Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 20 listopada. Imieniny: Anatola, Edyty, Rafała
30/01/2017 - 00:20

Opłatek Fundacji Sądeckiej i SKT "Sądeczanin": w podziękowaniu za miniony rok

Mszą w kościele parafialnym pw Niepokalanego serca NMP w Marcinkowicach rozpoczęło się niedzielne spotkanie opłatkowe pracowników, współpracowników i sympatyków dwóch organizacji: Fundacji Sądeckiej oraz Społeczno-Kulturalnego Towarzystwa "Sądeczanin", o których działaniach każdy na Sądecczyźnie na pewno słyszał.

Akcja charytatywna Serce-Sercu, Zjazd Sądeczan, konkurs historyczny Mój Region Moja Duma, plebiscyt "Sądeczanin Roku", stypendia dla uczniów i studentów, miesięcznik "Sądeczanin" oraz największy w regionie serwis internetowy... To kilka tylko z dzieł Fundacji i Towarzystwa, o których opowiedział z niesamowitą szybkością Przemysław Bawołek, kierujący projektami Fundacji.

Jak można wszystko to urzeczywistniać? Jedynie przy udziale wspaniałych ludzi, których część przybyła do Marcinkowic na spotkanie, które ma już ponaddwudziestoletnią tradycję.

-  Początkowo było nas tak niewielu, że widywaliśmy się gdzieś na schodach, na korytarzu - wspominał pierwsze noworoczne opłatki Zygmunt Berdychowski, prezes SKT "Sądeczanin", człowiek niespożytej energii, który dziś odbierał życzenia by wciąż był jak nierdzewna stal.

Od dziesięciu lat członkowie i sympatycy Fundacji Sądeckiej oraz Społeczno-Kulturalnego Towarzystwa "Sądeczanin" na opłatkowe spotkania wybierają gościnne progi kierowanego przez dyrektor Alicję Wąsowicz Zespołu Szkół im. Władysława Orkana w Marcinkowicach, opodal dworu, którego kolejni dziedzice tak dobrze zasłużyli się Polsce.

O tym właśnie, o służbie Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, często wspominali podczas opłatkowego spotkania ci, którzy z Fundacją Sądecką związani są od lat.

Czwarte przykazanie

- Jesteśmy tu ludźmi różnych opcji, różnego sposobu myślenia. I to jest piękne, że możemy się różnić, a jednak łączy nas co najmniej jedno: Ojczyzna - mówił ks. Józef Babicz.- Niech nasze myśli o Ojczyźnie będą natrętne, uporczywe, wręcz obsesyjne. Opatrzność dała nam niesamowitą szansę, byśmy sami kształtowali swe sprawy, będąc wolni. O Ojczyźnie myślmy więc, wspominając również czwarte przykazanie.

- Te nasze spotkania to świadectwo wolnej Polski - dodał Leszek Zegzda, członek zarządu Województwa Małopolskiego. - Polski, w której najważniejszy jest podmiotowość, samorząd i aktywność obywatelska. To właśnie sprawiło, że powstała Fundacja Sądecka i jej wielkie dzieła. Organizacje pozarządowe, fundacje, stowarzyszenia - to nasze wielkie osiągnięcie.

Trudno było w niedzielę dzielić zebranych na gospodarzy i gości - na tym właśnie polega fenomen Fundacji Sądeckiej. Politycy, samorządowcy, niezależnie od partyjnej przynależności, czy poglądów wciąż czują, że "są stąd", że wyrastając na ideałach pierwszej Solidarności obrali potem różne drogi, nigdy jednak nie wyparli się swych sądeckich korzeni i wartości, jakie ich tu ukształtowały.

Możemy być dumni

- Możemy być dumni, gdy spojrzy się na tę salę, że tak wiele osób z większą lub mniejszą częścią tego, co robi fundacja i stowarzyszenie, chce się identyfikować - mówił Zygmunt Berdychowski, witając wszystkich zgromadzonych. Byli wśród nich m.in. wiceminister finansów Wiesław Janczyk, posłowie Jan Duda i Józef Leśniak.

Wszyscy obejrzeli popisowe jasełka w wykonaniu młodych aktorów, mieli też okazję dać datek do czapki, którą po przedstawieniu, bez skrępowania, podetknął widzom pod nos "dziad proszalny". Jasełka podobały się, datki sypały się więc obficie. Jednym z mecenasów został też radny Stanisław Pasoń. Uroczystość zwieńczył i nadał jej niepowtarzalny charakter śpiew kolęd i pastorałek w wykonaniu Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca NISKOWIOKI pod kierownictwem choreograf Grażyny Smoleń. Przypomnijmy zespół z Niskowej powstał w roku 2005, ma na swoim koncie liczne sukcesy, a jego założycielem jest znany społecznik, prezes tamtejszej OSP Jan Smoleń.

Na opłatkowym spotkaniu nie zabrakło - rzecz jasna - opłatka: przyjaciele Fundacji Sądeckiej składali sobie serdeczne życzenia. Jakie? Najczęściej - spokoju. Reportera "Sadeczanina" bardzo zaskoczyła sołtys Świniarska, pani Anna Stepaniak, dziękując nam za zorganizowanie zbiórki pieniędzy dla trojga dzieci, których rodzice zginęli w wypadku.

Niestety, nieszczęść nie brakuje. Z sołtysem Krasnego Potockiego, Krzysztofem Kornaszewskim, rozmawialiśmy o organizowanej przez niego pomocy dla rodziny, która straciła cały dobytek w czwartkowym pożarze ich stuletniego domu... Zapewne i dla nich nie zabraknie wsparcia ze strony ludzi o wielkim sercu. Bo takich na Sądecczyźnie - na szczęście - nie brakuje.

[email protected]. Fot. 

Noworoczne spotkanie opłatkowe w Marcinkowicach Fundacji Sądeckiej i SKT Sądeczanin




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu