Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 30 listopada. Imieniny: Andrzeja, Maury, Ondraszka
02/06/2020 - 12:30

"Dzięki niemu przeżyliśmy wspaniałą młodość". Wierni żegnali ks. Mariana Stępnia

Tłumy wiernych pożegnały dzisiaj śp. ks. Mariana Stępnia, który jako wikariusz duszpasterzował w Moszczenicy koło Gorlic i w Łososinie Dolnej, a potem jako proboszcz w Michalczowej i Trzetrzewinie. Miał 82 lata. Był bardzo zasłużony dla Kościoła i Sądecczyzny.

Wierni z Trzetrzewiny, Niskowej i innych parafii diecezji tarnowskiej, w których pracował śp. ks. Marian Stępień, pożegnali dzisiaj swojego kapłana. Kościół Matki Bożej Pocieszenia w Trzetrzewinie był wypełniony po brzegi. W mszy pogrzebowej oprócz licznie zgromadzonych parafian, uczestniczyło także kilkuset księży oraz biskup tarnowski Andrzej Jeż.

- Księdza prałata znam już od ponad pięćdziesięciu lat. Byłem ministrantem w parafii, w której duszpasterzował. Jeździłem na wycieczki, które organizował i razem z nim chodziłem na pielgrzymki. To był ksiądz z powołania. Z każdym porozmawiał i każdemu służył dobrą radą i pomocą. To był ksiądz, który całym sobą dawał przykład osobom, które spotykał na swojej życiowej drodze. To dzięki niemu przeżyliśmy wspaniałą młodość – wspomina mieszkaniec Michalczowej.

Zobacz też Dla nich był wielkim kapłanem. Niskowa pożegnała księdza prałata Mariana Stępnia

- Ja nie jestem z tej parafii, ale mój syn uczy w szkole w Trzetrzewinie i miał ten zaszczyt, że ksiądz Marian Stępień udzielał im ślubu. Obaj razem uczyli religii w szkole. To był kapłan z ogromną charyzmą, wielkiego serca. Zawsze bardzo troszczył się nie tylko o obiekty parafialne, ale przede wszystkim o sprawy duchowe swoich parafian. Ks. Marian pięknie przeżył swoje życie. Jest wzorem do naśladowania. Jestem szczęśliwa, że ostatnią spowiedź 23 kwietnia odbyłam u księdza Mariana. Jestem przekonana, że Pan Bóg szeroko otworzył bramy nieba, aby go przyjąć do siebie, bo tyle dobra, które po sobie pozostawić, to każdy z nas chciałby uczynić w swoim życiu – mówi Zofia Smajdor.

Zobacz też Odszedł ksiądz prałat Marian Stępień, wielki budowniczy sądeckiego Kościoła

- Ks. Marian Stępień był przyjacielem mojej rodziny. Prowadził w moim domu religię. Poznaliśmy się w Michalczowej, gdzie budował kościół – wspomina parafianin zmarłego kapłana.

Zobacz też Nie żyje ksiądz prałat Marian Stępień

- Dzisiaj tu w kościele w Trzetrzewinie stajemy tak licznie przy trumnie śp. ks. prałata Mariana, który w tej świątyni codziennie sprawował Eucharystię, spowiadał i nas nauczał. Dzisiaj nie wygłosi nam kazania, ale przykładem swojego życia chce nam pokazać, że warto wejść na drogę Jezusowych błogosławieństw. Chce nam pokazać, co oznacza być naprawdę szczęśliwym wypełniając do końca swoje życiowe powołanie. Popatrzmy chociaż na kilka przykładów z jego życia. Ksiądz prałat Marian Stępień kochał Boga i kochał Chrystusowy Kościół. Tej miłości do Boga ksiądz prałat uczył się już w swojej głęboko religijnej rodzinie - mówił podczas kazania ks. Krzysztof Prokop, proboszcz Parafii św. Stanisława Kostki w Niskowej.

Czytaj dalej na kolejnej stronie...

Rodzina, parafianie i kapłani pożegnali zmarłego ks. Mariana Stępnia [ZDJĘCIA]




Tłumy wiernych pożegnały dzisiaj śp. ks. Mariana Stępnia, który jako wikary duszpasterzował w Moszczenicy koło Gorlic i w Łososinie Dolnej, a potem jako proboszcz w Michalczowej i Trzetrzewinie. Miał 82 lata. Był bardzo zasłużony dla Kościoła i Sądecczyzny.






Dziękujemy za przesłanie błędu