Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 16 stycznia. Imieniny: Mascelego, Walerii, Włodzimierza
20/10/2016 - 10:40

Pijany kierowca Subaru wjechał w busa z niepełnosprawnymi. Próbował uciec

- Usłyszałam tylko słowa koleżanki: chyba w nas wjedzie! A potem huk. Nesamowity - opowiada o dzisiejszym zdarzeniu na ul. Węgierskiej w Starym Sączu jedna z pasażerek busa. O mały włos nie doszło tam do tragedii. W samochód starosądeckiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Gniazdo” uderzyło terenowe Subaru. Trzy osoby trafiły do szpitala.

Z samego rana, niepełnosprawni podopieczni "Gniazda" zabierani są spod swoich domów i zawożeni do Środowiskowego Domu Samopomocy w Cyganowicach na zajęcia. Dzisiaj miało na nie dotrzeć 18 osób. Nie dotarli. Około godz. 7. na skrzyżowaniu ul. Cyganowickiej, Węgierskiej i Witosa doszło do wypadku. W samochód stowarzyszenia wjechało terenowe Subaru. 

W tym momencie w busie jechały cztery osoby - kierowca, pielęgniarka, terapeutka oraz jedna z podopiecznych stowarzyszenia. Udało nam się porozmawiać z jedną z poszkodowanych kobiet.

- Wszyscy w busie poczuliśmy nagle bardzo silnie uderzenie. Huk był niesamowity. Ten samochód jechał od strony Cyganowic wjechał w nasze auto z całym impetem.  Kierowca szybko odbił na drugi pas, na szczęście z przeciwka nic nie jechało - powiedziała portalowi Sądeczanin.info pasażerka busa. - Od razu wezwaliśmy karetkę pogotowia ratunkowego dla podopiecznej, Była bardzo zdenerwowana.

Okazało się jednak, że nie ma potrzeby, aby dziewczyna była hospitalizowana i szybko trafiła pod opiekę rodziny. 

- Szczęście w nieszczęściu, że dzisiaj do domu w Cyganowicach nie jechało z nami trzech innych podopiecznych - mówi nasza rozmówczyni.  - Nie wiem, co by się stało. Mogło naprawdę dojść do tragedii.

Jak mówi nasza rozmówczyni kierowca Subaru wyszedł z samochodu i przeklinał. Chwilę później widziała go jeszcze obok sklepu.

- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący Subaru nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierowcy Volkswagena Transportera i doszło do zderzenia obu pojazdów – poinformowała portal Sądeczanin.info mł. asp. Justyna Basiaga, rzeczniczka sądeckiej policji.

Kierujący Subaru wyskoczył ze swojego auta, ale zamiast ruszyć z pomocą poszkodowanym, zaczął uciekać. Wezwani na miejsce policjanci szybko go znaleźli na jednej z bocznych dróg prowadzących na os. Lipie. Od miejsca wypadku dzieliło go już kilkaset metrów. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości 59-letniego mieszkańca gminy Nawojowa; miał w wydychanym powietrzu 1,7 promila alkoholu. Na razie stracił tylko prawo jazdy.

Zobacz też: Stary Sącz: Potrzebny nowy samochód dla niepełnosprawnych

Niepełnosprawni podopieczni "Gniazda" będą teraz mieć problem z dotarciem na zajęcia, gdyż bus musi zostać oddany do warsztatu. Jakie sa jego uszkodzenia, ocenią mechanicy. 

- Nie wiem jak teraz sobie poradzimy i jak ułożymy pracę. Nasi podopieczni muszą jakoś dotrzeć na zajęcia. Do tego niezbędny jest samochód - mówi Zofia Wcisło, prezes stowarzyszenia „Gniazdo”

Bus jest już bardzo wysłużony. Na liczniku ma ponad 300 tys. kilometrów. „Gniazdo” podpisało już co prawda umowę na zakup nowego pojazdu, ale nowym nabytkiem będą się cieszyć najwcześniej za kilka tygodni.

- Bez samochodu praca z naszymi podopiecznymi będzie bardzo utrudniona - dodaje Zofia Wcisło.

(MACH, KB), Fot. Czytelnik.







Dziękujemy za przesłanie błędu