Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
30/12/2021 - 13:55

Bogusław Śledź: kiedy wojsko jest niedaleko, to i my jesteśmy bezpieczni

- Jak wojsko jest niedaleko, to i my jesteśmy bezpieczni – komentuje Bogusław Śledź, sołtys Olszanki. Dzięki jego zaangażowaniu i pomocy wielu innych osób Podhalańczycy powrócą na Sądecczyznę.

Jednostka wojskowa, odwołująca się do tradycji 1 Pułku Strzelców Podhalańskich, wróci na Sądecczyznę dzięki wspartej podpisami 30 tysięcy Sądeczan i sądeckich samorządowców inicjatywie SKT „Sądeczanin”. Pomysłodawcą całej akcji był Zygmunt Berdychowski. - Dzięki tak wielkiemu wsparciu pokazaliśmy siłę społeczeństwa obywatelskiego - mówił w trakcie jednej z rozmów z Sądeczanin.info.

Wiadomo już, że jednostka wojskowa znalazła swoje miejsce w Wojnarowej (gmina Korzenna). Ta wiadomość ucieszyła w szczególności tych, którzy zaangażowali się w akcję zbierania podpisów popierających powrót Podhalańczyków na Sądecczyznę. Ten sukces to zasługa m.in. Bogusława Śledzia, sołtysa wsi Olszanka (gmina Podegrodzie).

- Jeśli dawniej była u nas jednostka wojskowa, to dlaczego teraz ma jej nie być? – dla pana Bogusława zaangażowanie się w akcję przywrócenia Podhalańczyków do naszego regionu było rzeczą oczywistą. – Ludzie bardzo chętnie się podpisywali. Zawsze mówili, że ta jednostka jak najbardziej powinna do nas powrócić – wspomina.

Teraz, kiedy doczekaliśmy się szczęśliwego finału, można się już tylko cieszyć. Jak mówi pan Śledź, to dobra informacja nie tylko dla niego, ale i dla wszystkich, którzy składali swoje podpisy kilka lat temu. – Nawet jak rozmawiam ze swoimi sąsiadami, to nie raz o tym mówią, że to bardzo dobrze, że Podhalańczycy powinni być w Sączu – opowiada. – Jak wojsko jest niedaleko, to i my jesteśmy bezpieczni – tłumaczy sołtys Olszanki. ([email protected], fot. SS)







Dziękujemy za przesłanie błędu