Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 22 czerwca. Imieniny: Pauliny, Sabiny, Tomasza
26/01/2024 - 13:00

Minimum religii, koniec prac domowych i HIT-u. Ministerialne propozycje już są. Co na to sądecki samorząd?

Polska szkoła ma się zmienić i to w wielu aspektach. Ministerstwo Edukacji Narodowej, na czele którego stoi minister Barbara Nowacka pracuje nad wprowadzeniem ważnych zmian w szkolnictwie. Propozycje zostały zaprezentowane przez kierownictwo resortu edukacji. Które z nich wejdą w życie i kiedy to nastąpi i jak do tych propozycji podchodzi sądecki samorząd?

Propozycji zmian, by zreformować polską szkołę jest już przynajmniej kilkanaście. Kierownictwo resortu edukacji zapewnia, że w najbliższym czasie można spodziewać się m.in. odchudzenia podstawy programowej. Należy spodziewać się również zmian dotyczących przedmiotu Historia i Teraźniejszość. To tylko część z rozpatrywanych propozycji. Mają być one konsultowane szeroko ze środowiskiem nauczycielskim.

O propozycjach zmian w polskim szkolnictwie i o tym, jak się przełożą na grunt sądeckiej oświaty rozmawiamy z Magdaleną Majką, wiceprezydent Nowego Sącza.

Propozycje zmian w oświacie, o których mówi się szeroko po zmianie rządu, będą zapewne wdrażane – jedne szybciej, drugie wolniej…

- Każdy, kto pracuje w edukacji, czy w jakiś sposób jest z nią związany, świetnie rozumie to, że w systemie edukacyjnym niczego nie daje się zmienić od ręki i natychmiast. Praca w szkołach ma swój tryb. Jest to tryb roku szkolnego i wprowadzanie jakichkolwiek zmian wiąże się z dostosowaniem ich do tego trybu, do przygotowywania arkuszy organizacyjnych, które są formą planowania pracy szkoły na kolejny rok szkolny. Sądzę, że proponowane zmiany będą raczej ewolucyjne, niż rewolucyjne.

Resort edukacji wystąpił z propozycją 30 proc. podwyżki dla nauczycieli. Jak samorząd Nowego Sącza jest do tego przygotowany, a może te podwyżki już znalazły się na kontach nauczycieli?

- Niestety nie. Tak dobrze jeszcze nie jest. Trzymamy kciuki i wierzymy, że te podwyżki oczywiście będą. To jest świetne posunięcie nowego rządu. To są podwyżki, na które nauczyciele czekali bardzo długo i one naprawdę nauczycielom się należą. Nawet w przypadku jednej grupy nauczycieli te podwyżki będą nieco wyższe. To będzie 33 proc. Jak samorząd Nowego Sącza jest do tego przygotowany? Przyglądamy się projektowi rozporządzenia w tej sprawie. Nie ukrywam, że zależy nam na tym, aby zgodnie z obietnicami składanymi przez rząd, ta podwyżka znalazła też pokrycie w środkach, które wpłyną do budżetu miasta, byśmy mogli je przekazać na konta nauczycieli. W budżecie miasta na 2024 rok pieniędzy na te podwyżki nie ma.

Kolejnym postulatem jest odchudzenie programów nauczania, odejście od prac domowych, to też wycofanie przedmiotu HiT (Historia i Teraźniejszość). Co pani, która reprezentuje organ nadzorujący nowosądecką oświatę na to?

- Jest to temat, który wzbudził bardzo ożywioną dyskusję w środowisku nauczycielskim, ale także w środowisku rodziców. I jak to zwykle bywa bardzo szybko znaleźli się przeciwnicy i zwolennicy tych rozwiązań. Z umiarkowanym optymizmem przyglądam się tym zmianom i myślę, że one idą w dobrym kierunku.

Uważa pani, że te obecne programy nauczania są przeciążone?

- Myślę, że tych treści jest odrobinę za dużo.

Cała rozmowa z wiceprezydent Magdaleną Majką w materiale filmowym

([email protected], fot. IM), © Materiał chroniony prawem autorskim.







Dziękujemy za przesłanie błędu