 osobom, które ucierpiały podczas wczorajszej burzy w Tatrach. Skala obrażeń jest bardzo duża. Turyści doznali poparzeń różnego stopnia i urazów czaszkowo-mózgowych. Niektórzy mieli zaburzenia rytmu serca.

Jak poinformował dzisiaj Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie, hospitalizowanych zostało 56 osób. 34 osoby obecnie przebywają nadal w szpitalach. Cztery w Szpitalu im. Rydygiera w Krakowie, trzy w Szpitalu Uniwersyteckim w Prokocimiu, pięć w Centrum Urazowym Medycyny Ratunkowej  w Krakowie, jedna w Szpitalu Wojskowym, jedna w szpitalu w Suchej Beskidzkiej. Aż piętnaście osób przebywa w nowotarskim szpitalu i pięć w Zakopanem.

W akcji ratunkowej brały udział cztery śmigłowce LPR z Krakowa, Sanoka, Gliwic, Kielc, a także śmigłowiec TOPR-u i 12 karetek pogotowia. Ponadto około 80 ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, około 140 policjantów, kilkudziesięciu ratowników Grupy Podhalańskiej GOPR oraz 81 strażaków, którzy transportowali rannych do zespołów ratownictwa medycznego i udzielali pierwszej pomocy.

Akcję ratowniczą zakończono około godziny 20, ale dzisiaj od godziny 10 działania ratunkowe zostały wznowione. Na tę chwilę zaginionych jest 5 osób. Nie ma z nimi kontaktu. Rodziny osób poszkodowanych mogą uzyskiwać informacje pod numerami: 182017100 albo 182023914. Pod tymi numerami telefonu można otrzymać też pomoc psychologiczną.

Do późnych godzin nocnych, policjanci zaangażowani byli w identyfikację osób rannych, przewiezionych do poszczególnych szpitali. W wielu przypadkach osoby poszkodowane nie miały przy sobie dokumentów, a ich stan zdrowia uniemożliwiał kontakt słowny. Policjanci pod nadzorem prokuratora rejonowego w Zakopanem brali udział także w identyfikacji zwłok osób, które zginęły wczoraj w masywie Giewontu.

Wczoraj pogoda w Tatrach zmieniała się w bardzo szybkim tempie. Doskonale to widać na zamieszczonym w sieci filmie.

W związku z tragicznymi wydarzeniami w Tatrach, burmistrz miasta Zakopane Leszek Dorula ogłosił trzydniową żałobę. Na znak żałoby przed urzędem zostały wywieszone i opuszczone do połowy masztu flagi państwowe i miejskie. Odwołana została także część artystyczna Koncertu Finałowego 51. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

Dzisiaj od samego rana funkcjonariusze ustalają miejsce pobytu kilku turystów, którzy mają przebywać w Zakopanem, a bliscy nie mogą nawiązać z nimi kontaktu, nie ma ich także na listach osób rannych. Sygnały takie, od zaniepokojonych rodzin turystów wpłynęły na uruchomioną od wczorajszego popołudnia w Starostwie Powiatowym w Zakopanem infolinię. Funkcjonariusze z Zakopanego i Krakowa będą prowadzili również czynności poszukiwawcze w masywie Giewontu, w rejonie gdzie nastąpiły wyładowania atmosferyczne. Policjanci szukają przede wszystkim przedmiotów należących do poszkodowanych turystów.

Co robić, gdy burza zastanie nas w górach?

- Gdy jesteśmy na szczycie i zastała nas burza, przede wszystkim należy zejść z grań. Należy rozproszyć się, nie trzymać się za ręce i powoli zacząć schodzić. Jeżeli jest to niemożliwe, przykucnąć i odizolować się np. za pomocą plecaka i w ten sposób przeczekać burzę. Jeśli jednak jest możliwość zejścia z gór to należy schodzić. Nie wolno robić skupiska, najlepiej rozproszyć się i starać się nie dotykać metalowych części. Turyści powinni wyłączyć telefony komórkowe i nie chodzić po ciekach wodnych - wyjaśnia prezes zarządu PTT Jolanta Augustyńska.

RG [email protected], Fot. OSP Białka Tatrzańska, Małopolska Policja

5 osób nie żyje, ponad 150 jest rannych. Ratownicy TOPR wznowili poszukiwania




Fot. OSP Białka Tatrzańska, Fot. Małopolska Policja
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu