Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 11 grudnia. Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara
13/06/2016 - 15:20

Policja i straż pod krynickim szpitalem! Dowcipniś: Jest podłożona bomba

Pod szpitalem w Krynicy-Zdroju zaroiło się dzisiaj od policjantów i strażaków. Do placówki wkroczył policyjny pirotechnik. Dlaczego? Służby ratownicze otrzymały informację o bombie podłożonej w szpitalnej kotłowni. Dyrektor szpitala, po konsultacji z policjantami, nie zdecydował się na ewakuację placówki. Alarm bombowy okazał się, na szczęście fałszywy.

Szpital w Krynicy-Zdroju alarm bombowy

Informację o zagrożeniu otrzymało Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie około godz. 10.00. Nieodpowiedzialny dowcipniś zatelefonował na numer alarmowy 112 i powiedział, że w kotłowni szpitala w Krynicy-Zdroju znajduje się podłożony ładunek wybuchowy. Od razu powiadomione zostały służby ratownicze w Nowym Sączu.

Pod krynickim szpitalem błyskawicznie pojawili się policjanci i strażacy. Przyjechał wezwany policyjny pirotechnik. Cały budynek został skrupulatnie sprawdzony.

- Ewakuacji szpitala, po naradzie z funkcjonariuszami policji, nie zarządziłem – powiedział naszemu portalowi Sławomir Kmak, dyrektor szpitala w Krynicy-Zdroju. – Ze zgłoszenia wynikało, że rzekoma bomba ma znajdować się w szpitalnej kotłowni. Jest to pomieszczenie, w które stale jest dozorowane przez naszych pracowników, więc zgłoszenie to było mało wiarygodne.

Policyjny pirotechnik przez ponad dwie godziny sprawdzał wszystkie pomieszczenia szpitalne.

- Na szczęście, alarm okazał się fałszywy – dodaje dyrektor szpitala. – Żadnego ładunku nie znaleziono. Przez te dwie godziny mieliśmy jednak w szpitalu podwyższoną gotowość. W tym czasie raczej nie pracowało się komfortowo

Dzisiaj rano w krynickim szpitalu hospitalizowanych było 120 pacjentów. Wśród nich byli też tacy w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Kilku przebywało na oddziale intensywnej terapii

- W tym czasie lekarze stali przy stołach operacyjnych – dodaje szef krynickiego szpitala. – Czy osoba, która zaalarmowała służby, zdawała sobie sprawę, jakie konsekwencje mógł spowodować ten, na szczęście, fałszywy alarm? Chorych trzeba byłoby przewozić do innych szpitali. Mogło to wpłynąć na pogorszenie stanu ich zdrowia.

Policja szuka autora fałszywego alarmu bombowego.

(MACH), Fot. szpital w Krynicy-Zdroju.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu