Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
26/07/2021 - 21:35

Roztoka-Brzeziny: koniec marzeń o polderze na potoku Roztoczanka

Przy każdych intensywnych opadach mieszkańcy miejscowości Roztoka-Brzeziny w gminie Gródek nad Dunajcem patrzą ze strachem w niebo. Doskonale wiedzą, do czego jest zdolny płynący przez te miejscowość potok Roztoczanka. Pod koniec ubiegłego miesiąca kierowcy przejeżdżający wówczas przez ten miejscowość uciekali przez goniącą ich powodziową falą. Za mieszkańcami tej miejscowości ujęła się poseł Jagna Marczułajtis-Walczak, która zwróciła się do prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie o podjęcie działań, by potok Roztoczanka przestał wylewać. Jaką otrzymała odpowiedź?

Mieszkańcy Roztoki – Brzeziny, kiedy zaczyna intensywnie padać, wiedzą, co się będzie działo. Także w tym roku, pod koniec czerwca mieli powtórkę z wodnego scenariusza. Po intensywnych, gwałtownych opadach, potok Roztoczanka znowu wystąpił ze swego koryta i zalał drogę. Woda wdzierała się ludziom na posesje, zalewała domy, garaże, budynki gospodarcze.

Podobne sytuacje miały tam miejsce w ostatnich latach, ale były to zjawiska o różnym nasileniu. Kierowcy przejeżdżający przez Roztokę-Brzeziny uciekali przed płynącą falą

Jeden z naszych czytelników pan Michał zwrócił się po czerwcowej nawałnicy do naszej redakcji z prośbą o zajęcie się tym tematem. Przypomniał, że w 2001 roku, w którym fala powodziowa poczyniła ogromne szkody, były zapowiedzi, że powstanie koncepcja budowy polderu zalewowego, który miałby chronić część wsi położonej wzdłuż potoku, aż do jego ujścia do Dunajca.

- Od tamtego czasu minęło niemal 20 lat. Mimo wielu mniejszych zalań i nic w tej sprawie nie zrobiono – twierdzi czytelnik. Mądry Polak po szkodzie? Przez Roztokę-Brzeziny znowu przeszła powódź

Kilka dni po przejściu fali powodziowej, jaką w tym roku „zafundował” mieszkańcom  potok Roztoczanka, pismo w tej sprawie wystosowała do prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie poseł Jagna Marczułajtis Walczak. Prosiła decydentów PGW Wody Polskie o podjęcie działań, by chronić mieszkańców Roztoki-Brzeziny przed wylewaniem potoku Roztoczanka.

Pani poseł otrzymała właśnie obszerne pismo z Wód Polskich.

Z pewnością nie na takie informacje, jakie zostały zawarte w odpowiedzi tej instytucji, czekali mieszkańcy.

Wody Polskie przyznają, że najbardziej newralgicznym odcinkiem potoku Roztoczanka (mającym 4,2 km długości i zlewnię wielkości około 6,3 km kw.) jest właśnie ten odcinek, gdzie potok przepływa najbliżej znajdujących się tam posesji, budynków mieszkalnych i gospodarczych.  Na tym odcinku, według zapewnień Wód Polskich  były w ubiegłych latach prowadzone prace związane z należytym utrzymaniem tego cieku

W odstępie dwóch albo trzech lat grupa konserwatorów wycinała przerosty odrastające na skarpach i istniejących umocnieniach. Kontrolowane było także koryto, które stan, według oceny tej instytucji jest dobry. Wody Polskie zaznaczają też w odpowiedzi, że w czasie, gdy sytuacja pogodowa jest stabilna koryto potoku Roztoczanka mieści bez problemu podwyższone przepływy.

Czytaj na następnej stronie TUTAJ







Dziękujemy za przesłanie błędu