Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 listopada. Imieniny: Cecylii, Jonatana, Marka
01/01/2016 - 22:00

Komentarz Szewczyka: Panie Jarosławie, proszę się pilnować!

Petardy sylwestrowe nie zagłuszyły fundamentalnych zmian dokonujących się w Polsce. Sprawy nabrały przyspieszenia. Tuż przed końcem 2015 roku PiS przeprowadził przez Sejm 4 ważne ustawy: opodatkowanie banków, wymiana kierownictwa w służbie cywilnej, likwidacja przymusu szkolnego dla sześciolatków i mała ustawa medialna. W kolejce są następne ustawy przywracające Polakom wiarę w polskie państwo.

Jest nadzieja, że za parę dni z telewizji publicznej znikną twarze resortowych dzieci, potomków ludzi torturujących polskich patriotów w kazamatach ubeckich.  

Resortowe dzieci stawały na głowie w kampanii prezydenckiej i parlamentarnej. Nie udało się. Internet wygrał z telewizją. Byli tak pewni siebie, że zapomnieli sfałszować wybory i to, przyznam, najbardziej mnie zdziwiło, gdyż uważałem - wieczny pesymista – że władzy nie oddadzą. Oddali na chwilę i teraz próbują unieważnić werdykt Narodu.      

Kabotynizm odcinanych od żłobu elit, układu biznesowo-politycznego z mocodawcami zagranicą sięgnął zenitu. Dzisiaj, 1 stycznia 2016 roku w Pierwszym Programie PR profanowano Mazurka Dąbrowskiego. Najważniejszą dla Polaków pieśń puszczano o pełnych godzinach w proteście przeciwko – uwaga! - wymianie szefów załganych mediów państwowych, utrzymywanych z naszych podatków. Szczyt obłudy i hipokryzji.

Do roboty zaprzęgnięto krajowe i zagraniczne siły, współczesna Targowica w  pełnej krasie. Przed dwoma z górą wiekami za swą judaszową robotę brali ruble w złocie, dziś wygrywają granty w konkursach organizowanych przez tzw. europejskie instytucje, które z polskim interesem nie mają nic wspólnego.     

Uważam, że obóz narodowo-patriotyczny ma swoje pięć minut w powojennej historii. Teraz albo nigdy! Taka szansa na odebranie Polski złym ludziom już się nie powtórzy.

Dlatego mocno trzymam kciuki za naszą dzielną dziewiątkę posłów, bo do grona parlamentarzystów PiS, wybranych w październiku zeszłego już roku w okręgu 14, doliczam młodą posłankę z Gorlic od prostolinijnego rockmana Pawła Kukiza. Sprawdzałem w stenogramach sejmowych, „nasi”  głosują śpiewająco za dnia i w nocy, a ten maraton głosowań o drugiej nad ranem jeszcze potrwa. Nie ma rady, każda minuta jest cenna! 

Boję się tylko o Prezesa…  żeby go nie zabili. Na wątłych barkach tego "małego, śmiesznego człowieczka", bez żony, dzieci i prawa jazdy, który niczego w życiu się nie dorobił, a na ratowanie umierającej Matki wydał wszystkie oszczędności, a nawet się zadłużył - zawisł dziś los Polski.

Panie Jarosławie, proszę się trzymać i proszę się pilnować! To Pański obowiązek wobec Brata i cieniów bohaterów narodowych...

Henryk Szewczyk 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu