Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
22/03/2016 - 11:50

Druga młodość Solidarności chłopskiej. Poseł Duda na czele Związku

Poseł Jan Duda został ponownie wybrany przewodniczącym Powiatowej Rady NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". Parlamentarzysta z Rdziostowa nie miał konkurentów. Otrzymał wszystkie głosy delegatów, bez jednego, na powiatowym zjeździe w Nowym Sączu.

Działacze chłopscy obradowali w auli Starostwa Powiatowego. Zjawiło się wielu gości, m.in. wójt Łącka Jan Dziedzina,  starosta Marek Pławiak i poseł Wiesław Janczyk. Starosta i poseł w swoich wystąpieniach dziękowali działaczom "S" RI za obronę polskiej ziemi i honoru polskiego chłopa. Krzysztof Kotowicz, szef sądecko-gorlickiego Oddziału Solidarności robotniczej mówił, że oba Związki są jak bliźniaki i że partie powstają i rozpadają się, a Solidarność ma już 35 lat i ideały Sierpnia 1980 są ciągle żywe.

Szeregi chłopskiej "S" wyraźnie odmłodniały. Na sali oprócz weteranów, w tym legendy nowosądeckiej wsi, Władysława Piksy z Czerńca, który w stanie wojennym ustrzegł sztandar Związku przed SB, siedziało wielu młodych rolników. - Od nas, z gminy Łącko przyjechali sami sadownicy - mówił Franciszek Młynarczyk.

Po okresie marazmu, kiedy struktury chłopskiej Solidarności zanikały i wydawało się, że to już koniec -  Związek odrodził się, jak Feniks z popiołu, przynajmniej w Małopolsce. Duża w tym zasługa obecnego na Zjeździe w Nowy Sączu szefa wojewódzkiej organizacji, Wojciecha Włodarczyka z gminy Limanowa i właśnie Jana Dudy.

W sprawozdaniu z czteroletniej kadencji poseł mówił o ubiegłorocznych, wielomiesięcznych protestach "S" RI W Warszawie i w terenie przeciwko wyprzedaży polskiej ziemi, co zainicjowali rolnicy spod Szczecina. Na Sądecczyźnie odbył się w tej sprawie protestacyjny przejazd traktorów ze Starego do Nowego Sącza.  Sądeccy działacze "S" RI pikietowali w Krakowie gmach Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, a nawet jeździli z transparentami do Warszawy.    

- Z ducha tych protestów zrodził się projekt ustawy o obrocie ziemi, nad która obecnie Sejm proceduje - mówił Duda. Poseł zasiada w komisji rolnictwa i rozwoju wsi, i szczegółowo zreferował założenia ustawy. Jej głównym celem jest obrona przed spekulantami ok. półtora miliona hektarów gruntów, pozostających w zasobach Agencji Rolnej Skarbu Państwa. PiS chce zdążyć z uchwaleniem ustawę przed dniem 1 maja, kiedy kończy się 15-letni zakaz sprzedaży ziemi obcokrajowcom. Zakaz był notorycznie omijany, zagraniczne podmioty kupowały grunty na podstawione "słupy".   

- Komisja Europejska ostrzegała, że w Polsce spekuluje się ziemią i co ciekawe, rząd PO-PSL, który był czuły na wszelkie sugestie płynące z Brukseli,  akurat to ostrzeżenie zignorował, bo to było w interesie wąskiej grupy, która chciała się wzbogacić na dopłatach unijnych, im przecież nie chodziło o produkcję rolną - tłumaczył poseł.  
Wedle projektu ustawy, ziemię z Agencji będzie mógł kupić tylko polski rolnik, zamieszkały odpowiednio długo w danej gminie, gospodarujący osobiście.  
Duda podziękował działaczom za wsparcie, jakie otrzymał w jesiennych wyborach parlamentarnych, kiedy to z powodzeniem kandydował do Sejmy z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nowosądeckim, otrzymując ponad 9 tys. głosów.

- Nie miałem za dużo pieniędzy na kampanię, ale miałem Was, kolegów i przyjaciół z Solidarności Rolników Indywidualnych i miałem mocną wiarę w zwycięstwo - wspominał. Dostało się też PSL-owi.

- To my jesteśmy prawdziwymi ludowcami, spadkobiercami Wincentego Witosa, to my reprezentujemy interesy polskiego rolnika - podkreślił poseł Duda. Były też sukcesu w wyborach samorządowych. Wielu działaczy "S" RI zostało radnymi, a Franciszek Kantor z Wojnarowej trafił nawet do Zarządu Powiatu Nowosądeckiego. Ostatni sukces to awans radnego powiatowego Romana Potońca na kierownika powiatowego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Nowym Sączu.  Odrodzenie Solidarności chłopskiej na Sądecczyźnie nie uszło uwadze aktorom życia publicznego.
 

- Na opłatku przed czterema laty gościliśmy jednego wójta, za rok przyszło ich pięciu, a na ostatnim opłatku była pełna sala samorządowców - mówił z satysfakcją poseł. Jan Duda pochodzi z Gołkowic Górnych, wżenił się w Rdziostów i obecnie jest kontynuatorem wspaniałych tradycji parlamentarnych tej wsi, bo stamtąd wywodzili się bracia Narcyz i Jan Potoczkowie, posłowie do Wiednia, Lwowa i Warszawy, założyciele pierwszego stronnictwa chłopskiego na polskich ziemiach.       

Zjazdowi sprawnie przewodniczył Jan Gomółka. Głosowanie nad absolutorium dla ustępującego Zarządu Rady Powiatowej było formalnością (na koncie jest półtora tysiąca zł, nawet grosza nie sprzeniewierzono).  Do Rady Powiatowej w głosowaniu tajnym zostali wybrani: Tadeusz Kruczek (gm. Grybów), Jan Rosiek (Łazy Biegonickie), Andrzej Myjak (Gołkowice Dolne), Henryk Łazarz (Łącko), Mateusz Wojtarowicz (Korzenna) i Jan Gomółka (Stary Sącz).   
Z urzędu w Radzie Powiatowej zasiadają szefowie gminnych struktur Związku: Franciszek Różdżyński (Stary Sącz), Krzysztof Kurzeja (Łącko), Antoni Żelazko (Podegrodzie),  Wojciech Mucha (gm. Grybów), Franciszek Kantor (Korzenna) i Józef Włodarczyk (Chełmiec). Wybrano też delegatów na zjazd wojewódzki i krajowy NSZZ "Solidarność" Rolników indywidualnych.
(HSZ)
fot. Maria Olszowska
      

Druga młodość Solidarności chlopskiej. Poseł Duda na czele Związku




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu