Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 sierpnia. Imieniny: Belii, Ludwika, Luizy
02/07/2018 - 11:15

Kierowcy tkwią w korku a policja patrzy jak piesi chodzą przez tory jak chcą!

Do tematu zamykania szlabanów na czas przejazdu i postoju na stacji szynobsu będziemy pewnie wracać jeszcze niejeden raz. Kierowcy nie zgadzają na stanie 10 minut przed szlabanem kiedy piesi w tym samym czasie chodzą przez tory jak chcą i to jeszcze pod okiem policji. Gdzie tu miejsce na bezpieczeństwo, na które cały czas powołują się Polskie Linie Kolejowe, właściciel trakcji.

Nasz Czytelnik Łukasz W. od czasu piątkowej publikacji Chcecie tyle szynobusów? To szlaban będzie zamknięty tak długo jak teraz i basta napisał do nas w tej sprawie już dwa razy. W pierwszej wiadomości podzielił się treścią wyjaśnień PLK S.A. które otrzymał po tym jak osobiście poprosił o wyjaśnienie dlaczego szlabanu są zamykane tak a nie inaczej.

W dokumencie czytamy miedzy innymi:

- W trosce o bezpieczeństwo użytkowników przejazdów kolejowo – drogowych w km 72.991 na ul. Krakowskiej, w km 74.218 na ul. Szwedzkiej, w km 74.329 na ul. Kościuszki pozostają one zamknięte przy przejściach pociągów 5-cio minutowych ze zmiana kierunku jazdy. Otwarcie rogatek spowodowałoby brak możliwości ponownego ich zamknięcia ze względu na duże natężenie ruchu samochodowego a tym samym opóźnienia i zakłócenia realizacji rozkładów jazdy pociągów i autobusów ponieważ niektóre kursy pociągów są skoordynowane z rozkładem jazdy autobusów MPK.

- Dziwne jest to, że pomimo 10 minutowego zamknięcia przejazdu, ludzie przechodzą tam bez problemu, nikt tego nie kontroluje, tyle a propos bezpieczeństwa - skwitował te wyjaśnienia Czytelnik by dziś nadesłać nam na potwierdzenie dowód  w postaci filmu.

- Dzisiaj około godziny 6:40 na problematycznym przejeździe kolejowym stałem za samochodem policji. Udało mi się nagrać jak pomimo zamkniętego szlabanu ludzie przechodzą na drugą stronę, a Policja nie reaguje. Chciałem spytać Panów w środku samochodu policyjnego dlaczego tak się dzieje, niestety udawali, że mnie nie widzą i nie reagowali – opisuje okoliczności nagrania.

- Żeby było jasne - nie mam problemu z tym, że ludzie nie czekają 10 minut na otworzenie przejazdu/przejścia kolejowego jak reszta uczestników ruchu drogowego. Chodzi mi o absurd tak zwanego „bezpieczeństwa” na który powołuje się PKP – zaznacza na zakończenie.

Przy okazji przypomnijmy jeszcze, że przejście przez tory przy zamkniętych szlabanach to wykroczenie, za które można dostać mandat w wysokości od 20 do 500 złotych.

ES [email protected] Film: Czytelnik

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"