Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 10 grudnia. Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii
09/08/2019 - 22:30

Nowy Sącz: „dzikie” wysypiska, czyli co mi zrobisz, jak mnie złapiesz [FILM]

Lasy i brzegi rzek, to ulubione tereny, gdzie nieodpowiedzialne osoby wywożą i porzucają śmieci i inne odpady, zamiast wywieźć je na wysypisko w Nowym Sączu. Ile jest takich „dzikich wysypisk” w mieście? Jedne są przez służby komunalne miasta likwidowane, a w tych samych, czy innych miejscach tworzą się kolejne.

Z tym bulwersującym procederem walczą funkcjonariusze straży miejskiej. Jeśli tylko uda się im znależć osobę, która wyrzuciła śmieci w lesie, czy nad brzegiem rzeki, to jest ona karana wysokim mandatem nawet do 500 złotych. Osoba taka jest także zobligowana do usunięcia pozostawionych odpadów i wywiezienia je na legalne składowisko odpadów zawiadywane przez miejską spółkę NOVA.

Komendant Straży Miejskiej w Nowym Sączu Ryszard Wasiluk nie zgadza się z tym, że „dzikich wysypisk” w mieście jest coraz więcej. - Ich liczba kształtuje się mniej więcej na tym samym poziomie – mówi komendant Wasiluk.

W tym roku odkryto na terenie miasta i zlikwidowano ponad 300 nielegalnych wysypisk. W działaniach tych strażników miejskich wspierają sami mieszkańcy.

- Każdy sygnał jest sprawdzany – dodaje komendant Wasiluk.

Od 1 stycznia do 6 sierpnia 2019 roku strażnicy miejscy przeprowadzili na terenie miasta 316  kontroli. Nałożono 66 mandatów, a 69 osób pouczono.

Na „dzikie wysypiska” można natknąć się najczęściej przy wale nad Dunajcem, a także nad brzegami Kamienicy.

- Służę przykładami – mówi szef sądeckich strażników miejskich. – Nad Kamienicą odkryta została duża ilość plastikowych worków. Po przeszukaniu ich zawartości ustaliliśmy właściciela tychże śmieci. Został ukarany mandatem w kwocie 300 złotych. Trafiliśmy także na podstawie zgłoszenia, na sytuację, że mieszkaniec wyrzucał dużo opon do śmietnika osiedlowego. Osoba ta została przyłapana na gorącym uczynku. W tym przypadku nałożyliśmy na nią mandat w kwocie 500 złotych. Musiał też stamtąd zabrać opony i odwieźć je, gdzie takie rzeczy powinny trafić. W śmieciach pozostawionych na „dzikim” wysypisku w rejonie ul. Tłoki natrafiliśmy na zaadresowaną przesyłkę i po nitce do kłębka dotarliśmy do osoby, która wyrzuciła te śmieci. Zakończyło się mandatem.

Straż miejska apeluje o to, aby jeśli ktoś widzi, że ktoś wyrzuca śmieci nad brzegami rzek, czy w innych miejscach przyczyniając się do powstawania „dzikich” wysypisk o telefon do siedziby Straży Miejskiej w Nowym Sączu

Straż miejska rozważa także pomysł montowania foto pułapek, w miejscach, w których najczęściej wybierane są na dzikie wysypiska śmieci. Warto wiedzieć, że za nielegalne wyrzucanie śmieci grozi kara do 500 złotych.

[email protected], fot. ilustracyjne archiwum Sądeczanin.info.

Nowy Sącz: mało tu nędzy? Te bohomazy to z rozpaczy? Bo symbol z tego żaden




Most w ciągu ulicy Lwowskiej, nad którym pieczę sprawują cztery lwy nazwano w 2003 roku imieniem Adama Michalewskiego, który 18 stycznia 1945 roku narażając życie ocalił go przed wysadzeniem ratując przy okazji mieszkańców okolicznych kamienic. Piękna historia, ale jak widać do sądeczan nie przemawia. Fot.: ES
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu