Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 24 lipca. Imieniny: Kingi, Krystyna, Michaliny
11/12/2018 - 08:35

Nowy Sącz: kto zjadł zęby na smogu i jak chce z nim walczyć?

Pustego PET- a, czyli plastikową butelkę, będącą symbolem śmiecia, który trafia zamiast dobrego węgla do niektórych pieców w Nowym Sączu otrzymał znany sądecki przyrodnik i nauczyciel Grzegorz Tabasz, który wygrał konkurs na po. dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.

Rozstrzygnięcie tego konkursu zbiegło się w czasie z alarmistycznym komunikatem Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego o wprowadzeniu w regionie, między innymi w Nowym Sączu drugiego stopnia zagrożenia zanieczyszczeniem powietrza.

Na dzień dobry nowy dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska dostał wyraźny sygnał, że będzie musiał zmierzyć się ze smogiem, który na stałe wpisał się, niestety w sezony zimowe w Nowym Sączu i będzie musiał stoczyć walkę z tymi mieszkańcami, którzy zamiast węgla dobrej jakości wrzucają do swoich pieców co popadnie. Zdarza się, że i również śmieci, między innymi właśnie plastikowe butelki.  

- Podstawowe zadanie, które stawiam przed dyrektorem Wydziału Ochrony Środowiska, to przedstawienie kompleksowego planu walki o czyste powietrze. To muszą być działania wielowątkowe: nie tylko wymiana pieców, rozbudowa sieci ciepłowniczej, ale także przechodzenie na elektromobilność. To, co możemy zrobić teraz i prowadzę już w tej sprawie rozmowy, to monitorowanie kwestii spalania śmieci. Przecież jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, że nie wolno palić śmieci, ale wąska grupa ludzi, która to robi, przyczynia się do tego, że czynniki rakotwórcze pojawiają się w powietrzu. Musimy zadbać o to, żebyśmy byli bezpieczni oddychając powietrzem w Nowym Sączu - powiedział prezydent Ludomir Handzel wprowadzając do Urzędu Miasta nowego dyrektora.

Grzegorz Tabasz przyjął nietypowy podarunek. Przyznał, że będzie on jednym z elementów wystroju jego urzędowego gabinetu i wyznacznikiem tego, jakie zadanie postawił przed nim prezydent.

- Z karaniem osób, które posiadają w domach piece i palą w nich, niestety śmieciami, nie jest taką prosta sprawa ponieważ nasze ustawodawstwo, w odróżnieniu od słowackiego, nie zezwala na wejście kontroli do domu - mówi nowy dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska. – Jedynie, co możemy zrobić, to apelować do tych ludzi, aby nie palili odpadami. Proszę mi wierzyć, że na zagadnieniu związanym ze smogiem zjadłem zęby. Nie ma innego narzędzia, jak edukacja i przekonywanie.

To – pokazując na butelkę mówił –ot tak wrzuca się do paleniska. Taka jedna plastikowa buteleczka. Przecież to nie szkodzi. Nic podobnego. Szkodzi i to bardzo.

Możemy walczyć ze smogiem paląc w piecach tylko i wyłącznie węglem dobrym, a najlepiej byłoby błękitnym.

- Chcemy edukować społeczeństwo, a nie od razu karać. Jeżeli będzie to konieczne i będziemy mieli do czynienia z permanentnym spalaczem śmieci, który postępuje systematycznie, świadomie, bo lubi i chce nas truć, to wtedy będziemy to robili - dodał dyrektor Tabasz. - Chcemy prosić, aby nie palić śmieci w piecach.

Od przyszłego roku ma być realizowany rządowy program "Czyste powietrze", a sprowadza się on do tego, że ludzie, którzy będą chcieli wymienić piec na proekologiczny i będą starać się o dotację na ten cel, nie będą musieli płacić podatku.

- My będziemy pomagali mieszkańcom wypełniać takie wnioski o dotację - dodał Tabasz.

[email protected], Fot. IM

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik