Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 22 września. Imieniny: Maury, Milany, Tomasza
21/01/2014 - 15:00

Bobry wyrządzają ci szkody? Zwróć się o pomoc do RDOŚ

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie, Wydział Spraw Terenowych w Tarnowie, zrealizowała w 2013 roku projekt pn. „Zarządzanie populacją bobra europejskiego na obszarze województwa małopolskiego - wdrożenie systemu geolokalizacji i prowadzenie działań zapobiegających szkodom”. Program będzie kontynuowany również w bieżącym roku.
Szkody wyrządzane przez bobry są coraz poważniejszym problemem w całej Polsce. Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie napływają sygnały o zniszczeniach spowodowanych przez te zwierzęta na obszarze Małopolski. Skarżą się na przykład mieszkańcy Witowic Dolnych w Gminie Łososina Dolna, gdzie bobry powaliły ponad 300 drzew, podgryzają drzewka i krzewy owocowe. Na niewielkim strumyku, który wpływa do rzeki Łososinka, bobry zbudowały trzy żeremia i tamy, przed którymi zbiera się woda. Zadomowiły się na odcinku 300 metrów. Bobry dały o sobie znać także w Bilsku i Łękach. Duże szkody wyrządza woda, spiętrzana na tamach bobrowych. Tworzą się ogromne rozlewiska, które zajmują pola uprawne i pastwiska. Żeremia bobrowe widać nawet z mostu na Dunajcu w Kurowie i w Nowym Sączu u ujścia Łubinki do Dunajca.
Celem projektu RDOŚ jest zmniejszenie liczby i rozmiaru szkód wyrządzonych przez bobry oraz zminimalizowanie wypłacanych odszkodowań przy równoczesnym łagodzeniu konfliktów społecznych wywołanych działaniami zwierząt podlegających ochronie prawnej. RDOŚ zakupuje materiały zabezpieczające przed szkodami powodowanymi przez bobry - siatkę metalową, siatkę leśną i słupki metalowe. Materiały te są nieodpłatnie przekazywane właścicielom gruntów, na których zaistniały szkody i istnieje zagrożenie wystąpienia dalszych strat gospodarczych powodowanych przez ten gatunek. – Będziemy namawiać ludzi, żeby grodzili swoje tereny, zagrożone penetracją bobrów. Gęstą siatkę trzeba zakładać na drzewa tuż nad ziemią, siatką ogrodzeniową można odgradzać całe działki położone nad ciekami wodnymi, w których żyją bobry – mówi Bożena Kotońska, małopolski konserwator przyrody. – Będziemy też namawiać Zarządy Melioracji i innych zarządców cieków wodnych, żeby instalowali rury zapewniające przepływ wody przez tamy bobrowe. RDOŚ takie rury przekaże nieodpłatnie – dodaje Bożena Kotońska. Okazuje się, że rozbieranie tam (na co także trzeba mieć zezwolenie RDOŚ) jest nieskuteczne. Wkrótce bobry odtworzą tamę w tym samym miejscu lub w pobliżu. O wiele skuteczniejszą metodą jest montowanie w tamach rur, umożliwiających przepływ wody i stabilizujących jej poziom po obu stronach przegrody. Zadowoleni są ludzie, bo nie tworzą się rozlewiska, a bobry zachowują swoje ukochane budowle.
Aby otrzymać materiały do zabezpieczenia np. drzew, upraw, należy przesłać wniosek na adres Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie zawierający m.in. uzasadnienie (opis sytuacji) oraz orientacyjną ilość potrzebnej siatki i słupków metalowych. – W szczególnych przypadkach możemy wydać zarządzenie zezwalające na odstępstwa od ustawy o ochronie przyrody, na przykład na rozbiórkę tamy, założenie rur przepływowych w tamie, a nawet na odstrzał zwierząt, ale tak drastycznych decyzji jeszcze nie podejmowaliśmy i nie chcielibyśmy – mówi małopolska konserwator przyrody. – Jeszcze kilkanaście lat temu jakimś sposobem było przeniesienie kłopotliwych sąsiadów na inne tereny. Teraz już nie ma gdzie ich przenosić, bobry są wszędzie – dodaje Bożena Kotońska. Bobry są pod ścisłą ochroną.
Największe populacje tych gryzoni w regionie występują na Wisłoce koło Gorlic i w Popradzie koło Krynicy. Bobry żerują zwykle w pasie 20 metrów od brzegu cieku wodnego, ale w nocy ruszają na badanie sąsiednich terenów i potrafią przepłynąć dystans 20 kilometrów. Młode bobrów wyruszające na poszukiwanie nowego stanowiska i partnera potrafią przebyć nawet kilkaset kilometrów.

                                                                                                   ***
Po II wojnie światowej populacja bobrów w Polsce właściwie nie istniała. Pierwsze bobry pojawiły się w 1944 roku na obecnej granicy państwa na rzece Marycha koło Krasnopola. W norach przebywała wówczas jedna rodzina, licząca 8 osobników. Na początku lat 50. jedna rodzina bobrów zamieszkała na terenie Czarnej Hańczy w okolicy Dworczyska. Pod koniec lat 50. bobry zbudowały żeremie w rezerwacie Stary Folwark u ujścia Czarnej Hańczy z jeziora Wigry. W tym samym czasie w okolicy niedalekiego przysiółka Zakąty nad Wigrami powstały dwa żeremia bobrów, a kolejna rodzina pojawiła się na brzegach jeziora Klonek. W 1962 roku powstał tam rezerwat przyrody „Ostoja bobrów Zakąty”. W 1949 roku z inicjatywy zootechnika prof. Mieczysława Czai i zoologa prof. Augusta Dehnela dokonano pierwszych planowych reintrodukcji. Sprowadzono wówczas kilka par bobrów z Woroneża i wsiedlono je do starych kanałów Fortu Osowiec i uroczyska w górnym biegu Potoku Oliwskiego w Dolinie Radości w Gdańsku. W 1953 roku bobry osiedliły się także na terenie jeziora Bobruczek (stanowiącego prywatną własność). W 1959 roku powstał rezerwat przyrody Bobruczek, który został wkrótce objęty ochroną ścisłą. W 1955 roku Rosjanie dokonali introdukcji 40 bobrów w zlewni rzeki Pregoła oraz 30 osobników na brzegach rzeki Szeszupa, a w rok później kilkanaście bobrów na terenie obecnej Białorusi, tuż przy granicy z Polską. Już po kilku latach odnotowano stałą migrację potomstwa tych zwierząt na teren Polski. W konsekwencji dokonanych reintrodukcji i migracji ze zlewni Pregoły, Niemna i Prypeci bóbr europejski rozszerzył zasięg występowania na obszar niemal całej Polski, z wyłączeniem wysokich gór – Tatr i Karkonoszy.
To piękne zwierzęta, nasi przodkowie zadali sobie wiele trudu, by się zachowały w Polsce. Musimy się nauczyć żyć z nimi na zasadach dobrego sąsiedztwa. One były tu długo przed nami.
Jan Gabrukiewicz
Źródła: RDOŚ, Wikipedia
Fot.: http://www.ekologia.pl/






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe