Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 5 sierpnia. Imieniny: Emila, Karoliny, Kary
17/08/2016 - 10:30

Honory dla Józefa Witowskiego - Żołnierza Wyklętego

Józef Witowski, jeden z ostatnich Żołnierzy Wyklętych na Sądecczyźnie, został dziś odznaczony Złotym Jabłkiem Sądeckim, odznaką przyznawaną przez starostę nowosądeckiego.

O uhonorowanie żołnierza drugiej konspiracji, partyzanta Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej, działającej na Sądecczyźnie w latach 1947-1949, wystąpił Jerzy Basiaga, prezes Fundacji "Osądź mnie Boże" im. ks. Władysława Gurgacza TJ.

Życiorysem sędziwego żołnierza Najjaśniejszej Rzeczpospolitej można by obdzielić kilka osób i każda z nich mogłaby mówić, że miała ciekawe życie.

**   
Józef Witowski urodził się w Żeleźnikowej 7 marca 1927 roku.  Ukończył 5 klas szkoły powszechnej.  W marcu 1949 roku za namową Stefana Balickiego ps. „Bylina” wstąpił do oddziału leśnego PPAN „Żandarmeria”, którym dowodził Stanisław Pióro ps. „Emir”, „Mohort” z Popardowej.  

Przysięgę złożył przed kapelanem oddziału, ks. Władysławem Gurgaczem SJ i wybrał sobie pseudonim „Roland”. Otrzymał karabin KBK, 100 sztuk amunicji i granat obronny. Oddział istniał ok. 1,5 roku.

13 sierpnia 1949 roku, rozegrał się ostatni akt dramatu „Żandarmerii", rozpracowywanej przez dwunastu informatorów i dwóch agentów. Podczas sfingowanego przez UB przerzutu oddziału na Zachód, partyzanci wpadli w pułapęk zastawioną na nich w Wyżnych Rużbach na Słowacji przez polską i czechosłowacką bezpiekę.

Na miejscu zginął dowódca Stanisław Pióro "Emir" oraz Adolf Cecur "Lew". Michał Cabak "Kuna" zmarł w słowackim więzieniu, inni w tym Józef Witowski zostali cięzko ranni, czekała ich gehenna ubeckiego śledztwa, procesu, a potem więzienia.    

„Roland” wyrokiem z dnia 22 października 1949 r. został skazany na 15 lat więzienia, utratę praw na 5 lat i przepadek mienia. Na podstawie amnestii z 1952 roku złagodzono mu karę do 10 lat więzienia, a następnie do 6 lat. Karę odsiadywał m.in. w Nowym Sączu, Montelupich i Rawiczu. Zwolniony został warunkowo 16 listopada 1954 roku.

Za pomoc „Żandarmerii” skazani zostali także - matka „Rolanda” Elżbieta i jego brat Paweł ps. „Bez”. Otrzymali wyroki po 5 lat więzienia.

W 1955 roku ożenił się z Michaliną z domu Luksa, mieszkał krótko w Nawojowej, potem przeniósł do Tylicza. Doczekał się szóstki dzieci. Pracował w PGR w Tyliczu i Nadleśnictwie Krynica, gdzie przeszedł na emeryturę. 3 listopada 1995 roku otrzymał „Odznakę Weterana Walk O Niepodległość” a 8 maja 1997 roku został mianowany na stopień sierżanta.

Józef Witowski za kilka miesięcy skończy 90 lat, zdrowiu mu już nie służy. O uhonorowanie sędziwego partyzanta zadbał Jerzy Basiaga (na zdjęciu z J.. Witowskim), który prezesuje fundacji pielęgnującej pamięć o PPAN i jej kapelanie, ks. Wł. Gurgaczu.  

Przy okazji informujemy, że 3 września (sobota) zostanie odprawiona tradycyjna msza św.przy pomniku żołnierzy PPAN i ks. Gurgacza na Hali Łabowskiej w Beskidzie Sądeckim. 12 września minie 67. rocznica rozstrzelania ks. Gurgacza i jego dwóch towarzyszy w więzieniu przy Montelupich w Krakowie, co było wykonaniem wyroku stalinowskiego sądu.

- Po raz pierwszy mszę odprawi biskup. będzie to tarnowski sufragan, ksiądz biskup Leszek Leszkiewicz - mówi Jerzy Basiaga, który od lat przygotowuje te uroczystości. 
(s)

Ps.

Biografia Józefa Witowskiego pochodzi z przygotowywanej do druku książki :„Polska podziemna Armia Niepodległościowa” i jej oddział leśny „Żandarmeria” autorstwa Jacka Zygadlewicza.  Szerzej o Józefie Witowskim napiszemy we wrześniowym numerze miesięcznika "Sądeczanin".  Tekst zilustrujemy archiwalnymi fotografiami.   
 







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)