Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 25 lutego. Imieniny: Almy, Cezarego, Jarosława
23/01/2021 - 23:35

„To był święty kapłan”. Parafianie z Jankowej pożegnali swojego proboszcza

Rodzina, kapłani i wierni z Jankowej pożegnali dzisiaj śp. księdza Józefa Pyrka, który przez prawie pięćdziesiąt lat posługiwał w ich parafii, w tym przez trzydzieści trzy lata jako proboszcz. Wierni z Jankowej wiele mu zawdzięczają. To właśnie on wybudował kościół parafialny i kaplicę. „To był święty kapłan” – podkreślają.

Mieszkańcy Jankowej, księża oraz wierni z innych parafii, w których pracował śp. ks. Józef Pyrek, bardzo licznie zebrali się dzisiaj w kościele parafialnym w Jankowej, aby pożegnać zmarłego kapłana. Mszy pogrzebowej przewodniczył ks. bp Stanisław Salaterski. W kazaniu przypomniał krótko historię śp. ks. kanonika Józefa Pyrka, który urodził się 13 września 1943 roku w Sterkowcu koło Brzeska. Należał do parafii Szczepanów i przez całe życie wzorował się na swoim rodaku świętym Stanisławie.

W 1961 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Po ukończeniu studiów filozoficzno – teologicznych, 4 czerwca 1967 roku w tarnowskiej katedrze, przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa tarnowskiego Jerzego Ablewicza.

Po święceniach jako wikariusz trafił do parafii Świętego Krzyża i Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnowie, gdzie pracował przez trzy lata. W 1970 roku został posłany do Wilczysk koło Bobowej. Był duszpasterzem wiernych z Jankowej, którzy wtedy nie mieli jeszcze swojego kościoła. W 1974 roku zajął się budową świątyni w Jankowej, a 22 grudnia 1980 roku objął urząd proboszcza nowoutworzonej parafii pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jankowej.

W sumie posługiwał w Jankowej przez pięćdziesiąt lat. Najpierw jako rektor, potem przez trzydzieści trzy lata jako proboszcz, a na koniec jako rezydent. Końcem grudnia, gdy choroba była coraz bardziej dotkliwa, zamieszkał w domu księży diecezji tarnowskiej im. św. Józefa w Tarnowie.

Zobacz też Zmarł śp. ks. Józef Pyrek. „To był wyjątkowy i święty kapłan”

Tak wspominają śp. ks. Józefa Pyrka ci, którzy go znali i parafianie z Jankowej, w której posługiwał przez blisko pół wieku, w tym jako proboszcz przez trzydzieści trzy lata.

- To był bardzo dobry człowiek i kapłan. Dziękuję mu za lekcje religii, przygotowanie do komunii, bierzmowanie i ślub. Wokół widać przejawy troski o parafian i wieś Jankową. Mieliśmy cudownego kapłana z prawdziwym powołaniem – wspomina śp. ks. Józefa Pyrka pani Iwona.

- "Idź przez życie tak, aby ślady Twoich stóp przetrwały Cię". Myślę, że te słowa to była również dewiza życiowa naszego księdza Józefa. Odszedł, ale w Jankowej na każdym kroku widoczne są ślady jego działalności. Był to przysłowiowy człowiek renesansu: pełen zaangażowania w budowaniu zarówno murów kościelnych, jak i tworzeniu wspólnoty parafialnej. Jego pasja tworzenia, pomysłowość, otwartość, ciekawość świata i ludzi, pozostawia w Jankowej i w wielu sercach trwały ślad. Ponoć nie ma ludzi niezastąpionych, ale są tacy ludzie, którzy swoim odejściem pozostawiają ogromną i wymowną pustkę. Dziękuję za wszystkie msze, wycieczki i spotkania. Drogi księże Józefie spoczywaj w pokoju – napisała na jednym z portali społecznościowych pani Regina, która dobrze znała zmarłego kapłana.

- Znałem dobrze księdza Józefa Pyrka. To był bardzo pracowity kapłan. Na równi z innymi pracował fizycznie przy budowie kościoła. Bardzo się natrudził, ale pracował z wielką radością na służbę Bogu i ludziom. Wystawił też kaplicę, żeby parafianie z najdalszych zakątków Jankowej mieli bliżej na msze. Pamiętam jak prowadził pielgrzymki piesze do Bruśnika. Nie opuścił ani jednej. Nawet wtedy, gdy był już w podeszłym wieku i zdrowie mu nie pozwalało na pielgrzymowanie. Gdy ktoś z jego parafii zmarł, to zawsze chodził na miejsce do domu modlić się i prowadził orszak pogrzebowy do kościoła. Zawsze ofiarnie służył posługą sakramentalną w konfesjonale. Nie rozpoczął mszy dopóki wszystkich nie wyspowiadał. Nigdy nikomu nie odmówił pomocy. Dla każdego zawsze znalazł czas. Z każdym porozmawiał – powiedział nam pan Józef Gajewski z Lipnicy Wielkiej.(r.gajewski@sadeczanin.info Fot. RG)

Chcesz zobaczyć więcej zdjęć z pogrzebu? PRZEJDŹ NA KOLEJNĄ STRONĘ.

Strony







Dziękujemy za przesłanie błędu

Lutowy miesięcznik Sądeczanin 2021