Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 21 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Jarosława, Nory
27/11/2020 - 11:50

Bohaterowie pierwszej linii frontu przepracowani. Wyczerpanie to ich codzienność

Personel medyczny – lekarze, pielęgniarki, salowe, ratownicy medyczni – bohaterowie będący na tzw. pierwszej linii frontu niosą pomoc chorym w bardzo trudnej koronawirusowej rzeczywistości w szpitalach, w karetkach pogotowia ratunkowego już jedenasty miesiąc. Są dosłownie u kresu wytrzymałości. Są przemęczeni do granic możliwości. Wielu z nich, niestety musi odchodzić od łóżek pacjentów, bo sama się zakaża i choruje na COVID – 19.

Tylko pracownicy służby zdrowia wiedzą, jak pracuje się w kombinezonach. W szczelnych uniformach, w których jest bardzo gorąco. Taka sytuacja jest oględnie mówiąc mało komfortowa. Od jednego z sądeckich ratowników usłyszeliśmy, że po kilku godzinach pracy w takim szczelnym uniformie ubrana w niego osoba jest mokra od potu. Gdy ściąga taki kombinezon musi natychmiast wchodzić pod prysznic.

Obecnie w sądeckim szpitalu choruje obecnie, jak dowiedzieliśmy się od lek. med. Bogusława Latacza, zastępcy dyrektora ds. medycznych część personelu medycznego – lekarzy, pielęgniarek i 

pozostałego personelu medycznego. Część już przechorowała COVID – 19. A jaka jest obecnie sytuacja, jeśli chodzi o absencję personelu medycznego?

 

Czytaj także: No wreszcie. Mała liczba nowych

 potwierdzonych przypadków w naszym regionie

- Nadal choruje sporo ludzi. Z reguły ciężko – mówi lek. med. Bogusław Latacz. – Pojawiają się coraz to nowe przypadki. Mamy takie oddziały, że już połowa personelu przechorowała (to zakażenie – przyp. red.). Są koledzy, którzy nie wracają do pracy po kilka tygodni, bo mieli ciężki przebieg koronawirusa. Trzeba liczyć się z tym, że w każdym miejscu, w każdym momencie można zostać zakażonym. To ryzyko. Po prostu taki mamy zawód.

Zapytaliśmy naszego rozmówcę, ile osób z personelu medycznego pracującego w sądeckim szpitalu choruje na COVID – 19?

Czytaj także: Krynica Zdrój: są pierwsi pacjenci w szpitalu tymczasowym

- Nie prowadzę takiej szczegółowej statystyki, ale można powiedzieć, że codziennie kilkadziesiąt osób jest chorych. Są osoby m.in. w izolacji, w kwarantannie. Sporo jest na zwolnieniach – mówi nasz rozmówca. – Czasem jest to też związane z tym, że muszą się opiekować dziećmi.

Czytaj na następnej stronie TUTAJ







Dziękujemy za przesłanie błędu