Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
04/05/2020 - 12:15

Afery na sądeckim przekaźniku ciąg dalszy. Czy wodospad śmieci zniknie?

Zwiedzając inne kraje zwracamy większą uwagę na to, co jest, niż na to, czego nie ma. A w japońskich miastach nie ma śmieci. Jak to możliwe? Wydaje się, że to zasługa świadomości ekologicznej Japończyków, której brakuje mieszkańcom naszego regionu. Czy wodospad śmieci zniknie z sądeckiego przekaźnika na Chruślicach?

Przekaźnik na Chruślicach to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów widokowych w mieście, z którego szczytu można podziwiać panoramę Nowego Sącza. Trasa prowadząca na wzgórze jest popularna wśród miłośników spacerów, biegaczy i rowerzystów. Niepowtarzalny widok psuje jednak wodospad śmieci… Wygląda na to, że ktoś od wielu miesięcy zrzuca worki z odpadami ze stromej skarpy w przepaść.

Na samym dole znajduje się nieco wyschnięty strumyk, którym lekkie śmieci przemieszczają się wzdłuż nurtu. Odpadów nagromadziło się tak wiele, że worki zatrzymują się jeden na drugim. Całość wygląda jak kolorowy wodospad śmieci, który łatwo dostrzec między drzewami. Ze względu na strome urwisko uporządkowanie tego terenu będzie bardzo trudne.

Zobacz także: Z przekaźnika na Chruślicach rozciąga się niebywały widok na... wodospad śmieci

- Wielokrotnie podejmowaliśmy działania mające na celu walkę z problemem wyrzucania śmieci w rejonie przekaźnika. Osobiście kierowałem do dzielnicowej asp. Bożeny Michalak zgłoszenia z prośbą o interwencję, jak również do służb zajmujących się wywozem odpadów oraz do straży miejskiej – informuje Grzegorz Ledziński, Przewodniczący Zarządu Osiedla Piątkowa. - Teren regularnie patroluje policja, często nieoznakowana.

Józef Bocheński, Przewodniczący Zarządu Osiedla Chruślice, kilkukrotnie interweniował w sprawie nielegalnego pozbywania się odpadów w okolicy sądeckiego przekaźnika. - Na miejscu pojawiała się straż miejska. Nawet jeśli interwencja okazywała się skuteczna, problem po jakimś czasie powracał – i powraca nadal – wyjaśnia przewodniczący.

Dowiedzieliśmy się, że większość działek to prywatne posesje. Co więcej, w miejscach, w których najczęściej mieszkańcy pozbywają się odpadów, miał być zainstalowany monitoring. Co na to straż miejska?

- Na ten moment objęcie monitoringiem osiedla Chruślice nie jest możliwe. Nie posiadamy kamer-pułapek, które moglibyśmy umieścić chociażby na drzewach i w ten sposób namierzyć sprawcę – wyjaśnia Komendant Straży Miejskiej w Nowym Sączu. Co więcej, tam, gdzie zaczyna się teren prywatny, kończą się działania straży miejskiej. Sprawa jest więc bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.

Najlepszym rozwiązaniem wydaje się ujęcie sprawcy na gorącym uczynku. Przykładowo, ustalenie tablic rejestracyjnych właściciela samochodu pozbywającego się śmieci umożliwiłoby pociągnięcie go do odpowiedzialności.

Problem nielegalnego wyrzucania odpadów przeszkadza nam wszystkim. To nie tylko nieestetyczny wygląd, ale również szkodliwy wpływ na środowisko. – Tego typu sytuacje można zgłaszać, dzwoniąc pod numer 986 – informuje Komendant Straży Miejskiej w Nowym Sączu. – Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) przyjmują wszystko, zupełnie za darmo. Wystarczy chcieć.

[email protected], fot. KK

Afery na sądeckim przekaźniku ciąg dalszy. Czy wodospad śmieci zniknie?




Zdjęcia - KK






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe