Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 12 listopada. Imieniny: Konrada, Renaty, Witolda
25/12/2015 - 14:40

Wigilia w Domu im. św. Brata Alberta w Nowym Sączu. „Nie zapominajcie, że Bóg Was kocha”

- Drodzy zebrani na tej Wigilii życzę Wam, abyście nigdy nie zapomnieli o tym, że Bóg Was kocha – mówił wczoraj w Domu im. św. Brata Alberta w Nowym Sączu ks. dr Jerzy Jurkiewicz, proboszcz parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu.

Z pierwszą gwiazdą na niebie w Domu im. Św. Brata Alberta w Nowym Sączu do odświętnie przybranego stołu zasiadło wczoraj (24 grudnia) w dwóch turach blisko sto osób. Większość z nich to jego mieszkańcy, w tym także kompanioni ze Wspólnoty Emaus. W tym roku na Wigilię dotarło również kilka osób, które nie chciały być w tym szczególnym dniu same, albo z innych względów nie mogły być ze swoimi bliskimi. Dla nich, przy wigilijnym stole, zgodnie z wielowiekową tradycją znalazło się miejsce.

wigilia dom brata alberta 2015. fot. Iga Michalec

- W tym roku do wigilijnego stołu usiadło 75 naszych mieszkańców, kilka osób samotnych z terenu naszego miasta i przybyli goście – powiedział naszemu portalowi Robert Opoka, dyrektor Domu im. św. Brata Alberta w Nowym Sączu. – W budynku przy ul. Szwedzkiej, w którym mieścimy się, jest to już siedemnasta Wigilia. Rekordowa, pod względem liczby osób była dwa lata temu.

Dyrektor Opoka przyznaje, że w okresie przedświątecznym do Domu im. Brata Alberta przyszło kilkunastu mężczyzn z Nowego Sącza i gmin ościennych.

- Zwrócono się do nas, abyśmy przyjęli też dwie osoby z Krakowa, bo tam, w takich placówkach, jak nasza, wszystkie miejsca były już zajęte – mówi Opoka.

Intensywne przygotowania do Wigilii zajęły kilka dni. Nad zespołem ludzi ze Wspólnoty Emaus, którzy w nie angażowali się czuwał szef kuchni Roman Bocheński.

Wigilia dom brata alberta 2015. Fot. Iga Michalec

- Pracy było mnóstwo, aby na świąteczne dni przygotować odpowiednią ilość posiłków – dodaje Opoka. – W imieniu naszych mieszkańców pragnę serdecznie podziękować osobom, które często anonimowo postanowiły wesprzeć naszą placówkę przekazując produkty żywnościowe, pieczywo i wypieki. Dzięki takiemu wsparciu, te święta mają rodzinny i domowy charakter.

Szef Domu im. św. Brata Alberta przyznaje, że wśród mieszkańców są takie osoby, dla których jest to dwudziesta Wigilia spędzana w tak licznym gronie kolegów przy ul. Szwedzkiej, ale są też takie, dla których była to pierwsza Wigilia spędzona poza domem rodzinnym.

- Oczywiście każda Wigilia dla naszych mieszkańców jest trudna – mówi Opoka. – Ale trzeba docenić i to, że w ten szczególny wieczór, w ten szczególny czas mogą oni być razem. Mogą te święta spędzać w gronie osób podobnie doświadczonych w życiu. Mam nadzieję, że tym bardziej potrafią oni docenić to, że święta spędzają mając grupę ludzi wokół siebie.

Wigilia Do Brata Alberta 2015. Fot. Iga Michalec

W tym roku kilku mieszkańców Domu im. św. Brata Alberta spędza te święta w gronie swoich bliskich, krewnych.

Jak nam powiedział szef kuchni Roman Bocheński przygotowania do świąt rozpoczęły się już w listopadzie.

- Wtedy zaczęliśmy robić krokiety. Potem je zamroziliśmy – opowiada szef kuchni. – Kilka dni przed świętami przygotowywaliśmy ciasta: łomy, ptasie mleczko i inne tradycyjne potrawy wigilijne.

Szefowi kuchni pomagali w tym roku koledzy: Wacław, Zbyszek, Edward i Piotr.

Tegoroczną Wigilię rozpoczęła wspólna modlitwa, a potem wszyscy, razem z ks. Jerzym Jurkiewiczem, proboszczem parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu i kierownictwem placówki zaśpiewali kolędę „Cicha Noc”. 

- Drodzy zebrani na tej Wigilii życzę Wam, abyście nigdy nie zapomnieli o tym, że Bóg Was kocha – mówił wczoraj w Domu im. św. Brata Alberta w Nowym Sączu ks. dr Jerzy Jurkiewicz, proboszcz parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu. – Kocha każdego z nas. Każdy z nas jest jego dzieckiem. Życzę, abyście o tym zawsze pamiętali, szczególnie w tych dniach Bożego Narodzenia, które teraz będziemy przeżywać. Ta świadomość pomaga łatwiej znieść trudności, które z różnych przyczyn nas spotykają. Niech pokój, który płynie ze stajenki betlejemskiej napełni Wasze serca podczas tych świąt. Prośmy także o błogosławieństwo i łaski dla wszystkich, którzy wspierają ten dom, dla sponsorów. Takie domy, bez ludzi dobrej woli, którzy chcą się podzielić tym, co mają, nie mogłyby funkcjonować. Życzę też, aby rok 2016 był rokiem lepszym.

Później przyszedł czas na łamanie się opłatkiem i składanie sobie życzeń.

Na wigilijnym stole w Domu im. św. Brata Alberta znalazły się: barszcz czerwony z uszkami, grochem i jajkiem, zupa pieczarkowa, smażona ryba z ziemniakami i surówką, krokiety, kompot z suszonych śliwek, kapusta z suszonymi śliwkami, ciasto, owoce.

W Domu św. Brata Alberta była, jak zawsze ciepła, świąteczna atmosfera, ale z pewnością każdy spożywający wigilijne potrawy, w takim szczególnym dniu myślał w zaciszu sal o swoich najbliższych, którzy już odeszli, albo z którymi, z różnych względów nie mógł się spotkać.

(MACH)

Fot. (MACH)

Wigilia w Domu im. św. Brata Alberta w Nowym Sączu. „Nie zapominajcie, że Bóg Was kocha”




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu